Astrologia (DS, L10, pyt.1)

Pytanie: Czy możesz wypowiedzieć się na temat znaczenia naszych horoskopów oraz różnych oddziaływań i energii, które niosą ze sobą tranzyty w astrologii?

Odpowiedź: Tak jak powiedziałem wam już wcześniej, właściwe jest stwierdzenie, że dusza decyduje się wkroczyć w pole energii, które ma określony „posmak”. A posmak ten to matriks wibracji, który tworzy pole energii stworzenia w wymiarze, do którego wkraczasz w chwili swych narodzin.

Nic nie dzieje się przez przypadek. Te dzieci, które opóźniają swe przyjście na świat, bądź te, które je przyspieszają, po prostu próbują – tak to nazwijmy – dotrzeć na „stację”, zanim pociąg ruszy. Nie chcą przybyć za późno ani za wcześnie, ponieważ już zdecydowały, w którym wagonie będą siedzieć. Dlaczego? Ponieważ w ten sposób tworzą dla siebie pewien „posmak”, pewien zakres energii, pewien kreatywny matriks, pewne pola energii, które aranżują sytuacje uczenia się w ramach ich świadomości. Następnie przyciągają one sytuacje, przyjaciół, związki, które mogą symbolizować – jak by to nazwać – wyłanianie się tych energii, które dusza decyduje się zgłębiać, którymi postanawia się bawić i które pragnie opanować.

Tak naprawdę to nie jest zbyt skomplikowane. To coś bardzo, bardzo prostego. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, gdy umysł, posługując się swym intelektualnym zrozumieniem owych matryc, owych pól energetycznych, owych „smaków”, wierzy, że w nich tkwi moc. To tak jakby cieśla, patrząc na młotek i piłę leżące na stole, nagle dał się zwieść i siedział sobie, czekając aż młotek i piła zbudują dom.

Weź do rąk narzędzia, sięgnij po te jakości, które tworzą twe istnienie, które mają wpływ nawet na to, jak geny w ciele generują energię, na to, jak trawią pożywienie, spójrz na te wszystkie preferencje, sympatie i antypatie. Następnie zacznij postrzegać owe rzeczy jako symbole:

Jakich energii decyduję się doświadczać?

Dlaczego tak bardzo nie znoszę wsi, a tak bardzo kocham miasto?

Dlaczego tak bardzo nie znoszę miasta, a tak bardzo kocham wieś?

Dlaczego uwielbiam śnieg, a nienawidzę słońca?

Dlaczego uwielbiam słońce i nienawidzę śniegu?

Oto energie, matriksy, pola, piaskownice, w których się bawisz. Ale twoją rolą, twoim celem, jest przekroczyć i opanować te energie, a nie dać im nad sobą panować; nie czekać aż to one powiedzą tobie, jakie podjąć decyzje.

Przybycie do tego świata i ujarzmienie go oznacza objęcie wszystkich matriksów, pól energii, które tańczą i bawią się ze sobą, tworząc przenikające się wzajemnie sieci relacji, o których mówiliśmy wcześniej. Oznacza to nauczenie się tego wszystkiego, rozwijanie świadomości tego, jak to działa, tak byś mógł to opanować i tym kierować, zamiast być tym kierowany.

Mistrzostwo zaś osiągniesz ostatecznie wtedy, gdy udoskonalisz dary, które pozornie narzuca ci twój horoskop. Następnie zaś całkowicie to przekroczysz, spoczywając w tym Umyśle, który na zawsze przekracza wszelką przejawioną rzeczywistość. Tym z was, którzy chcą używać języka astrologii, okna astrologii, sugerujemy, abyście byli bardzo, bardzo ostrożni. Czy dopatrujesz się mocy w swym intelektualnym zrozumieniu, wierząc, że owa moc w nim jest, i temu zrozumieniu oddajesz swą moc? Czy też po prostu pozwalasz sobie widzieć pewne wzorce, poczuć smak pewnych możliwości i skłonności, po to by wnieść do nich swą świadomość i udoskonalić zdolność panowania nad nimi?

Ty określ skutki swego horoskopu urodzeniowego, a nie pozwalaj na to, by to on określał skutki, których doświadczasz.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 2 Lekcji 10 Drogi serca.