Archiwum kategorii: Aktualności

Jak to jest żyć jako Chrystus?

Oto jedno z pytań zadane Jeszule po nagraniu przekazu Niebo na Ziemi:

Pytanie 3: Jeszuo, jak to jest żyć w Chrystusowej wibracji w 3D?

Odpowiedź: To dobra zabawa. Cud nad cudami! Jest to tak wzniosłe i wspaniałe, że nie ujmą tego żadne słowa. To jest bycie w świecie, ale nie ze świata. Oznacza to bycie przepełnionym mądrością, współczuciem, miłością, mocą i potencjałem, a równocześnie rozpoznanie tego, że jesteś dosłownie nikim. Sam z siebie nie czynię niczego. Wielu próbowało uczynić ze mnie swego boga. Ja jednak mówiłem im: nie patrzcie na mnie. Nie jestem sprawcą ani wykonawcą. Jestem świadkiem wielkiej tajemnicy, której pozwalam przeze mnie płynąć. I każdy tak zwany „cud” był cudem dla mnie. Niosło to w każdej chwili świeżość – kroczyć stopą po ciepłej ziemi w południe i być w całkowitym zachwycie, że mogło pojawić się doświadczenie tego, że stawiając krok za krokiem, mogłem dotrzeć do studni, gdzie odbyłem z pewną kobietą rozmowę, która odmieniła jej życie; że Duch Święty mógł przeze mnie przemówić; że mogłem się zadziwić tym, jak w ogóle znalazłem się przy owej studni. Nie było to moim zamierzeniem. Moją intencją było jedynie być w stanie zachwytu, zadziwienia i przyzwolenia.

Bycie Chrystusem w trójwymiarze to wyjątkowe doświadczenie. Trwa ono jedynie przez mgnienie oka, czyli tyle, ile trwa ciało. Ale gdy ono trwa, mogę ci powiedzieć, że nic, co możesz sobie wyobrazić lub stworzyć, nic, nad czym jakikolwiek umysł kiedykolwiek się zastanawiał, nie może się równać wspaniałej pełni i spełnieniu, które biorą się z zadania pytania, które zadałeś. Na każde bowiem pytanie musi paść odpowiedź. I odpowiedź jest zawsze doświadczeniem dopełnienia się pytania. A więc nie przestawaj zadawać tego pytania.

– Jest jedno pytanie, które wiąże się z tym dla mnie, czyli: jeśli bycie wibracją Chrystusa w 3D jest tak wspaniałe, jak to opisałeś, zatem bycie współ-stwarzającym Chrystusem w 3D to dopiero musi być zabawa. Zastanawiam się, czy to zdarzyło się kiedykolwiek w dotychczasowej historii 3D?

Odpowiedź brzmi: nie. To nigdy nie wydarzyło się na tym świecie. Było wiele wspaniałych cywilizacji, ale każda, bez względu na to, jak odległa, a nawet przekraczająca tę, którą znasz… Jak to ujęliśmy wcześniej, twoja cywilizacja jest nadzwyczaj prymitywna w odniesieniu do niektórych, które powstały wcześniej… Ale w każdej z nich podtrzymywano myśl, że niektórzy mogli być Chrystusami, ale nie wszyscy. Oni po prostu trzymali się postrzegania, że musi istnieć hierarchia. Czy ma to dla ciebie sens?

Zatem myśl, która przenika, czy też tu schodzi, jest myślą o świecie, w którym wszystkie ciało-umysły manifestują pełnię Chrystusowej świadomości. Zaprawdę jest to drugie przyjście. Nie, to się nigdy dotąd nie wydarzyło, ale wydarzy się.

Oto jedna z wyjątkowych okazji, jakie mamy w Shanti Christo.

To nie tylko jedna z okazji, ale jedyna okazja. Wszystko temu służy lub też może temu służyć. Wszystko wypływa z tego, czy będą lub nie będzie umysłów chętnych, by zadać to pytanie wraz z tobą i oddanych temu, by przyjąć – co oznacza: stać się – odpowiedzią. Wtrąciłbym tu od siebie trzy grosze (jeśli miałbym jakieś grosze) i powiedział, że nie ma większej przygody niż pole czasu. Czy to pomaga ci w odniesieniu do twego pytania?

– Tak, dziękuję.

To oznacza, że już przyjmujesz odpowiedź.

– Co za przygoda! Czuję, jakbym się budził podczas naszej rozmowy.

Cud nad cudami!

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Shanti Christo

Wyrażenie Shanti Christo oznacza po prostu Pokój Chrystusa. W przesłaniu Drogi Mistrzostwa Jeszua używa tego terminu wielokrotnie, czasem odnosząc go do wibracji lub idei czy prawdy o nas wszystkich, a czasem odnosząc się konkretnie do Fundacji Shanti Christo, jaka została założona w latach dziewięćdziesiątych przez Jayema według instrukcji Jeszuy – organizacji, z której zresztą później, również pod wpływem Jeszuy, Jayem wystąpił.

Marek Konieczniak zdecydował się również użyć tej samej nazwy na określenie zakładanego przez siebie w 2018 r. polskiego wydawnictwa publikującego książki Drogi Mistrzostwa po polsku. Obecnie zmienił tę nazwę, używając polskiego odpowiednika. Wydawnictwo od tej pory będzie się więc nazywało Wydawnictwo Pokoju Chrystusa, a nie – jak do tej pory – Wydawnictwo Shanti Christo.

Temat jest dość szeroki, choć w Polsce mało znany. Jeżeli kogoś zainteresuje, podajemy poniżej linki, które Marek Konieczniak udostępnił na swojej stronie. Na końcu tego drugiego linku znajdziecie również linki do tekstów z przetłumaczonymi przez Marka i udostępnionymi na stronie Fundacji Shanti Christo wyrywkowymi fragmentami z Drogi Mistrzostwa i innych przekazów, w których Jeszua mówi między innymi o Shanti Christo:

Droga Poznania już od poniedziałku 30 września (również audiobook)

Z radością zawiadamiamy, że trzecia część trylogii Drogi Mistrzostwa zatytułowana Droga Poznania będzie dostepna po polsku w formie książki, e-booka i audiobooka już od poniedziałku 30 września 2019 r. Choć tym razem nie uczestniczyliśmy w tłumaczeniu, redakcji i korekcie wersji papierowej książki, to Rafał nagrał dla wydawnictwa Shanti Christo jej audiobook.

Droga Poznania jest nie tylko kulminacją trzyletniej praktyki danej przez Jeszuę. Jest również pięknym i mocnym przekazem, które mówi o istocie prawdziwego poznania, prawdziwej wiedzy i tego, czym naprawdę jesteśmy jako Myśl Miłości wyrażonej w formie. Choć Droga Poznania zamyka trylogię przekazu Drogi Mistrzostwa, jednak nie jest końcem, lecz otwarciem kolejnych drzwi dla każdego z nas – drzwi do świadomego i pełnego przeżywania Życia w Królestwie jako Przebudzony Umysł Chrystusa.

Więcej informacji na temat nowego wydania znajdziecie pod tym linkiem: https://shantichristo.pl/droga-poznania-juz-od-poniedzialku-30-wrzesnia/.

Poznanie lub Wiedza to natychmiastowa jakość czucia. Wychodzi ona poza symbole. Wiedza jest rezultatem objawienia, a objawienie zawsze jest czymś intensywnie osobistym. To znaczy, że objawienie przepływa przez lukę, która wydawała się istnieć pomiędzy Umysłem Boga a umysłem duszy lub też tym, co Stworzone. Nie można tego przekazać za pośrednictwem symboli, ponieważ symbole są oddalone od Rzeczywistości. (Jeszua, Droga Poznania)

Warsztaty z Yumi: 18-21.01.2020 r.

ŚWIĘTE ZJEDNOCZENIE BOSKIEJ KOBIECOŚCI I BOSKIEJ MĘSKOŚCI
~ Przywrócenie żeńskich i męskich aspektów duszy ~
3–dniowe warsztaty w dn. 18-20 stycznia 2020 r.

ORAZ

ŚWIĘTA INTYMNOŚĆ
1–dniowe pogłębienie warsztatów
we wtorek 21 stycznia 2020 r.
– tylko dla uczestników 3–dniowych warsztatów

Warsztaty te poprowadzi w Warszawie
Yumi GraceStream, nauczycielka Ścieżki
Drogi Mistrzostwa z Japonii

A oto kilka słów zaproszenia od Yumi:

Witajcie, drodzy Przyjaciele!

Moje Serce czuje ciepło i radość, gdy wczuwam się w Waszą obecność, myśląc o moim przyjeździe do Warszawy w styczniu 2020 r. Przyjeżdżam na zaproszenie mojej umiłowanej Siostry Marii i Brata Rafała, by zobaczyć Was wszystkich i poprowadzić  trzydniowe warsztaty pt.: „Święte Zjednoczenie Boskiej Kobiecości i Boskiej Męskości” oraz jednodniowy warsztat pogłębiający owe trzydniowe spotkanie pt.: „Święta Intymność”.

Nauki „Drogi” Jeszuy i Marii Magdaleny odkryłam ponad 10 lat temu, nie wiedząc wtedy na ich temat zupełnie nic. Teraz zaś z radością służę jako Szczęśliwy Przekaźnik dla Ducha/Boga. To zaprawdę cud i tajemnica, że w głębi mej duszy – niegdyś głęboko zanurzonej w Syndromie Oddzielenia dusz: w winie, niegodności, nienawiści do siebie samej, poczuciu bycia ofiarą i tym podobnych – wydarzyła się ta Przemiana.

Jeśli miałabym wymienić jedną rzecz, którą jest decydująca, a więc i najbardziej pomocna, w tym, aby przyzwolić na tę Przemianę z Oddzielenia do Zjednoczenia z Bogiem – niektórzy z Was mogą poczuć się tym zaskoczeni – to byłoby to PRZYWRÓCENIE Żeńskich Jakości/Częstotliwości. Czym one są? Chęcią Przyjmowania, Czułością i Wrażliwością… które nadal są w dużym stopniu wypaczone, znienawidzone i ukrywane…

Ludzkość jest w wielkiej potrzebie przywrócenia owych Żeńskich Jakości. Przez długi czas moc i siła były przez ludzkość nadużywane, by pozyskać, a następnie utrzymać swe własne królestwo poprzez próbę pokonania Boga, co kończyło się wojnami, konfliktami, napaściami, wyzyskiem, itp.

Poprzez przywracanie łagodności Przyzwalania na wszystko, poddawanie się z każdym oddechem Niewidzialnemu, Bogu, rozwijanie zdolności do odczuwania tego, co w nas tkwi, oraz zmiękczanie tego, co jest wewnątrz sztywne – w ciele, na Ziemi przygotowywane są żyzne gleby, po to by Boskość mogła w nas wniknąć i poprzez ludzkość i jako ludzkość szerzyć Swoje Stworzenie (a nie nasze własne stworzenia)… W ten sposób ów Żeński Aspekt/Częstotliwość w nas samych może się zintegrować z Męskim Aspektem w nas jako Stworzeniu, które szerzy dobro, świętość i piękno. A Stwarzanie jest ze swej natury formą Aktywności.

Dusza nie jest ani męska, ani kobieca, ale jest ona Jednością Pełni, która obejmuje zarówno Delikatność, jak i Siłę, Cierpliwość i Ofensywność, Przyjmowanie i Dawanie. Zatem my, jako Dusza, bez względu na płeć, jesteśmy RÓWNIEŻ wzywani, by rozwinąć TAKŻE Męski Aspekt Aktywności.

Jak to ujął Jeszua: Boska Kobiecość jest podstawową i fundamentalną częstotliwością emanującą z nieznanej tajemnicy, jaką jest Bóg. Jest ona łonem, z którego wszystko się rodzi… Boska Kobiecość jest pierwsza. Boskość rodzi nieskończone łono potencjalności; jest tym, co podtrzymuje wszystko; jest tym, w czym spoczywa i przebywa wszystko…

Wyobraź sobie, jak by to było, gdybyśmy nauczyli się jak pełniej przywrócić i zintegrować ten Boski Żeński Aspekt i Boski Męski Aspekt w naszym własnym istnieniu i gdybyśmy zaczęli żyć z perspektywy tego Zjednoczenia… Jak szczere i przepełnione łaską stałyby się codzienne chwile na poziomie związków, włączając w to naszą ludzka naturę, to, co żeńskie, to, co męskie i to, co bez płci…

Po trzydniowym zagłębieniu się w ten temat, będziemy mieli również jednodniowe warsztaty pogłębiające, pt.: „Święta Intymność”. Skupimy się tu na zgłębianiu tego, czym jest szczera intymność, jaki jest naprawdę cel ciała, czym jest świętość w związkach oraz wniesiemy to nowe uświadomienie do żywej rzeczywistości naszych związków wraz z wizją uświęconą kontekstem autentycznego doświadczenia… Jak naucza Jeszua, Prawdziwe Poznanie nie jest koncepcją. Prawdziwe Poznanie jest bezpośrednie, natychmiastowe i dostępne jedynie wtedy, gdy całe nasze istnienie otwiera się na Nie i Je przyjmuje – w ciało–umyśle, sercu, duszy, uczuciach/zmysłach, oddechu… Te jednodniowe warsztaty pogłębiające pozwolą nam zajrzeć głębiej w całość naszego pola istnienia w oparciu o to, co odkryjemy w ciągu pierwszych trzech dni… Będzie to bardzo konstruktywne użycie czasu! Szczerze zachęcam do uczestnictwa w obu wydarzeniach, by w maksymalny sposób skorzystać z tego, co oba oferują.

Oba warsztaty są w pełni wspierane narzędziami Drogi Mistrzostwa, takimi jak:

  • praca nad zaprzestaniem hamowania pięciu strumieni ludzkich energii (Smutku, Lęku, Złości, Radości, Seksualności) i nad tym, jak zyskać dostęp do tych podstawowych ludzkich energii, jak poczuć je w pełni i przestać się ich trzymać.
  • Oddech Miłości i Światła (Oddech Miłości)
  • Radykalny Wgląd we własną Istotę (wersja Radykalnego Wglądu do indywidualnej pracy ze sobą)
  • Ekstatyczny Taniec z Oddechem Miłości i Światła
  • Łagodny Ruch i Przepływ
  • Praktyka Obecności

A teraz… w ciszy mego Serca wczuwam się w połączenie z Nimi, by wraz z Nimi współtworzyć kontekst świętego kręgu i czuję Obecność Chrystusowej Rady (lub też Rodu), która już przesyła ŚWIATŁO temu zgromadzeniu…

Umiłowani Przyjaciele, serdecznie Was zapraszam do przyłączenia się do nas na tym Doświadczalnym, Transformującym, Uświęconym Placu Zabaw śmiechu, płaczu, tańca i ciszy w Łonie Boskiej Kobiecości!

Cieszę bardzo na myśl o połączeniu z każdym z Was w styczniu w Polsce!

Z błogosławieństwem i wielką radością,

Yumi GraceStream (YouMe)

~~~~~

SZCZEGÓŁY ORGANIZACYJNE

CZAS SPOTKANIA
3-dniowe warsztaty:

Sobota 18 stycznia: 10.00 – 18.00 (z przerwą obiadową)
Niedziela 19 stycznia: 10.00 – 18.00 (z przerwą obiadową)
Poniedziałek 20 stycznia: 10.00 – 17.00 (z przerwą obiadową)

1-dniowe warsztaty pogłębiające:

Wtorek 21 stycznia: 10.00 – 17.00 (z przerwą obiadową)

Nie ma możliwości uczestniczenia tylko w jednym lub dwóch dniach wydarzenia. Przyjmujemy zgłoszenia jedynie na warsztaty 3-dniowe lub 4-dniowe (3+1).

Prosimy o przybycie w sobotę między godziną 9.00 a 9.30 w celu dokonania rejestracji oraz zajęcia miejsc. Spotkanie rozpocznie się punktualnie o godzinie 10.00. Prosimy o punktualność.

MIEJSCE SPOTKANIA:

Sala konferencyjna im. Ireny Strzeleckiej w Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym na ul. Grażyny 13 (II piętro) w Warszawie.

KOSZT:
750 zł (3 dni) lub 900 zł (4 dni)

W cenę wliczone są: warsztaty 3-dniowe (sobota, niedziela, poniedziałek) lub 4-dniowe (sobota, niedziela, poniedziałek, wtorek) wraz z tłumaczeniem na jezyk polski, a także drobny poczęstunek (ciastka, owoce, zimne napoje, kawa i herbata).

ZAPISY i INFORMACJE:

Aby zgłosić chęć uczestnictwa w spotkaniu, prosimy o wysłanie FORMULARZA ZGŁOSZENIOWEGO.

Wysyłka formularza zgłoszeniowego oznacza Twoją zgodę
na przetwarzanie danych w celu rejestracji uczestnictwa w wydarzeniu
oraz Twoją akceptację naszej Polityki prywatności.

W celu rezerwacji miejsca na spotkaniu poprosimy o wpłatę 250 zł bezzwrotnego zadatku na numer konta, który prześlemy w odpowiedzi na wysłany formularz zgłoszeniowy. O wpłatę pozostałej sumy prosimy między 1 a 8 stycznia 2020 r.

Aby wypełnić formularz zgłoszeniowy, kliknij TUTAJ.

NOCLEGI:

Istnieje możliwość skorzystania z noclegów w miejscu wydarzenia (liczba miejsc ograniczona) po obniżonych cenach na hasło: Warsztaty z Yumi (my nie rezerwujemy miejsc, zainteresowanych prosimy o indywidualny kontakt ze Społem):

1 osobowy – 145 zł (tylko dwa pokoje dostępne w tej kategorii)
2 osobowy (z dwoma łóżkami) – 175 zł
2 osobowy z łożem małżeńskim – 175 zł
3 osobowy – 205 zł
4 osobowy – 245 zł
Płatność za cały pokój bez względu na ilość osób nocujących.

Rezerwacja pokoi: pokoje@csk-spolem.pl

Dodatkowy kontakt telefoniczny w sprawie pokoi: 22 440 82 10 (od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00)

CO WZIĄĆ ZE SOBĄ:

Prosimy o zabranie ze sobą na warsztaty koc lub matę do jogi/karimatę oraz poduszkę. Przyda się również wygodne luźne ubranie „na cebulkę”, kapcie lub ciepłe skarpety oraz woda do picia.

KOORDYNACJA LOGISTYCZNA:
Po otrzymaniu przez nas wpłaty Twojego zadatku i zarejestrowaniu Cię, prześlemy Ci linka do zamkniętej grupy na facebooku dotyczącej warsztatów z Yumi. Zapisani uczestnicy będą mogli na tej grupie na przykład kontaktować się między sobą w sprawie dojazdu do Warszawy lub wspólnego zakwaterowania na miejscu wydarzenia.

PARKING, RESTAURACJE I DOJAZD

Informacje na temat parkingu, restauracji i dojazdu na miejsce wydarzenia z centrum Warszawy.

UWAGA: Wszystkie nowe informacje dotyczące spotkania
będziemy zamieszczać na tej stronie.

Gdybyś potrzebował dodatkowych informacji, oto nasz email kontaktowy: spotkania@drogamistrzostwa.pl

Formularz zgłoszeniowy / Registration Form (Yumi)

Aby zapisać się na warsztaty z Yumi w styczniu 2020 r., wypełnij poniższy formularz. / Please fill in the form to sign up for the workshop.

Uwaga: O rezerwacji miejsca nie decyduje samo wysłanie formularza, lecz wpłata zadatku. Numer konta do wpłaty otrzymasz na swój email po wysłaniu formularza.
Uwaga: Prosimy o uważne wypełnienie pola „Twój email”. Podanie błędnego adresu nie pozwoli nam dopełnić Twojego zgłoszenia.

Artykuł o Yumi

Pierwszy kontakt z Yumi (czytaj: Jumi) GraceStream (GraceStream to przydomek używany zamiast nazwiska) nawiązaliśmy na początku 2018 r. na międzynarodowej grupie Drogi Mistrzostwa na Facebooku, gdy dowiedzieliśmy sie, że tłumaczy ona i zamierza opublikować Drogę Serca po japońsku. Poczuliśmy ją od razu jako bliską i drogą nam duszę, ale od tamtej pory pozostaliśmy w dość luźnym kontakcie. Dopiero niedawno zarówno ona, jak i my, poczuliśmy, że nadszedł czas, aby spotkać się w formie. Poczuliśmy, że ma ona coś głębokiego do zaofiarowania Braterstwu w Polsce, dlatego też zaprosiliśmy ją do poprowadzenia warsztatów w Warszawie w dniach 18-21 stycznia 2020 r.

Yumi to piękna, wrażliwa, a zarazem pełna wewnętrznej mocy istota, która żyje i naucza z poziomu mocnego wewnętrznego połączeniu ze Źródłem i Rodem Chrystusowym. Przez wiele lat była zaangażowana w praktykę Kursu Cudów, a od kilku lat jest aktywną nauczycielką Drogi Mistrzostwa, oddaną całkowicie służbie Pojednania ludzkości.

Yumi prowadzi warsztaty i sesje na całym świecie za pośrednictwem Drogi Miłości i Światła, co jest jej określeniem na objawianie energetycznego Pola Boskości, danego przez Jeszuę i Marię Magdalenę, by jeszcze bardziej pogłębić nauczanie Drogi Mistrzostwa i sprowadzić Niebo na Ziemię. Yumi robi to z pokorą i wdzięcznością poprzez bycie Radosnym Kanałem dla Ducha/Boga.

Na jej stronie internetowej możemy przeczytać między innymi: Podróż każdego jest wyjątkowa i różni się od innych. Z powodu odwiecznej obietnicy złożonej przez jej duszę Rodowi, Yumi została postawiona w sytuacji, która wymagała przejścia przez nią wszystkich poziomów ludzkich zranień – po to, by je uzdrowić i by UWOLNIĆ wszystkich: swych rodziców, partnera, dziecko, psa, świat i samą siebie, i by przebudzić się do Prawdy: „Ja i mój Ojciec Jedno jesteśmy”, „Jedynie Miłość jest prawdziwa”, „Jestem Stworzeniem, a nie Stwórcą” i „JAM JEST TYM JEDYNYM”…

Oddanie Prawdzie w Yumi nigdy nie ustało, nawet w samym środku wielkich wyzwań, które podsycały tylko jej Pragnienie, by Służyć jedynie Woli Boga.

Yumi z wielką przyjemnością dzieli się tym, co sama otrzymała, z każdym, kto jest gotowy i naprawdę chętny, by wkroczyć na Ścieżkę nauk Drogi, poprzez którą jej własna dusza – niegdyś zwana „królową ciemności” – została uzdrowiona i przebudziła się…

Przeczuwamy, że wieść o spotkaniu z Yumi w Polsce wzbudzi żywe zainteresowanie przyjazdem wśród studentów Drogi Mistrzostwa z zagranicy. Wiadomość o jej warsztatach upublicznimy jednak wśród naszych anglojęzycznych przyjaciół dopiero po dwóch tygodniach (koniec września), żeby dać pierwszeństwo w zapisach ludziom z Polski. Aby uzyskać więcej informacji i zapisać się na warsztaty, kliknij TUTAJ.

ROZMOWA Z YUMI:

A oto parę świadectw uczestników jej międzynarodowych warsztatów:

Yumi, najgłębsze wyrazy wdzięczności dla Ciebie; odczuwam szacunek i wdzięczność za wszystkie wspaniałe lekcje, które nam dałaś podczas tych trzech dni… Te bogate w mądrość i pokorę nauki są dla mnie o tyle cenniejsze, że przychodzą do mnie we właściwym momencie mego życia, gdy przekraczam i uregulowuję swą „karmę”… Właśnie dlatego z głębi serca dziękuję za Twoją obecność w mym życiu, Twą łagodność, cierpliwość, oddanie, pokorę względem Boga, dziękuję za całą Twoją miłość, mądrość, Twój uśmiech i ponownie DZIĘKUJĘ CI, gdyż dzięki Tobie odkryłam znaczenie ODDECHU. Namaste! ~ Corinne

Bardzo Ci dziękuję za… wszystko! Czułem głębię naczynia, które stworzyłaś poprzez swe pełne mocy połączenie i oddanie Źródłu, które jest z Tobą Jednym. Tam mogłem pozostawić za sobą mój umysł (co było bardzo ważne!), by w wolności eksplorować i spotykać pozornie fragmenty siebie, które musiały zostać objęte i przekroczone w Miłości. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiej głębi swej własnej duszy… Czuję, że owo Boskie naczynie pozwoliło również nam wszystkim połączyć się ze sobą nawzajem w bardzo intymny i cenny sposób, tak dobrze znany duszy. Zaiste byliśmy w Świętym Kręgu! Nieskończona wdzięczność dla Ciebie! ~ Maho H.

A oto anglojęzyczne artykuły na stronie Yumi:

Profil Yumi: https://www.grace-stream.com/english-yumi

Wydarzenia: https://www.grace-stream.com/english-event-with-yumi

Wydarzenia na świecie: https://www.grace-stream.com/english-work-offerings-by-yumi

Workshop with Yumi in Warsaw ~ January 2020

SACRED UNION OF DIVINE FEMININE AND DIVINE MASCULINE
 ~ Restoration of Feminine & Masculine Aspects of Soul ~
3 Day Workshop from January 18-20, 2020

AND

Sacred Intimacy
1 Day Deepening Workshop on January 21, 2020

with Yumi GraceStream,
Teacher of A Way of Mastery Pathway
from Japan

And here are a few words of invitation from Yumi:

Hello Dear Friends,

My Heart feels so warm and precious as I feel your presence… Because I am coming to see you all next January to offer the 3-day workshop: Sacred Union of Divine Feminine & Divine Masculine, and the 1-day deepening workshop: Sacred Intimacy, invited by my Beloved Sister and Brother, Maria and Rafal.

I came to the Way Teachings of Jeshua and Mary Magdalene over 10 years ago, without knowing anything about it at all! And now, I’m finding myself enjoying serving as a Happy Conduit of Spirit/God. It’s a miracle and mystery, indeed, that this Shift happened in the depth of my soul that was once deeply fused to Separation Syndrome of souls: guilt, unworthiness, self-hatred, victimhood, and all others that we could name…

If I could raise one thing that is most critical and thus helpful for allowing this Shift (from Separation to Union with God) to happen, some of you might be surprised yet it is RESTORING Feminine Qualities/Frequencies. What are those?… they are Receptivity/Sensitivity/Vulnerability… which are still yet very much distorted, hated and buried…

Humanity is in great need of restoring those Feminine Qualities. For a long time, power and strength has been misused by mankind to try to have and then keep their own kingdoms by Edging God Out, which has resulted in wars, conflicts, assaults, exploitations, etc.

By restoring the gentleness of Allowance of all things, surrendering to the Invisible, God, through every breath, and flowering the capacities to feel what is within, soften what is rigid within, the fertile soils are prepared in the body, on the earth, so that the Divine can penetrate into us and extend Its Creation (not our own creations) through/as humanity… Thus, Feminine Aspect/Qualities within us can be integrated with Masculine Aspect within us, as Creation That extends the good, the holy, and the beautiful… and Creation is Active in nature.

Soul is neither male nor female, but the Union of Wholeness, which embraces both of Softness and Strength, Patience and Thrusting, Receiving and Giving. We, as Soul, therefore, regardless of gender, are ALSO called to develop Masculine Aspect of Activeness.

As Jeshua shared: The divine feminine is the root foundational frequency that emanates from the unknown mystery of Godfirst, It is the womb from which all else arises… The divine feminine comes first. The divine births the infinite womb of potentialitythat which holds all things,that which in all things rest and reside…

Imagine, if we learn how to restore and integrate this Divine Feminine Aspect and Divine Masculine Aspect in our own being more fully and start living out of this Union, how much truthful and graceful our daily moments will become in the relational realm while embracing our humanity: woman, man, non gender…

After 3-Day immersion, we have the 1-Day Deepening: Sacred Intimacy… Where we will focus on the exploration into what is genuine intimacy, what is the purpose of the body truly, what is sacredness in relationships, and will bring the new realization into the living relational realm with sanctified seeing through experiential contexts… As Jeshua teaches, True Knowing is not a concept. It is direct and immediate and only available when our entire being is open to and receive It… throughout body/mind, heart, soul, feeling/senses, breath… This one day deepening will allow us to see deeper, to go into our entire field of being deeper based on what we find in the first 3 Days… ummm… it would be very constructive use of time…! I truly encourage everyone tocome to both to maximize benefits that those two will offer…

The two workshops are supported powerfully by the Way teachings tools that are:

  • 5 Streams of Human Energies (Sadness, Fear, Anger, Joy, Sexuality) Dis-inhibition work (how to accessthose core human energies and feel through and be done with them)
  • Breath of Love & Light (LovesBreath)
  • Self Root Core Inquiry (Self version of Radical Inquiry)
  • Ecstatic Dance with Breath of Love & Light
  • Gentle Movement/Flow
  • Presencing

Now… in my quiet Heart, feeling about joining with them to co-create a context of the sacred circle, I feel the Presence of Christ Council (The Lineage), Who are already sending LIGHT to this gathering…

Beloved Friends, I warmly invite you to come and join us for this Experiential, Transformative Sacred Playground of laugh, cry, dance, sing, silence and more in the Womb of Divine Feminine!

I am very much Looking forward to joining with each one of you next January in Poland!!

Blessings in Delight

Yumi GraceStream (YouMe)

 

 


DETAILS:

WHEN:
3 Day Workshop:

Saturday, January 18th: 10 am – 6 pm (with lunch break)
Sunday, January 19th: 10 am – 6 pm (with lunch break)
Monday, January 20st: 10 am – 5 pm (with lunch break)

1 Day Deepening Workshop:

Tuesday, January 21st: 10 am – 5 pm (with lunch break)

Please arrive between 9.00 and 9:30 am on Saturday to register and take a seat. The workshop will start at 10 am. Please be on time.

WHERE:

Irena Strzelecka Conference Room
in Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne SPOŁEM (II floor)
Warsaw, Grażyny 13 Street

COST:

750 PLN (3 days) or 900 PLN (4 days)

The cost includes workshop (Saturday, Sunday, Monday, Tuesday) and snacks (cookies, fruits, cold beverages, tea, coffee).

INFORMATION AND REGISTRATION:

To express your desire to participate in this event please fill in and send THE REGISTRATION FORM.

To make a reservation please send us a non-returnable deposit of 250 zloty to our bank account (we will send you the account number after you send us the registration form). Please pay the rest of the amount till January 8th, 2020.

To fill in the registration form, please CLICK HERE.

ACCOMMODATION:

There is an option of booking the room (limited amount) at a discounted price in the same place where the session room is. The password for a discounted price is: Workshop with Yumi. We are not booking the rooms for the participants. If you are interested in making a reservation there, please contact the hotel directly.

single room – 145 PLN (only two rooms available in this category)
double room (with two beds) – 175 zloty
double room (with one bed) – 175 zloty
triple room – 205 zloty
4 person room – 245 zloty

Contact: pokoje@csk-spolem.pl

For Polish flyer for the event, click here.

WHAT TO BRING:

Please bring with you to the workshop:
– a blanket or yoga mat and a cushion
– a loose layered clothing
– slippers (or warm socks)
– water bottle/s.

LOGISTICS COORDINATION:

After receiving your deposit, we will send you a link to a closed facebook group concerning this workshop with Yumi. The registered participants will be able to contact each other there for example to coordinate their travel arrangements or to find the roommate. The group is set up in Polish and most of its members will probably not speak English, but if there are some English speaking participants, you may still be able to find each other there.

All the updates on this event will be published on this site.

If you need any additional info, please send us an email at: spotkania@drogamistrzostwa.pl

Artykuł Tomka w Nieznanym

Chcieliśmy Wam dać znać, że w październikowym Nieznanym Świecie, już dostępnym w sprzedaży, pojawił się artykuł naszego przyjaciela Tomka Kierzkowskiego pt.: Tomek na tropach Jeszui poświęcony tegorocznemu wyjazdowi do Ziemi Świętej z Jayemem, w którym my również uczestniczyliśmy. Tomek, jak zawsze pięknie piszący, dzieli się w nim swoimi uczuciami, wrażeniami, historycznymi i kulturowymi ciekawostkami z tamtego regionu, przeplatając to cytatami z Drogi Mistrzostwa, Kursu Cudów i innych książek. Warte przeczytania 🙂

Magiczny Czas

Przyjaciele, chcieliśmy Was wszystkich z serca pozdrowić w końcówce tego magicznego czasu, jakim jest dla nas świadome przeżywanie naszego błogosławionego stanu i komunikacja z duszą drogiego i dobrze nam znanego Przyjaciela, który ma się narodzić między końcówką września a połową października tego roku. Czujemy bardzo wyraźnie, że wielu z Was jest z nami sercem i dziękujemy za Wasze ciepłe myśli!

Maria i Rafał

Zdjęcie z sesji fotograficznej autorstwa Tatiany Vysochanskiej, której z serca dziękujemy!

Boska Kobiecość

Poniżej prezentujemy najnowsze tłumaczenie przekazu Jeszuy pt.: Boska Kobiecość. A tutaj znajdziesz pokrewny artykuł Rafała pt.: Kobieta Mocną jest.

Pobierz mp3 (kliknij w link prawym przyciskiem myszki, a następnie „zapisz link jako”)

Teraz możemy zacząć.

I zaprawdę z wielką radością i czując się zaszczyconym, przybywam w tej godzinie, by rozmawiać z wami, by przebywać z wami, by przypomnieć wam o tym wszystkim, co jest w was prawdziwe. Przybywam, by przebywać z wami z tej bardzo wyjątkowej okazji, by mówić o sercu tej, która zwana jest boginią, by mówić o sercu tego, który nazywany jest Chrystusem, by mówić o sercu tej, którą zwiemy Boską Matką, by mówić o sercu tego, kto nazywany jest Abba, Ojcem.

Przybywam zatem w tej pomyślnej godzinie, by przebywać z wami w miejscu, które mówi o sercu za pośrednictwem łagodności fal, poprzez wibrację, która odczuwana jest w oddechu wiatru, poprzez słodycz, która przenika powietrze i wiele pięknych kwiatów. Przybywam, by przebywać z wami, gdy podjęłyście decyzję, by pozornie zebrać się jako niewielka grupa kobiet na małej, mknącej przez przestrzeń kosmiczną drobince kurzu, pozornie tak oddzielonej od całości życia.

A jednak powiadam wam: Nie zebrałyście się razem przez przypadek. Zebrałyście się, ponieważ dobrze rozpoznałyście, że w każdej z was jest takie miejsce, pewna jakość wibracji, pewien aspekt samej duszy, który podzielacie. Przekracza on dalece fizyczność ciała, które znacie jako ciało kobiety. A jednak jest to wibracja, która podzielana jest przez wszystkich, którzy obecnie podejmują decyzję o inkarnacji – co oznacza po prostu przybycie do wyrażonej formy – inkarnacji w bardzo konkretnych i szczególnych wibracjach kobiecego ciała. A ucieleśnienie w ciele kobiety zaprawdę oznacza uczestniczenie w pewnym wątku lub wibracji świadomości, która ma swe własne, wyjątkowe właściwości.

Ponownie, nie mówimy tu o samym ciele, gdyż jest ono po prostu skutkiem wyboru, którego dokonała dusza, by ucieleśnić pewną częstotliwość duszy. Można się do owej częstotliwości przebudzić lub – jak to nazywacie – podłączyć się do niej. Mogą się do niej podłączyć ci, którzy wybierają częstotliwość lub wątek świadomości przejawiający męskie ciało. Ale znacznie łatwiej jest uzyskać do niej dostęp i jest ona dużo bardziej stała dla tych, którzy w tej inkarnacji wybrali przejawienie się jako kobiety.

Dlaczego zatem jest to ważne? Nastał bowiem świt Nowej Ery, w której pewne częstotliwości ponownie zajmują główne miejsce, tak jak działo się to na ziemskim planie kiedyś. Nie mówimy tutaj o tym, co właściwe i niewłaściwe, dobre i złe. W ogóle nie jesteśmy tu po to, by przywoływać przekonania na temat tego, że byłaś ofiarą jakiejś traumy, która powoduje nierównowagę na całej planecie. Bowiem świat, który widzisz, jest światem snu. Ty więc podjęłaś decyzję, by uczestniczyć w owym śnie. I wybrałaś, by urodzić się w ramach swej własnej szczególnej kultury, swych własnych szczególnych ram czasowych – w formie „kobiety” – by zmierzyć się ze szczególnym wyzwaniem przekroczenia odwiecznego postrzegania, które obecnie przenika ludzką świadomość – a to postrzeganie jest po prostu takie, że to męski nurt posiada najwyższą wartość i musi być umiejscawiany w pierwszeństwie przy podejmowaniu decyzji, prowadzeniu rządów i biznesów, a nawet w zarządzaniu tym, co zwiesz gospodarstwem domowym.

A czyż nie przybyłaś tu, by odkryć, że moc Boskiej Matki, moc Abby, moc Chrystusa, moc Bogini – to tylko różne nazwy określające tę samą rzecz – że moc ta zaprawdę obecna jest w swej pełni w ramach trzymanego głęboko w duszy wątku, który wyraża się aż po komórki ciała w postaci kobiety?

Umiłowane przyjaciółki, mówiłem wcześniej – i powiem to znowu – że aby Chrystus naprawdę narodził się w świecie, kobieta – zbiorowość kobiet – będzie musiała wystąpić i zadeklarować swe oddanie temu, by ponownie sprowadzić Boską Matkę, Chrystusa… By ucieleśnić tę częstotliwość i nie stać w tle w cieniu, ale wystąpić naprzód z odwagą i mocą, by odzyskać to, co wydaje się zagubione, by przejawić i zademonstrować to, co zaprawdę obecne jest we wszystkich istotach, bez względu na to, czy wyrażają się one w formie męskiej, czy kobiecej.

Ten czas jest bliski. Myśl, którą się z wami podzieliłem, została już posłana po – że się tak wyrażę – kosmicznych falach do tych wszystkich, którzy obecnie ucieleśniają kobiecą formę. To zaprawdę czas, by zacząć stwarzać bardziej widoczną ekspresję połączenia kobiet, które wyrażają, oddają się oraz podtrzymują świętość częstotliwości Boskiej Matki, częstotliwości współczucia, częstotliwości służby, która prawdziwie wpływa na planetę poprzez szerzenie miłości, poprzez zdolność, by głęboko odczuwać, poprzez chęć, by ufać mądrości serca, by bardziej ufać mądrości odczuwania niż dominacji zwykłej logiki lub racjonalności.

Zatem, umiłowane przyjaciółki, rozejrzyjcie się dookoła po pozornie małej grupce zebranej w miejscu, które odzwierciedla czas, kiedy to ludzkość, żyjąc w harmonii z całą ziemią, wodą i chmurami oraz jej stworzeniami, nie odczuwała żadnego oddzielenia swej jaźni od kogoś innego, delfina od kobiety, chmury od mężczyzny. Wtedy rozpoznawano, że zabawa, śmiech i uprawianie kwiatów, rozdawanie podarków, śpiewanie piosenek i tworzenie muzyki miały pierwszeństwo przed organizacją armii i tworzeniem korporacji, poprzez które świadomość, która zapomniała o tym, co kobiece, chce odnaleźć panowanie nad światem i nad Ziemią.

Rozejrzyjcie się zatem po waszym pozornie niewielkim kręgu, gdyż każda z was jako nieskończona dusza podjęła decyzję, by wybrać te ramy czasowe, by wybrać tę inkarnację, aby podjąć decyzję: przyjąć ucieleśnienie kobiecej formy, ale nie ulegać wibracyjnemu wzorcowi tego, co zwiesz patriarchatem – nie ma w nim nic negatywnego, będziecie musiały to uwolnić poprzez przebaczenie – lecz po prostu rozpoznać, że dwie neutralne energie przez pewien czas pozostawały w stanie nierównowagi, a pewien segment snu odegrał to, co miał do odegrania. I to wszystko. Nie ma powodu, by formułować osąd.

Czy nie nastał zatem czas dla każdej z was, by prawdziwie wziąć odpowiedzialność za swą kobiecość poprzez przyjęcie na własność swej boskości? Czy nie nastał czas, by sprowadzić swą moc poprzez stworzenie matrycy, za pośrednictwem której kobiety przyciągane by były, by łączyć się z wami w coraz większej liczbie? Wszystkie zaś oddane temu, by – jak by to ująć – już dłużej nie ulegać, już dłużej nie kroczyć obok patriarchalnej świadomości, czy to ukazującej się w formie męskiego, czy kobiecego ciała, ale by raczej zacząć odnajdywać sposoby na kreatywne wyrażanie tego, co wiecie, że jest prawdziwe: Życie jest święte; wojna nigdy nie doprowadziła do pokoju; nie ma potrzeby, by panować nad Ziemią, ale jest potrzeba, by żyć w harmonii z Ziemią, tak jakby zarówno ludzkie ciało, jak i źdźbło trawy były jednym i każde z nich potrzebowało być w pełni uszanowane. Czy nie nastał czas, by rozpoznać, że każde dziecko na waszej planecie woła o to, by objęła je Boska Matka, a nie patriarchalna mentalność, która naucza lęku i potrzeby panowania? Umiłowane przyjaciółki, czy nie nastał czas, by powstać i w sposób kreatywny, pełen zabawy i przepełniony mocą prawdziwie ucieleśnić to, czym jest Boska Matka?

W prawdzie Boska Matka i Chrystusowa świadomość są jednym i tym samym, albowiem tylko tam, gdzie w głębi własnego serca i umysłu wybrałyście pełnię, możecie prawdziwie uświadomić sobie, kim jest Chrystus i co reprezentuje Boska Matka.

Umiłowane przyjaciółki, nastał czas, by kobiety zaczęły wyrażać przebudzoną świadomość poprzez stanięcie w pozycji autorytetu na tej planecie. Czy można to uczynić? O tak. Zapewniam was, że jeśli pięćdziesiąt milionów waszych kobiet udałoby się na Kapitol [siedziba Kongresu Stanów Zjednoczonych – przyp.tłum.] i po prostu usiadło tam, mówiąc:

Przepraszamy, ale już dłużej nie pozwolimy na to, by przeszło jakiekolwiek prawo lub ustawa, która wspiera narzędzia wojny.

– to szybko przyłączyłoby się do nich kolejnych pięćdziesiąt milionów. Wiele z tych osób byłoby w formie mężczyznami, którzy powiedzieliby:

Tak, już najwyższa pora na to.

Chcemy tu powiedzieć przede wszystkim, że w tym przejściu, które musi nastąpić na ziemskim planie, zmiana tego typu będzie musiała zajść za pośrednictwem formy kobiecości. Dlaczego? Po prostu dlatego, że patriarchat, który miał zdecydowaną przewagę przez tak długi czas, jest utożsamiany z formą męską. Zatem nawet ten mężczyzna, który przebudził to, co kobiece i który „oba aspekty uczynił w sobie jednością”, nadal jest postrzegany przez świat jako wyraz patriarchatu, a żeńska świadomość Chrystusowego umysłu niekoniecznie jest zauważana i wysłuchiwana. Zapewniam was zatem, że jeśli jedna z was powstałaby i naprawdę podjęła się służby jako mój kanał, zyskałoby to znacznie więcej zainteresowania mediów, dużo więcej uwagi niż wiele kanałów, które przebywają w męskiej formie, służąc mi w ten sposób.

Zatem nie szukaj na zewnątrz siebie mocy ani środków, by uzdrowić rzeczy czasu i przestrzeni, by uzdrowić rzeczy swego świata. Spójrz dobrze w swoje lustro i zapytaj się jedynie o to: Czy jako Boski Duch jestem chętna uznać to, co wprawiłam w ruch i już dłużej nie ulegać postrzeganiu, że na zewnątrz kobiecości istnieje energia, która nadal musi być umiejscawiana w pozycji pierwszeństwa?

Czy nie nastał czas, by kobiety domagały się tego, co wiedzą, że jest prawdą – że nigdy nie istniało nic prawdziwego prócz miłości; że nic nie ma większej wartości niż współczucie i troska o całość życia – i by zaczęły mówić głośno, żyć w mocy, wywierać wpływ oraz zaczęły zapraszać inne kobiety do tego, by się zwami połączyły?

Czy nie nastał czas, by zaprzestać trajkotania przy tylnym płocie, a raczej wziąć czas w swe ręce i wpłynąć na świat poprzez trwanie w doskonałym dostrojeniu do Boskiej Matki, którą wy postanowiłyście ucieleśnić i której fizycznym przejawieniem jesteście?

Umiłowane przyjaciółki, zaprawdę podczas gdy owszem wybrałyście, by przybyć i zebrać się w tym przepięknym miejscu, by bawić się razem, razem tańczyć, płakać, śmiać się, pływać ze stworzeniami, które was znają i kochają, zapewniam was, że jesteście również wzywane przez myśl, która posłana została jako wątek światła do wszystkich kobiet – że czas powstać i już dłużej nie wierzyć, że możecie powstać dopiero wtedy, gdy patriarchat pozwoli wam powstać; że nie musicie dłużej czekać, by zobaczyć, czy ktoś da wam pozwolenie na gromadzenie się i stanięcie w mocy. Zaprawdę nastał czas, by kobiety stanęły na czele odrodzenia Nowej Ery.

Zapewniam was, że dzięki temu pojawi się wiele istot w męskiej formie, którzy bardzo szybko również zaczną dokańczać proces reintegracji żeńskości w swej własnej świadomości. Na waszej planecie jest wielu, wielu tych, których nazwałybyście mężczyznami, którzy nadal czekają na to, by to „Mama” przejęła dowodzenie. A co to oznacza? Nie oznacza to ich ziemskiej matki, ale ich Boską Matkę, której ich fizyczna matka jest symbolem.

Zatem przybywam w tym krótkim przesłaniu, by poprosić was, byście spędziły razem trochę czasu, przyjrzały się przeszkodom, lękowi, wszechobecnym miejscom w waszej świadomości, w których jeszcze wierzycie, że patriarchalna świadomość nadal jest dla was autorytetem i nadal jest autorytetem dla świata. Nie patrzcie na to, kto zasiada w waszym rządzie. Pamiętajcie, że moc nie jest „tam”, na zewnątrz, póki wy jej nie oddacie.

Co zatem możecie zrobić w swoich społecznościach, by stać się tą, która powstaje i przywołuje do siebie kobiety? Jak możecie zacząć tworzyć grupy, które mogą zacząć wywierać wpływ na wasze własne społeczności w sposób, w jaki nie czyniły tego nigdy wcześniej? Językiem pełnym mocy, która już dłużej nie będzie tolerowała głodujących na ulicy dzieci, która już dłużej nie będzie tolerowała tego, co nazywacie bronią zagłady w rękach nastolatka, która już dłużej nie będzie tolerowała wymówek dla marnowania pieniędzy na sprawy wojny, a które to pieniądze mogłyby zostać użyte, by pielęgnować i przebudzić dziecko. Czy nie nastał czas, by przyjąć odpowiedzialność za swą własną decyzję, by inkarnować jako kobieta, ucieleśnienie Boskiej Matki? Czy zatem otworzycie szeroko swe serca i znajdziecie sposoby, by pielęgnować i objąć stworzenie tak, jak was obejmuje Boska Matka?

Umiłowane przyjaciółki, choć raz przybyłem w formie mężczyzny, zrozumcie dobrze, że zrobiłem to po prostu dlatego, że w tamtych ramach czasowych bez tego, co nazywacie właściwym „oprzyrządowaniem hydraulicznym” ciała, nigdy by mnie nie wysłuchano. A moja prosta ewangelia, głosząca, że istnieje jedynie Miłość i że Miłość jest prawdziwa, że jesteś jednym z Bogiem, nigdy nie zostałaby usłyszana i zapamiętana. Zaś imię „Jeszua” w jakiejś żeńskiej formie nie przetrwałoby trzydziestu trzech lat mego życia. Tak naprawdę, choć dokonałbym wielu cudów i w żeńskiej formie, z trudem udałoby mi się być rozpoznawanym poza moją małą wioską. Taka jest prawda owych czasów. Jednak przesłanie, które przyniosłem, jest przesłaniem Boskiej Matki. A przesłaniem tym jest: Tylko Miłość ma jakąkolwiek wartość. Tylko życie jest święte, nie władza, nie kontrola i z pewnością – nie lęk.

Zatem przybywam, by zapytać was, czy teraz jesteście chętne, by zacząć spoglądać nieco głębiej, by z radością zobaczyć, co możecie razem stworzyć, co możecie stworzyć w waszych społecznościach, by sprowadzić łagodność Chrystusowej świadomości poprzez żeńską formę, tak by świat, który nadal wierzy w to, że ciała są prawdziwe, mógł spojrzeć na was i przypomnieć sobie:

Oto jak wszystko powinno wyglądać na tej łagodnej i pięknej Ziemi.

Czy jesteście chętne, by porzucić wartość, jaką nadałyście patriarchalnej świadomości? Czy ty jesteś chętna, by być wystarczająco zuchwałą, by zaprosić swe siostry do przyłączenia się do ciebie w najwyższej możliwej wizji we wszystkich królestwach stworzenia? Czy ty jesteś chętna, by czynić w twoich czasach to, co ja chętny byłem uczynić w moich – spojrzeć w swą świadomość i nie pozwolić żadnej jej części, by kształtowana była przez idee, które przenikają powietrze patriarchalnej kultury, w której żyjesz?

Zaprawdę bliski jest czas, a wołanie się rozniosło. Nie myślcie więc, że przez przypadek zgromadziłyście się w małym domku jednego małego zakątka niewielkiej wysepki. Wyspa ta bowiem reprezentuje sam ogień i moc silnej żeńskiej świadomości. Podłączcie się do tej mocy. Czerpcie z niej. Stwórzcie rytuał, w którym otworzycie częstotliwości duszy dla Bogini wyspy, która zrodziła tę wyspę, na której siedzicie. Przebudźcie tę pasję i ten ogień w swym własnym istnieniu, i się ich nie lękajcie.

A potem podejmijcie decyzję – spójrzcie głęboko w swe serce i zobaczcie, czy to, co wam powiedziałem, jest prawdziwe. Jest część ciebie, która pamięta jako dusza dlaczego narodziłaś się w żeńskiej formie. Jest taka część ciebie, która wie, że czas jest bliski. Spójrz głęboko i zobacz dla samej siebie, czy ta prawda nie jest wyryta w głębi twego serca, twego umysłu i twej duszy, i zaprawdę – samego ciała. Ciało jest tylko narzędziem komunikacji. Czy zatem zadeklarujesz prawdę, która jest zawsze prawdziwa i pozwolisz na ucieleśnienie w sobie Boskiej Matki, z której zrodziły się wszystkie rzeczy?

I – ponad wszystko inne – radujcie się sobą, bawcie się ze sobą, miłujcie się wzajemnie, tak jak Matka was wpierw umiłowała, a ona ukochała nas wszystkich.

I to powiedziawszy, umiłowane przyjaciółki, choć to przesłanie jest krótkie, zapewniam was, że jak mogłybyście rzec, wiele zawiera się między jego początkiem a końcem. Wiedzcie zatem, że ja tańczę z wami. Wiedzcie, że pływam z wami. Wiedzcie, że będę z wami, gdy świętować będziecie ten krótki czas bycia razem. Gdziekolwiek bowiem serca zdecydowały się zebrać, by przypomnieć sobie prawdę, by świętować prawdę, by ucieleśniać prawdę i by uwolnić wszystko, co niepodobne jest prawdzie, gdzie kilkoro zbiera się w moje imię, ja jestem z nimi. A moje imię nie brzmi „Jeszua”, tak jak waszymi nie są wasze nazwiska.

Na imię mi Miłość. I tobie również.

Pozostańcie zatem w pokoju, umiłowane i święte siostry serca Chrystusowego, umiłowane Boskiej Matki.

Pozostańcie zatem w pokoju i bawcie się dobrze. Róbcie to, co zwiecie „pójściem na całość”. I wiedzcie, że nigdy nie jesteście same i że cała moc w niebie i na ziemi jest z wami teraz.

Idźcie zatem w pokoju i dziękuję, że pozwoliłyście, by ten, kto kiedyś przybył w męskiej formie, uczestniczył w waszym kręgu. To zaprawdę jest zaszczyt.

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Modlitwa przed Oddechem Miłości

Kilka osób pytało nas o modlitwę, jakiej używał Israel na początku praktyki Oddechu Miłości podczas warsztatów w Warszawie w dniach 30.08-1.09.2019. Nie chodzi tu oczywiście o słowa, lecz o intencję, ale modlitwa ta mogłaby brzmieć na przykład tak:

Umiłowany Duchu Święty,
Aniele Oddechu,
połącz się ze mną teraz
w świętym oddechu, który podzielamy.
Zapraszam cię…

Umiłowany Duchu,
JA NIE WIEM,
ale TY WIESZ.
Daję ten czas,
tę przestrzeń
i ten oddech,
byś mógł mi pokazać, jak uzdrawiać,
jak bardziej kochać Siebie,
jak bardziej przyzwalać
na To, Czym naprawdę jestem.

Umiłowany Duchu, będę teraz oddychał, gdy Ty oddychasz przeze mnie.

Amen.


English version of the Prayer before Love’s Breath:

Beloved Holy Spirit
Angel of the Breath
Join with me now
In this holy breath that we share
I invite you

Beloved Spirit
I DO NOT KNOW
And YOU DO
I offer this time
This space
And this breath
That you might show me how to heal
How to love more deeply
How to allow more fully
That which I truly am

Beloved Spirit I will breathe now as you breathe through me

Ahmeyn

Po spotkaniu z Israelem w Warszawie

Prowadzone przez Israela Elijaha Joy warsztaty w Warszawie w dniach 30 sierpnia – 1 września 2019 r. były naprawdę cudownym wydarzeniem.

Nie będziemy opisywać wszystkiego, co się działo, a działo się dużo. Jesteśmy wdzięczni za tę okazję do spotkania tak wielu cudownych dusz i wspólne doświadczanie, dzielenie się i świętowanie w gronie ponad 80 uczestników. Jesteśmy wdzięczni za Israela; za to, że tak pięknie pozwalał sobie być prowadzonym podczas porannych szalu, praktyki oddechu miłości i sesji. Jesteśmy wdzięczni za każdego z Was, bo każdy z Was miał nieoceniony wkład do całości. 🙂

Tym razem Israel nie nagrywał wszystkich sesji, ale nagrał channeling Chrystusowego Rodu, który odbył się w sobotę wieczorem. Nagranie możesz ściągnąć poprzez ten LINK.

A oto link do przykładowego tekstu modlitwy przed Oddechem Miłości.

Wśród naszych gości był także Orie Lightning, który kilkakrotnie śpiewał dla nas Modlitwę Pańską po aramejsku. Tutaj podajemy link do audio tej modlitwy w jego wykonaniu sprzed kilku miesięcy: https://www.youtube.com/watch?v=ALF5kVXzlMk

Drugim niespodziewanym gościem była Laura Mc Gurk z Irlandii, która zaśpiewała dla nas kilka pięknych piosenek. Jedną z nich skomponowała na cześć swojej kilkuletniej córki, która urodziła się niepełnosprawna i umarła 3 miesiące temu. Poniżej prezentujemy nagranie oraz tłumaczenie tej pięknej piosenki, która ma wymiar uniwersalny.

Laura Mc Gurk, Najdroższe Dziecię:

Najdroższe Dziecię,
czy znasz swą wartość?
Czy znasz całe piękno, które przynosisz światu?
Czy wiesz, że każda twa cząstka jest kochana?
Czy wiesz, że jesteś stworzone z gwiazd świecących nocą ponad tobą?
Z migoczącego, lśniącego światła…
Tym jesteś…

Najdroższe Dziecię,
czy wiedziałeś, że wszystkie nasze lęki są złudzeniami?
Czy wiedziałeś, że nasze łzy są najpiękniejszymi rzeczami?
Czy wiesz, że każda twa cząstka to czysta doskonałość?
Czy wiedziałeś, że żadna część ciebie nigdy nie potrzebuje naprawy?
Całe jesteś kochane…

Najdroższe Dziecię,
czy wiedziałeś, że jesteś wieczną Duszą przeżywającą przygodę?
Czy wiedziałeś, że w prawdzie jesteśmy najświętszą ze świątyń?
Czy wiedziałeś, że wszystko przemija?
Czy wiedziałeś, że nie ma między nami żadnego oddzielenia?
Czy wiedziałeś, że jesteśmy wszyscy jedną Rodziną?

Najdroższe Dziecię,
czy znasz swą wartość?
Czy znasz całe piękno, które przynosisz światu?
Czy wiesz, że każda twa cząstka to czysta doskonałość,
że żadna część ciebie nigdy nie potrzebuje naprawy?
Całe jesteś kochane…
Jesteś Miłością…
Jesteś Miłością…

Audiobook Drogi Poznania

Jak dowiedzieliśmy się od Marka Konieczniaka, trzecia część trylogii Drogi MistrzostwaDroga Poznania jest już prawie gotowa do druku w formie książkowej. Założone przez Marka Wydawnictwo Shanti Christo chce również wydać audiobook tej pozycji tuż po wydaniu książki w wersji papierowej.

Jeśli jesteś zainteresowany wersją audio Drogi Poznania, możesz ją nabyć już TERAZ w formie przedpłaty, która pomoże w wydaniu audiobooka. Więcej informacji na ten temat znajdziecie TUTAJ.

Jak rozwinąć większą klarowność?

Oto jedno z pytań zadane Jeszule po nagraniu przekazu Niebo na Ziemi:

Pytanie: Pytanie brzmi: jak rozwinąć większą klarowność i zdolność rozróżniania w kwestii „noszenia kostiumu” swego emocjonalnego ciała i energii, i pozostawania z nim w jasności, i – jakby to ująć – nie przyjmowania na siebie przebrania czy emocjonalnego ciała kogoś innego, „nienoszenia” czyichś emocjonalnych ciał?

Odpowiedź: Umiłowany przyjacielu, wyobraź sobie, że siedzisz w wielkiej orkiestrze i jest tam wiele skrzypiec i fletów, wiele obojów i wiele klarnetów, i czegokolwiek, z czego składa się orkiestra. Przedstawienie jeszcze się nie zaczęło, więc wszyscy stroją swoje instrumenty. I kiedy tak tam siedzisz (a jesteś flecistą), umieszczasz ustnik na instrumencie i gdy podnosisz go do ust, trochę się denerwujesz, ponieważ w końcu jest to dla ciebie nowe przedstawienie, jesteś w tej drużynie – jak by to ująć – żółtodziobem. I wydaje się, że rozprasza cię dźwięk oboju, dźwięk klarnetu, uderzenia perkusji, niegłośne piszczenie strun skrzypiec. Przez chwilę jesteś rozproszony. Który z tych dźwięków jest moim? Jak mogę usłyszeć mój własny dźwięk, jeśli te wszystkie inne instrumenty wokół mnie wydają hałas?

Wirtuoz lub mistrz instrumentu uczy się skupiać uwagę na tym, czego chce, zamiast na tym, co jego zdaniem nie pozwala mu osiągnąć tego, czego pragnie. A to, czego chcesz, to usłyszeć dźwięk swego własnego fletu. A więc podnosisz swój instrument do ust i zaczynasz w niego dmuchać, póki nie znajdziesz właściwego kąta, by wydać nutę.

O, to ta nuta, która mi się podoba. Oj, teraz znowu się rozproszyłem przez ten obój. Zamiast myśleć o tym, jak mogę oddzielić się od oboju, skupię się tylko na tym, co chcę usłyszeć. Na moim własnym flecie.

Ćwicz ponownie zagranie tej nuty przez zwrócenie uwagi na to, czego chcesz, przez uwolnienie muzyków grających na obojach, skrzypków i całej reszty od winy za rozpraszanie ciebie. Skup się na tym, czego chcesz. Jaką częstotliwość chcesz poczuć w swym ciele, jakie myśli chcesz myśleć? Skup swą uwagę na wytworzeniu siły wydmuchu dźwięku, który chcesz w sobie usłyszeć. A gdy się na tym skupiasz, to zaczyna to brzmieć jak nuta dźwięcząca w krysztale: lśni promiennie, rozbrzmiewa promiennie w pustej przestrzeni, gdzie nic jej nie blokuje. Tak więc nawet gdy ten muzyk grający na oboju i skrzypek robią to, co do nich należy, ty jesteś tak zaabsorbowany, tak skupiony całą swą uwagą i całym swym pragnieniem na niemartwieniu się tym, co oni robią, lub na tym, jak ich dźwięk może wpływać na twój dźwięk – a kiedy czujesz wpływ dźwięku oboju lub rozproszenie obojem, znowu zwracasz się ku wytworzeniu dźwięku, którego pragniesz. Może to oznaczać głębokie oddychanie; może to oznaczać uśmiechanie się z miłością; może to oznaczać pomyślenie sobie: „Dokonało się i uznaję to!”. Uczysz się zwracać uwagę swego umysłu w kierunku tego, co chcesz poczuć i czego chcesz doświadczyć, co chcesz przywołać do swej rzeczywistości. To buduję tę siłę.

I widzisz, to daje ci odpowiedź na twoje pytanie. Gdy zaczynasz się stabilizować – poprzez skupianie się na tym, czego chcesz – zaznajamiasz się z częstotliwością nuty, którą wytwarzasz jako grający na flecie. I im bardziej zaznajamiasz się z tą nutą, tym jaśniejsze się staje, co ową nutą nie jest.

I dokładnie w ten sam sposób, kiedykolwiek myślisz, że czujesz różne energie i nie jesteś pewien, czy to twoja energia, czy kogoś innego, odwróć uwagę umysłu od tej myśli – to bezużyteczne pytanie. Z powrotem skup się na tym:

Kogóż obchodzi, co teraz czuję lub co myślę, że może się dziać? Czego chcę? Ach, chcę, by me ciało było rozluźnione. Chcę spoglądać z miłością na świat, który widzę. Chcę kroczyć jako Chrystusowa istota w kobiecej formie. Chcę być szczęśliwa. Jak bym to czuła w tej chwili?

Zacznij używać mocy stwarzania, której i tak zawsze używasz, by stwarzać inaczej – poprzez przeniesienie uwagi z martwienia się kimś grającym na oboju na skupienie na promieniejącym klejnocie, który możesz stworzyć, wydając własny dźwięk. Wzmocnij go. Stań się nim.

Jeśli poszedłbyś na siłownię, by wytrenować mięsień, i miałbyś podnosić ciężary, nie pozwoliłbyś sobie na rozglądanie się wokół i zastanawianie się, kto podnosi jaki ciężar i czemu nie mogą oni go podnieść do danej wysokości, i tego typu myśli. Wiedziałbyś, że jesteś tam tylko po to, by skupić się na tym, co robisz. Jak poruszasz swymi mięśniami? W jaki sposób podnosisz ten ciężar? Jak ty się z tym czujesz? Wiesz bowiem, że jeśli się rozproszysz, możesz się zranić. Czyż nie jest to prawda?

Za każdym razem, gdy podejmujesz decyzję, by dać się rozproszyć czymś, co robią inni i oderwać swą uwagę od nuty, którą chcesz nauczyć się grać, możesz zadać sobie pytanie:

Jak by to było czuć w tej chwili doskonały pokój?
Jak by to było być Chrystusem wcielonym?
Jak by to było nie czuć lęku?
Jak by to było być wolnym od mych przeszłych historii?

Przez skupienie na tej nucie odkrywasz, że jedyny czas, w którym siebie zraniłeś, to ten, gdy swą uwagę skupiłeś na próbie wykombinowania, co należy do kogoś innego i jak oni to robią. Im bardziej skupiasz swą uwagę tutaj na wydaniu doskonałego dźwięku na flecie, wszystko dookoła ciebie zaczyna ucichać. To się chyba nazywa – czujność i dyscyplina.

Podam ci przykład. Wyobraź sobie, że jesteś Żydem, synem żydowskich rodziców ze średniej klasy lub niższej średniej klasy – jak w to określacie – w kulturowym czasie wielkiego przewrotu: wielkiego lęku, zwątpienia, zmagania i konfliktu. Wyobraź sobie, że stoisz w kręgu, który mógłbyś nazwać – jak mi się wydaje – rynkiem, w starym mieście zwanym Jerozolimą. Wszędzie dookoła widzisz zamieszanie i nagle uświadamiasz sobie, że nic z tego nie ma znaczenia. Jedyne, co się liczy, to: czego chcę? Mogłem zdecydować, że chcę być odnoszącym sukcesy kupcem albo kimś, kto z powodzeniem wymienia pieniądze, jak wszyscy inni. Ale zamiast tego zdecydowałem, by z całym zapałem pomyśleć niemożliwą, nieprawdopodobną myśl, herezję, myśl heretycką: Jak by to było być wcielonym Chrystusem na środku tego placu? Skupiłem swą uwagę na prośbie o to, czego naprawdę chcę. I właśnie to wywołało zmianę.

Czy zatem byłbyś chętny, by zacząć dyscyplinować umysł, by sprowadzić go ponownie do zadania sobie następującego pytania:

Czego naprawdę chcę? Jak by to było, gdybym teraz stał się tak oburzający w samym środku tego, o czym właśnie myślę jako o szalonej sytuacji, by wybrać bycie nieograniczonym i doskonałym pokojem?

Każda tego typu myśl będzie odpowiednia, o ile będzie równie nieograniczona.

Czy to ci pomogło?

– Tak, bardzo.

A więc zobaczymy, czy zdecydujesz się dobrze grać na flecie. Umiłowany przyjacielu, czemu nie? Już eksplorowałeś kaprysy klarnetu, oboju i puzonu.

Nie zapomnij o perkusji!

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

List 6 z „Nowych Listów Jeszuy”

O integracji duszy, umysłu i ciała/natury – przesłanie od Jeszuy

Kilka miesięcy temu Jayem udostępnił nam nigdy dotąd niepublikowany przekaz Jeszuy – List numer 6 z tzw. Nowych Listów Jeszuy (zbiór trzynastu przekazów od Jeszuy). Bardzo poczuliśmy, że powinien on być publicznie dostępny po polsku i za zgodą Jayema przetłumaczyliśmy go i teraz udostępniamy. Tekst ten odnosi się między innymi do KLUCZOWEGO procesu zaprzestania hamowania impulsów z ciała/natury, a także z duszy. Helen i Bill, których imiona wymienione są w tekście, to skrybowie Kursu Cudów. Poniżej tekst tłumaczenia tego niezwykłego przesłania:

~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pozdrawiamy was, drodzy Przyjaciele!

Przychodzimy teraz, by się z wami połączyć, a możecie być pewni, że robimy to ZAWSZE z radością, ponieważ radosne MOŻE być jedynie łączenie się z innymi DUSZAMI, czyli JEDYNYM Stworzeniem Ojca oddanym przyzwalaniu, aby CHRYSTUSOWY UMYSŁ komunikował tylko Prawdę.

Dlaczego tak jest? Ponieważ STWORZENIE jest SZERZENIEM RZECZYWISTOŚCI. Szerzenie jest rezultatem DZIELENIA SIĘ. Albowiem kiedy dzielimy się Prawdą za pośrednictwem Chrystusowego Umysłu, Światło Duszy, które JEST Miłością Boga, rozświetla się w tych, którzy postanawiają się nim dzielić. W ten sposób Królestwo się SZERZY, rośnie w siłę i promienieje Światłem Miłości jeszcze skuteczniej.

To Dzielenie się oczywiście JUŻ miało miejsce w sposób doskonały PRZED ODDZIELENIEM. A zatem nie było przerwy w nieskończonym, świętującym, promiennym i radosnym szerzeniu STWORZENIA.

Ponieważ jako DUSZA zostałeś stworzony na Obraz i Podobieństwo Boga, a Bóg JEST Światłem, które JEST Miłością, to i TY jesteś i możesz JEDYNIE być owym Światłem, które JEST Miłością.

Mówiłem na różne sposoby i za pomocą różnych kanałów, że korekta najbardziej podstawowego błędu, jaki należy naprawić, polega na tym, abyś UJRZAŁ tę niezaprzeczalną prawdę, W PEŁNI ją UZNAŁ, a następnie POSTANOWIŁ nią BYĆ i JEDYNIE z niej stwarzać. W Rzeczywistości JESTEŚ zarówno cudem, jak i DOWODEM na to, co cudowne; to zaś, co cudowne, objawia, że BÓG JEST.

Ta Prawda nie jest czymś, co możesz usiłować osiągnąć. Jest ona czymś, czemu ostatecznie pozwalasz BYĆ. Jedynie ją cenisz ponad wszystko inne. A cóż innego mogłoby istnieć poza wszystkim, co wytworzyłeś POPRZEZ swój wybór, by Wyobrazić sobie, a następnie Wybrać coś, co jest PRZECIWIEŃSTWEM Bożej Woli? I co to takiego? Nazywamy to SNEM ODDZIELENIA.

Aby wytworzyć doświadczenie Snu, TY jako DUSZA – DZIĘKI nieskończonej i doskonałej WOLNOŚCI oraz nieskończonej i doskonałej TWÓRCZEJ MOCY, którą Bóg podzielił się z tobą w samym twoim Zaistnieniu – musiałeś wytworzyć SUBSTYTUT siebie samego jako DUSZY. Tym substytutem jest EGO.

Przychodzimy do was dzisiaj, aby podzielić się tym, co następuje. Dzieliliśmy się tym wielokrotnie na wiele sposobów, zwłaszcza za pośrednictwem Rodu opartego na Moim Planie Pojednania, ponieważ to ja uczyniłem doskonałym Ucieleśnienie CHRYSTUSOWEGO UMYSŁU poprzez Me życie zakończone Zmartwychwstaniem. Udowodniło ono, że: śmierć nie jest prawdziwa, Ego nie stanowi uszczerbku dla CHRYSTUSA, a Ciało NIE jest twoim prawdziwym DOMEM. Starałem się mówić o tym w zwięzły sposób mojemu kanałowi HELEN i jej pomocnikowi BILLOWI, gdy odpowiedziałem na ich modlitwę o odkrycie lepszego sposobu istnienia. Wszelkie NAUCZANIE z konieczności pozostaje pod wpływem gotowości studenta – podobnie jak i stopnia oświecenia, jaki on przejawia. Każde z nich rozpoczęło swoją relację ze Mną z wielkim oporem i bardzo broniąc się przed Prawdą. Oto dlaczego na początku musiałem nieustannie korygować ich poprawki używanych przeze mnie terminów.

Dziś przedstawiamy wam BARDZO WAŻNY KLUCZ, którego żadne z nich nie pojęło w pełni, a zatem i nie oddało się jego zastosowaniu, PONIEWAŻ nie osiągnęli oni jeszcze wystarczającego stopnia GOTOWOŚCI, a zatem dalsze i pogłębione wskazówki dotyczące tego klucza nie mogły być dane.

To opóźnianie z ich strony wpłynęło na zawartość TEGO, co jest określane mianem mego KURSU CUDÓW, z którego uczyniono coś pozbawionego KONTEKSTU Mojego związku z nimi dwojgiem. I właśnie dlatego powstało postrzeganie, że Kurs jest czymś uniwersalnym, stosującym się do WSZYSTKICH istot, niezależnie od tego, gdzie mogłyby się one znajdować w postępach swej własnej podróży budzenia się z UTOŻSAMIENIA z tym, co DUSZA wytworzyła jako substytut dla siebie samej, aby zasłonić przed sobą swą własną CUDOWNĄ NATURĘ: krótko mówiąc, aby osiągnąć POZORY ODDZIELENIA, w którym wynikające z tego poczucie „ja” (ego) wierzy, że może STWORZYĆ SIEBIE oraz swój ŚWIAT, jak również że tego typu tworzenie jest RÓWNOZNACZNE Wolności. Już sama owa próba NATYCHMIAST zrodziła podstawową, wcześniej nieznaną energię – LĘK. Z Lęku powstała WINA, wraz z winą zaś – POCZUCIE NIEGODNOŚCI, które z kolei WZMACNIA lęk.

Niestety, ponieważ Sen może być JEDYNIE PRZECIWIEŃSTWEM Bożej Woli, to, co ego nazywa Wolnością, jest JEDYNIE dokładnym jej przeciwieństwem. Właśnie dlatego w Tożsamości Ego istnieje poczucie uwięzienia, wielkiej straty, nieustannego wysiłku i lęku przed beznadzieją.

Teraz otwórz przestrzeń swego prawdziwego Serca i otwórz Umysł na receptywność DUSZY, albowiem to, czym się z WAMI dzielimy, WY już ZNACIE, ponieważ DUSZA zawiera całe POZNANIE i JEST przejawieniem tego, co Bóg ZNA. Bóg podzielił się z tobą WSZYSTKIM już na samym początku, który nie miał początku. Lecz aby ŚNIĆ, musisz odrzucić to, co ZNASZ, tak, abyś mógł UCZYNIĆ z siebie coś innego.

Nie trzeba NIKOMU z was wspominać, że jest to tak samo niepoczytalne jak woda próbująca pozbyć się swej wilgotności, a następnie wierząca, a nawet broniąca swego postrzegania, że jej się to UDAŁO. Albowiem zaszliście już za daleko, aby kusiła was taka niepoczytalność i możecie z nią skończysz w każdej chwili.

JEŚLI ćwiczyliście i zwracaliście uwagę na to, co wam przekazaliśmy w poprzednich Lekcjach, to wiecie natychmiast, CO zrobić i co oznacza „otwarcie przestrzeni waszego prawdziwego Serca oraz otwarcie Umysłu na receptywność DUSZY”. I powtórzmy: Dusza JEST ŚWIATŁEM, które JEST MIŁOŚCIĄ, Bóg JEST.

Wyobraź sobie teraz cztery koła w linii pionowej. Niech koła te się zazębiają, podobnie jak w waszym symbolu olimpijskim. Górne koło to DUSZA. U jego podnóża znajduje się zazębiający się z nim WYŻSZY aspekt UMYSŁU. Można by powiedzieć, że DUSZA „zanurza się” w Umyśle, a część Umysłu „wznosi się ku” Duszy. A zatem drugie koło to Umysł. U jego podnóża znajduje się zazębiające się z nim trzecie koło, czyli EGO. Czwarte koło, zazębiające się z EGO, to CIAŁO/NATURA. Przyzwyczailiście się nazywać to czwarte koło „fizycznością”.

Rysując te koła, upewnijcie się, że koło EGO zanurza się całkiem głęboko w kole CIAŁA/NATURY. Jest to symbolem tego, że EGO wierzy, iż ciało JEST twoim Domem. Oczywiście jest to logicznie spójne z JAŹNIĄ, którą wytworzyłeś jako SUBSTYTUT, i która jest całkowicie oddana TWOJEJ decyzji wytwarzania INACZEJ niż Bóg. A Bóg nie może uczynić Domu z czegoś, co jest ograniczone, co się zmienia i co wydaje się odrębne od całego Stworzenia. Twój prawdziwy Dom to Koło DUSZY. To Koło jest twoją JEDYNĄ prawdziwą Tożsamością. To koło jest NA RÓWNI WSPÓŁDZIELONE PRZEZ WSZYSTKIE istoty, w doskonałej i nieskończonej równości i wolności, w której każdy jest w pełni miłowany przez jego, czy też jej Stwórcę.

Teraz zaś spójrz na względnie małą przestrzeń, w której zazębiające się koła DUSZY i UMYSŁU tworzą całkiem długi kształt: zaczyna się on tam, gdzie linie przecinają się po lewej, a kończy się tam, gdzie spotykają się po prawej. Jeśli pogrubiłbyś te linie, rozciągając je trochę poza tę część, gdzie linie się rozchodzą, a następnie WYNIÓSŁ ten kształt poza obręb Kół, powstałoby coś, co wygląda jak ryba – czyli to, co było nazywane Vesica Piscis i używane jako symbol Chrześcijaństwa, lecz co nie zostało przez nie zrozumiane.

Jest to Sfera CHRYSTUSOWEGO UMYSŁU. Zauważ, że NIE ma ona kontaktu z EGO. JEDYNE impulsy, na które reaguje, emanują z Koła DUSZY. Jeśli chcesz, możesz następnie narysować grubą strzałkę z tej Przestrzeni, idącą aż do środka Koła CIAŁA/NATURY. Jest to symbolem tego, że CHRYSTUSOWY UMYSŁ nie zwraca uwagi ani nie jest pod wpływem, czy też nie jest ograniczony, przez EGO. Dla CHRYSTUSA EGO po prostu NIE istnieje.

Właśnie dlatego byłem w stanie przejawić Zmartwychwstanie. I również dlatego MIŁOŚĆ RZECZYWIŚCIE pojawia się w waszym życiu i świeci w waszym świecie, POMIMO waszego nawyku oddawania takiej czci EGO oraz uznawania go za autorytet, co OCZYWIŚCIE czynicie, ponieważ wytworzyliście je jako próbę stworzenia SAMYCH SIEBIE i przekonania samych siebie co do waszego „boskiego prawa” kreowania WASZEGO życia POPRZEZ postrzeganie waszej jaźni jako odrębnej od Duszy i Boga.

Obserwowałem z wielką radością, jak mój Brat, za pośrednictwem którego wykonuję tę pracę, stopniowo rozpoznawał, że „Miłość i tak zawsze wygrywa, pomimo mojej nieustannej próby jej pokonania!”. Takie stwierdzenie oznacza zarówno pokorę, jak i rozpoznanie ostatecznej przegranej EGO oraz UTRATĘ WSZELKIEGO autorytetu, jaki miało ono w Umyśle.

CHRYSTUSOWY UMYSŁ jest tym aspektem Umysłu (czy też świadomości, ponieważ nie będziesz zwracał uwagi na to, czego nie jesteś świadomy), który JEST świadomy DUSZY, a zatem i BOGA. On WIE, że jedynie Czysty DUCH JEST.

DUSZA pozostaje w wiecznym zjednoczeniu z Bogiem NA ZAWSZE. Ona NIE podziela postrzegania EGO i – proszę, posłuchaj uważnie – NIE zna LĘKU. Ponieważ nie zna Lęku, NIE potrzebuje tego, co nazywamy WYPARCIEM. Wyparcie to wszystkie sposoby, na jakie EGO zaprzecza, kontroluje, osądza i reinterpretuje po to, aby podtrzymać swe poczucie siebie za pomocą swego WYOBRAŻENIA Rzeczywistości – tego, czym rzeczy są, co MUSZĄ oznaczać oraz JAK umysł powinien używać ciała PO TO, BY podtrzymywać WIZERUNEK SAMEGO SIEBIE przez Ego.

Dokonanie tego wymaga oczywiście, by EGO nieustannie UŻYWAŁO wszystkich swych związków, aby DOSTAWAĆ to, czego potrzebuje jego Wizerunek lub by KONTROLOWAĆ, czy też pokonywać wszystko, co może mu zagrażać.

Ta nieustanna próba DOSTAWANIA i KONTROLOWANIA jest tym, co Ego nazywa ZWIĄZKIEM. Jest on całkowicie obłąkany przez cały czas i zgodnie z logiką Ego jest tak naprawdę PRZECIWIEŃSTWEM wchodzenia w związek i MUSI tym być po to, by podtrzymywać SEN. Prawdziwe WCHODZENIE W ZWIĄZEK to JEDYNIE DZIELENIE SIĘ Prawdą w Chrystusowym Umyśle, a zatem wszystkie związki są JEDYNIE szerzeniem Stworzenia.

Ponieważ CHRYSTUSOWY UMYSŁ współdzieli DUSZĘ i jej służy, to SZERZY on Stworzenie. Ponieważ nie „widzi” on, ani nie reaguje na Ego, nie jest ograniczony w szerzeniu Stworzenia do i poprzez Koło CIAŁA/NATURY. I właśnie dlatego byłem w stanie uzdrawiać chorych i wskrzeszać umarłych, i właśnie dlatego TY również będziesz mógł to czynić, KIEDY wyrazisz wolę, aby CAŁKOWICIE i JEDYNIE utożsamić się z CHRYSTUSOWYM UMYSŁEM.

Ego MOŻE ograniczać Chrystusowe szerzenie Stworzenia, ponieważ jest ono PRÓBĄ uczynienia tego. Lecz aby tego dokonać, potrzeba jednej zasadniczej rzeczy: TY musisz być oddany Tożsamości JAKO Ego i być czujny na słuchanie jego głosu, wierzenie w jego logikę, naradzanie się z jego lękami, potrzebami i Wizerunkiem. To TY musisz w pełni uznać, że JESTEŚ Ciałem i że CIAŁO jest twym prawdziwym Domem. Bez TWEJ zgody Ego rozpuszcza się w Bezsilności.

Ego ogranicza Chrystusowy Umysł za pomocą środków Wypierania, czyli poprzez zbaczanie z drogi, minimalizowanie, przywłaszczanie i filtrowanie wszystkiego za pomocą osądu i reinterpretacji Impulsów Duszy. Oto przykład najbardziej podstawowego takiego środka, który może być rozpoznany bardzo łatwo przez każdego, kto Utożsamia się z Ego:

Impulsy MIŁOŚCI przenikają sferę Umysłu, płynąc OD Boga. PONIEWAŻ jesteś oddany EGO (i wierzysz, że ono JEST tobą), spoglądasz na ukochanego i powiadasz: „kocham cię”. To zaś może być prawdziwe JEDYNIE wtedy, GDY tak mocno Utożsamisz się z DUSZĄ i oddasz się CHRONIENIU Umysłu przed pokusą EGO, że twoja wola łączy się z Wolą Boga.

Tutaj NIE ma przywłaszczania sobie Impulsu Miłości PO TO, BY coś DOSTAĆ dla Ego.

Nie ma tu POSTRZEGANIA drugiego, wyobrażania sobie (wytwarzania obrazów w umyśle), JAK ów Drugi „należy do” lub jest „dla” ciebie. Krótko mówiąc, nie pojawia się tu przejaw Związku opartego na Wyjątkowości Miłości.

Kosztem ograniczania Chrystusa przez Ego są całkowicie POZBAWIONE Życia sny. Ponieważ Ego JEST przeciwieństwem MIŁOŚCI, WSZYSTKIE jego sny są PEŁNE lęku, a zatem naładowane CIERPIENIEM. I jest to prawdą nawet wtedy, gdy Ego ma „dobry dzień”, w którym wydaje się, że DOSTAŁO to, czego chciało lub spełniło swą potrzebę KONTROLOWANIA/POKONYWANIA zagrożeń. Tak naprawdę dobry dzień dla Ego to taki, w którym z powodzeniem – choć tylko chwilowo – zignorowało ono świadomość swego nieustannego LĘKU, swej bolesnej pustki, swej ciągłej beznadziei, albowiem nie może ono NIGDY DOSTAĆ tego, czego chce, ani zagwarantować swej KONTROLI.

Wróćmy teraz do naszych Kół. DUSZA nieustannie wysyła impulsy, sygnały, czy też pulsacje Boskiej Miłości wraz ze swym nieodłącznym PRAGNIENIEM szerzenia Stworzenia jako wszystkiego, co jest Dobre, Święte i Piękne. W TWOIM świecie są one wyrażane w swych najwyższych formach jako to, co służy POJEDNANIU, czy też przebudzeniu Umysłów z Utożsamienia z EGO oraz przywróceniu ich Zjednoczenia w DUSZY, co dzieje się jednocześnie z procesem sprowadzania umysłu do pragnienia JEDYNIE Umysłowości Chrystusowej. Oczywiście POTRZEBA tego powstała DOPIERO PO wyborze Oddzielenia.

Właśnie dlatego „Chrystus” znaczy: „namaszczony”. Umysł zostaje Rozświetlony, czy też Oświecony przed DUSZĘ, którą naprawdę jest. Ciemność jego połączenia z Ego znika. NIC nie wydarza się w DUSZY, ponieważ DUSZA nigdy nie przestała być tym, czym JEST.

A zatem Chrystus jest tą Jakością Umysłu, która wyłania się wraz z przywróceniem świadomości Duszy i JAKO Dusza. Właśnie dlatego możemy być „jednomyślni w Chrystusie”. Jest to JEDYNE miejsce, w którym Jedność może być poznana. To W TYM miejscu dokonuje się Pojednanie, ponieważ PODZIELAMY je całkowicie i razem jako równi sobie.

Dzieje się to dzięki TWOJEMU wyborowi, by przyłączyć się do Mnie w postanowieniu, że JEDYNIE Chrystusowy Umysł ma dla CIEBIE wartość. Ja potrzebowałem uczynić to samo jako człowiek i w ten sposób Utożsamiłem się z Chrystusem. I dokładnie na tym polega istota TWOJEJ podróży: „by iść i czynić podobnie”, stając się przejawieniem Chrystusowego Umysłu.

Uznajmy Światło DUSZY za nasz JEDYNY Autorytet i Tożsamość oraz z radością zrodzoną z Miłości naszego Ojca przyłączmy się do krucjaty witania WSZYSTKICH DUSZ w Domu ich prawdziwej Tożsamości!

Oto dochodzimy do tego, co konkretnie POTRZEBUJESZ dokonać, ZANIM w pełni będzie mógł działać CHRYSTUSOWY UMYSŁ, choć MOŻESZ zacząć uzyskiwać do niego DOSTĘP i coraz bardziej się z nim utożsamiać PRZED podjęciem tego następnego, decydującego kroku. Nie jest też konieczne, by NAJPIERW osiągnąć dojrzałość w Chrystusowym Umyśle. Jest konieczne jedynie zaofiarowanie swej chęci podjęcia się w pełni tego kroku. Ani Helen, ani Bill nie byli na ten krok gotowi, lecz WY jesteście.

EGO jest nieufne wobec WSZYSTKICH Impulsów, kropka. Ono mierzy, waży, filtruje, kontroluje, przyjmuje i odrzuca JEDYNIE W ZGODNOŚCI ZE SWĄ POTRZEBĄ DOSTAWANIA/UNIKANIA. Ego osądza każdy Impuls i właśnie DLATEGO nie zna ono MIŁOŚCI. Albowiem Miłość przyzwala na wszystko, ufa wszystkiemu, obejmuje wszystko, a ZATEM przekracza wszystko. TY nie możesz poznać MIŁOŚCI w pełni, JEŚLI nie będziesz chętny, by właśnie to wszystko uczynić.

Impulsy pochodzą z „góry”, z DUSZY, i z „dołu”, z CIAŁA/NATURY. ŻADEN Z NICH nie wywołuje lęku, ŻADNEMU Z NICH nie brakuje niewinności, ŻADEN Z NICH nie potrzebuje w ogóle jakiegokolwiek osądu. Lecz EGO boi się OBU IMPULSÓW.

Właśnie TEGO doświadczasz jako swego wewnętrznego konfliktu i zmagania. Czyż nie nadszedł już czas, aby zatrzymać się, spojrzeć i prawdziwie zobaczyć, że WSZELKIE doświadczenie wewnętrznego konfliktu JEST tym samym, co Ego? TY ZAŚ patrzysz, jak to się dzieje. Twój błąd polega na UTOŻSAMIANIU SAMEGO SIEBIE Z KONFLIKTEM. Gdy tylko to zrobisz, to myślisz, że JESTEŚ nieustającą gadaniną, chwytaniem się argumentów, przekonaniami, wyobrażonymi przyszłymi stanami istnienia i całą resztą. Znasz to wszystko bardzo dobrze.

Oto w czym rzecz – i MUSISZ to pojąć całym swym istnieniem: EGO stara się wyprzeć OBA impulsy poprzez zablokowanie im dostępu do twej świadomości za pomocą Wyparcia. W twoim świecie „społeczeństwo” polega na blokowaniu, czy też hamowaniu Impulsów DUSZY, gdyż w przeciwnym razie pewne istoty stają się zagrożeniem dla zbiorowego porządku, zupełnie tak, jak ja nim byłem. Teraz usłysz nas wyraźnie:

Twoje ZBAWIENIE, twoje uwolnienie od niewolącego skutku Tożsamości EGO i uroku Snu, jaki rzuca ono na wszystko, co widzisz wewnątrz i na zewnątrz, CAŁKOWICIE ZALEŻY OD TWOJEJ CHĘCI, by przestać hamować Impulsy wyłaniające się z CIAŁA/NATURY.

Ponieważ zarówno Helen, jak i Bill nie byli przygotowani na przyjęcie Moich informacji dla nich w tym zakresie, a tym bardziej na podjęcie kroków naprawczych nakierowanych na uwolnienie Ciała/Natury od kontroli EGO, to krok ten został pomniejszony, a nawet wyparty w środowisku, które powstało wokół dzieła zwanego Kursem Cudów.

Jednak ignorowanie tego Klucza to hamowanie Impulsu pochodzącego od DUSZY i nie pozwalanie Chrystusowi, aby pokazał ci drogę ucieczki od Cierpienia Oddzielenia. Niemożliwe jest obudzenie, podczas gdy trzymasz się hamowania Impulsów CIAŁA/NATURY, ponieważ JEDYNIE Miłość uzdrawia i Miłość przyzwala, obejmuje i patrzy na WSZYSTKO z niewinnością.

Minimalizowanie Ciała poprzez nazywanie je zwykłym Złudzeniem oferuje tymczasowe wytchnienie od POTRZEBY uzdrowienia twego wypaczonego związku z własnym stworzeniem: Ciałem i światem, który wyłania się Z twojego wypaczonego związku z nimi. Zaś dzięki owemu uzdrowieniu twoje stworzenia mogą być w pełni zaofiarowane Bogu i stać się UŻYTECZNE w szerzeniu Miłości. W twoim świecie jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do tego, JAK ciało może być w coraz większym stopniu używane w służbie Pojednaniu.

Byłem w stanie zademonstrować Zmartwychwstanie JEDYNIE dlatego, że nauczyłem się zaprzestania hamowania WSZELKICH Impulsów Ciała/Natury i W TEN SPOSÓB objąłem, zintegrowałem i przemieniłem je w Chrystusowym Umyśle i Z DALA od jakiegokolwiek sposobu wykorzystania ich przez ego.

Właśnie dlatego – w miarę jak ta Ścieżka, którą starannie zbudowałem za pośrednictwem mego Brata, przybierała formę – położyliśmy szczególny nacisk na „zstępowanie” – na patrzenie do swego wnętrza na to, co uczyniono nieświadomym; na wszystkie te „złe i obrzydliwe” impulsy, które pochodzą z „niższej” Sfery, JAK RÓWNIEŻ na wszystkie te wzniosłe, „wyższe” Impulsy Objawienia, Mądrości i prawdziwego Widzenia. Nie można było przekazać procesów nie–hamowania za pośrednictwem Helen i Billa, ponieważ żadne z nich nie było gotowe na przyjęcie ich i zagłębienie się w nie PONAD bardzo istotnym rozróżnieniem między umysłem EGO a umysłem CHRYSTUSA.

Musi istnieć gotowość do przyjęcia etapu ZSTĄPIENIA; Umysł ma skłonność do bycia przyciąganym WPIERW do Wzniesienia (Wniebowstąpienia), w kierunku Wyższych Impulsów, po prostu dlatego, że są one dużo bardziej atrakcyjne i mogą być łatwo przyjęte przez Ego, gdyż postrzega ono to jako POPRAWĘ swego Wizerunku.

Nauczyłeś się LĘKAĆ takich rzeczy, jak energia poruszająca się jako gniew, smutek, radość, lęk, seksualność, i byłeś nauczany, aby wierzyć, że uczucia mocy i silne pragnienie przebudowania świata są w jakiś sposób „niewłaściwe” lub „poza twoim zasięgiem”. Nauczyłeś się OD Społeczeństw zaciskać swoje istnienie i DOPASOWYWAĆ do świata poprzez wypieranie ZARÓWNO Impulsu DUSZY, jak i Impulsu CIAŁA/NATURY.

Mimo iż z tego powodu jesteś osamotniony i umęczony, nie przyszło ci jeszcze w pełni do głowy, że pójście w PRZECIWNYM kierunku niż umysł świata JEST jedynym sposobem odzyskania poczytalności. A zatem jeśli świat mówi ci, abyś nie czuł żądzy, najlepszym wyborem, jakiego możesz dokonać, jest otworzenie się na nią i poczucie jej w pełni, aż jej energie nie będą cię ani pobudzać, ani nie będziesz czuł potrzeby, by je wypierać. To zaś, czego NIE doprowadzisz do PEŁNEJ świadomości, BĘDZIE nadal wywierać na tobie presję, wymagając od ciebie ogromnego wypierania po to, aby to, co osądziłeś, pozostało poza zasięgiem wzroku, umysłu i własnego wizerunku siebie.

To właśnie w tym sensie BEZBRONNOŚĆ jest bramą do DOSKONAŁEJ NIETYKALNOŚCI.

Zaprzestanie hamowania „niższego” Impulsu uwalnia umysł i energię, by w pełni służyły receptywności na „wyższe” Impulsy, TAK ABY mógł się wydarzyć wielki cud: dokładnie to narzędzie, które wydaje się być dowodem na twoje Oddzielenie – Ciało – staje się oczywistym dowodem, że NIC nie może cię oddzielić od Miłości Boga, ani powstrzymać przed służeniem jako ten, poprzez którego Boże Stworzenie zostaje rozszerzone dokładnie tam, GDZIE inni znajdują się w pułapce wygenerowanego przez siebie piekła – w Kole Ciała/Natury. ŚWIAT jest rezultatem Wypierania ZARÓWNO wyższych, jak i niższych Impulsów, które MOGĄ SIĘ DOSKONALE POŁĄCZYĆ w swych działaniach.

Można by to określić jako „zejście Nieba na ziemię” i JEST to konieczny przejaw samego Pojednania. Zacznij NAJPIERW od siebie i TWOJEGO błędnego postrzegania i błędnego użycia Ciała, tak aby DUSZA mogła używać ciała w coraz większym stopniu DO Szerzenia Stworzenia.

PONIEWAŻ Koło Ciała/Natury jest dziedziną CZUCIA i przepływu ENERGII, zaprzestanie hamowania oznacza „zmiękczenie tego, co zostało utwardzone wewnątrz”. Chodzi tu zarówno o twoją postawę względem tego Koła, jak i faktyczną naprawę fizjologicznych napięć i oporów PRZED CZUCIEM przepływu wszystkich strumieni energii istotnych dla Koła Ciała/Natury.

Powiedzielibyśmy, że blokowanie czy też hamowanie było faktycznie źródłem całego rozdzielenia umysłu męskiego od Żeńskiego, zarówno w każdej jednostce, jak i w Społeczeństwie wraz z jego wieloma formami kulturowymi. NIENAWIŚĆ wobec energii Żeńskiej jest LĘKIEM przed pełnym ożywieniem i uwolnieniem przepływu energetycznych prądów Koła CIAŁA/NATURY. Zaprawdę ten lęk JEST właśnie tym, co leży u źródła słów, jakie starannie dobrałem chwilę wcześniej – „złe i obrzydliwe”. Albowiem to, czego EGO się lęka, musi zostać oczernione jako coś mniejszego. Dokonuje się tego za pomocą Osądu. Osąd jest strategią zmieniania NIEWINNOŚCI w ZAGROŻENIE i zapewniania stanu NIERÓWNOŚCI pomiędzy postrzegającym i postrzeganym. W ten sposób Rzeczywistość zostaje UTRACONA.

Gdy Mój Brat wchodził głębiej w ten konieczny etap zaprzestania hamowania, powiedziałem mu: „Co takiego chciałbyś KONTROLOWAĆ poza tym, czemu JUŻ POSTANOWIŁEŚ NIE UFAĆ?”. Czy brak zaufania może być czymkolwiek innym, jak nie próbą Ego, by wyprzeć Impulsy (zarówno wyższe, jak i niższe), PO TO BY podtrzymywać własny WIZERUNEK, jak również POCZUCIE tej jednej „jaźni”, do której się przyzwyczaiłeś, nawet jeśli oznacza to odczuwanie konfliktu, zaciśnięcia, twardości i kontroli?

PIERWSZYM KROKIEM w kierunku zaprzestania hamowania jest ponowne wyćwiczenie samego siebie w ODDYCHANIU, ponieważ blokowanie Oddechu JEST pierwszym krokiem w wypieraniu energii, których postanowiłeś, że NIE powinieneś czuć i które próbowałeś utrzymać POZA świadomością, „poza umysłem”.

Przykładowo, ktoś mógłby przechowywać w swoim Wizerunku Ego potrzebę wierzenia, że NIGDY nie miewa on morderczych myśli. To NIGDY nie jest prawdą w odniesieniu do NIKOGO.

Aby podtrzymywać to przekonanie, taka osoba nauczyła samą siebie blokowania Oddechu, TAK ABY nie czuć prądu energetycznego wywołanego ową myślą, ponieważ się go BAŁA.

Taka praktyka oddania LĘKOWI „rozdwaja” umysł, czy też świadomość, nie pozwalając mu na zintegrowanie Ciała/Natury tak, aby mogły one służyć DUSZY. I tak oto wzbudzający przerażenie obiekt (w tym przypadku – morderczy Impuls) dosłownie staje się czymś „innym” lub obcym i może być kontrolowany jedynie za pomocą ZAPRZECZENIA i całkowitego OSZUKIWANIA SAMEGO SIEBIE.

Wszelki akt Wypierania służy JEDYNIE WZROSTOWI obecności energii przechowywanych z dala od Miłości. Jest to źródłem wszelkiej depresji, paranoi, wyobcowania ORAZ koszmarów. KOSZMARY dzieją się często w ciągu dnia z powodu LĘKU; czy kiedykolwiek spędzałeś czas na martwieniu się i nieufności wobec teraźniejszości, jak i wyobrażonej przyszłości? Są to symptomy KOSZMARÓW i niezależnie od tego, czy śnisz, czy też śnisz na jawie w swoim Śnie Oddzielenia, zasnąłeś dla Rzeczywistości.

W miarę jak wyćwiczysz się ponownie w oddychaniu, ZACZNIESZ CZUĆ wszystko to, czego próbowałeś NIE czuć. Wiedz, że JEST to bezpośrednim wynikiem twojego NOWEGO oddania – by pozwolić Miłości, aby uzdrowiła wszystko! Miłość zaś uzdrawia poprzez OBEJMOWANIE, przez rozpuszczanie wszelkiego osądu, a tym samym przez zaprzestanie wynikającego z Lęku WZDRAGANIA SIĘ. Kiedy wywołane Lękiem wzdraganie się zostaje rozpuszczone, pozostaje JEDYNIE NIEWINNOŚĆ. I w ten sposób wszystkim rzeczom przywrócono ich promienną Istotę, czy też Boskie Istnienie.

WÓWCZAS „po Ziemi kroczy Chrystus” lub też: Chrystusowy Umysł inkarnuje się w CIELE, by odsłonić Rzeczywistość – czyni on dokładnie to samo, za czego osiągnięcie DLA ciebie TY Mnie umiłowałeś. Czyż nie podarujesz tego, co otrzymałeś ODE Mnie, swym braciom i siostrom, PRZYŁĄCZAJĄC SIĘ DO MNIE POPRZEZ CZYNIENIE tego samego?

Zaprzestanie hamowania BĘDZIE postrzegane przez EGO jako „utrata kontroli”, co jest właśnie jego największym Lękiem! Jednak aby POCZUĆ i UWOLNIĆ Koło Ciała/Natury od wypierania, a zatem by uwolnić Umysł, otwierając go na Chrystusa, NIE można być przymuszanym ani opętanym przez JAKIKOLWIEK wyłaniający się prąd energetyczny. Właśnie TEGO Ego się boi: niezależnie od tego, czy byłyby to „niższe”, czy też „wyższe” prądy, obawia się ono opętania przez coś, co NIE jest jego własnym poczuciem skłóconej, małej, bezsilnej i wyobcowanej jaźni!

Właśnie dlatego istnieje JEDYNIE Miłość lub Lęk.

W Moich czasach jako człowieka i tak naprawdę do całkiem niedawna sposoby uwalniania zahamowanej energii były starannie strzeżone w ramach tego, co być może znasz jako Tradycje Tajemne – ich świątyni, kapłanów, kapłanek, przewodników, a później klasztorów.

Ludzkość ZAWSZE próbowała wyzwolić się z Represji. Właśnie w ten sposób na Wschodzie pojawiła się Tantra. Na Zachodzie zaś próbę wyzwolenia reprezentowały Orgie (całkowicie niezrozumiane w waszym współczesnym świecie) i funkcjonujące w podziemiu ścieżki Kapłanki i Bogini.

Niestety ścieżki te uległy zdegenerowaniu do SAMEGO oddawania się procesowi „wyzwalania” – nazywacie to „ekstazą”. POSZUKIWANIE ekstazy dla NIEJ SAMEJ stało się po prostu jeszcze jednym kompulsywnym zachowaniem EGO. Twój współczesny zachodni świat uosobiony przez kulturę amerykańską można postrzegać jako rozpowszechnianie tego procesu podupadania Ekstazy: wszystko jest tam używane, aby zaspokajać EGO, a NIE po to, by budzić się ku DUSZY i integrować, czy też w pełni INKARNOWAĆ Chrystusowy Umysł w Ciele/Naturze.

Przez wiele waszych dekad usiłowaliśmy przeniknąć Umysł Ludzkości po to, by zarówno obudzić jego rozumienie Hamowania ORAZ by pomóc stworzyć środki do zaprzestania hamowania. Można by postrzegać to pierwsze jako ewolucję psychologii (rozumienia), zaś praktyki energetyczne skupione na „Ciele i Umyśle” można by określić jako sposoby zaprzestania hamowania.

Powtórzmy, że Helen i Bill byli gotowi na to pierwsze, ale nie na drugie, lecz WY jesteście.

Obecnie macie wszelkie możliwości, jakich wam potrzeba, aby zgłębić środki zaprzestania hamowania, które kiedyś były dostępne tylko dla tych najbardziej zaawansowanych we Wzniesieniu lub we właściwych sposobach użycia Umysłu do dostrojenia się do impulsu DUSZY.

JEDNYM z kluczowych celów Mojej misji (ponieważ Esseńczycy i inne tajemne społeczności w dużym stopniu zagubiły tę wiedzę) było reaktywowanie tych sposobów po to, by CHRONIĆ i zachęcać kobiety, aby budziły na nowo swe dziedzictwo jako Kapłanki, Boginie oraz Święte Świątynne Prostytutki, co mogłoby WPŁYNĄĆ na głębokie uzdrowienie rozdwojenia wywołanego Hamowaniem poprzez Wypieranie. To był jeden z powodów, DLA KTÓREGO wzbudzałem nienawiść u tych, którzy bali się OBU kierunków Impulsów, zarówno u mężczyzn, JAK I kobiet.

W pewnym stopniu próba pozbycia się Mnie poprzez Ukrzyżowanie RÓWNIEŻ oznaczała próbę wyeliminowania Moich Nauk dotyczących sposobów zaprzestania hamowania oraz próbę zniszczenia czy też wygnania wszystkich mężczyzn i kobiet zaangażowanych w te praktyki. Skupiono się szczególnie na wyeliminowaniu Kapłanek wraz z ich zorganizowanym systemem inicjacji, nauczania i przewodnictwa dla Mężczyzn (jak również innych kobiet gotowych do przywrócenia ich własnej Kobiecej Mądrości i Mocy). Byłem postrzegany jako mistrz Kobiet, choć tak naprawdę byłem mistrzem w zaprzestaniu hamowania Koła Ciała/Natury, PO TO, aby można było w nie wejść i objąć je pełną świadomością (lub umysłem), i w ten sposób wywrzeć na nie wpływ i przemienić je za pomocą Impulsów pochodzących z DUSZY.

Pokazałem to w pełni w Moim życiu, a nawet w Śmierci – i ponad nią. I WY również możecie tego dokonać.

Nawet na tej Ścieżce – w zależności od gotowości każdego studenta – dałem wiele wskazówek nakierowujących na zaprzestanie hamowania. Oddech, pełne czucie oraz zachęta do tego, by „śpiewać, śmiać się, tańczyć, bawić i każdego dnia robić COŚ OBURZAJĄCEGO”, są właśnie takimi wskazówkami (jednak bezpieczniejszymi z perspektywy obserwatora).

Dużo więcej można jeszcze powiedzieć – i będzie powiedziane – o tym bardzo niezrozumianym Kluczu, PONIEWAŻ tak długo i tak bardzo się go bano, że dualność pomiędzy DUSZĄ a CIAŁEM/NATURĄ wydaje się niczym wyryta w kamieniu. Spójrz uważnie na to, gdzie i JAK ty sam boisz się Impulsów Koła Ciała/Natury. EGO postrzega to jako „zejście do ciemności”, podczas gdy tak naprawdę jest to „wzniesienie do WIĘKSZEJ ŚWIADOMOŚCI (UMYSŁU)”, a to może JEDYNIE otworzyć WIĘCEJ Stworzenia DLA Chrystusa.

CAŁA światowa MORALNOŚĆ jest mylnym postrzeganiem zrodzonym z LĘKU przed ZARÓWNO wyższymi, jak i niższymi impulsami.

WSZYSTKIE partie rządzące tego świata są próbą KONTROLI przeciwko zagrożeniu, zaś WSZYSTKIE religie tego świata SŁUŻĄ tej opartej na EGO desperackiej POTRZEBIE Wypierania i Represji Prawdziwego Życia. W tym sensie świat PRZECIWSTAWIA SIĘ Bogu. Jednak JAKŻE mógłby on być czymś innym niż to, skoro jest on REZULTATEM twojej próby wytwarzania PRZECIWIEŃSTWA tego, co STWARZA Bóg?

Świat JEST przejawieniem Snu Oddzielenia. Jednak TY pozostajesz WIELKĄ KOREKTĄ. „Zajęcie swego prawowitego miejsca po prawicy Boga” oznacza przyłączenie się do połączenia Wzniesienia i Zstąpienia w twoim WŁASNYM istnieniu, co MUSI sprowadzić do Jedności WSZYSTKIE TRZY SFERY:

DUSZĘ, UMYSŁ i CIAŁO/NATURĘ. Tylko wówczas Pojednanie dokona się „zarówno na ziemi, jak i w niebie”.

Zauważysz, że pominąłem Koło EGO, ponieważ w Rzeczywistości to, co tak naprawdę nie istnieje ani nie ma żadnej mocy – poza tą, którą TY mu nadasz – nie zasługuje nawet na to, by to zauważać, CHYBA ŻE tylko na etapie twojego od–Utożsamiania się z nim. W Bożym Stworzeniu ono nie istnieje ANI nie ma żadnego prawdziwego skutku!

Możesz to w pełni zrozumieć JEDYNIE poprzez BEZPOŚREDNIE dopełnienie swej własnej Podróży do Chrystusowego Umysłu. Nie wystarczy (choć jest to dobry początek) zaledwie przyjąć IDEĘ, że tak jest.

Bez procesu zaprzestania hamowania możesz JEDYNIE pozostać z IDEAMI na temat CHRYSTUSOWEGO UMYSŁU oraz Jedności całego Stworzenia, lecz nie możesz tego POZNAĆ i być całkowicie WOLNYM w każdych okolicznościach i warunkach.

Sugerujemy, abyś miał przy sobie kopię tego tekstu i często do niego zaglądał, jednocześnie prosząc Ducha Świętego, aby cię prowadził w tym decydującym i ostatecznym zaprzestaniu hamowania, a ZOSTANIE to dla ciebie dokonane.

Kiedy zaczęliśmy proces budowania tej Ścieżki, potrzeba było kilku LAT UCZENIA SIĘ, zanim mogliśmy przekazać ten Klucz. Teraz jest to kwestia MIESIĘCY. JEST to oznaką „przyspieszenia” Planu Pojednania (zaprawdę już w ciągu najbliższych DNI, a nawet GODZIN coraz więcej studentów będzie na to gotowych).

Nic nie jest BARDZIEJ radykalne dla świata niż Chrystusowy Umysł w jego CAŁKOWICIE ZSTĄPIONYM przejawieniu. Dlatego też nie ma dla niego nic bardziej PRZERAŻAJĄCEGO. Lecz świat JEST jedynie Snem. Znika on, gdy wystarczająco dużo istot WYBIERA Chrystusowy Umysł i PRZYZWALA, aby wszystkie jego podstawowe etapy zostały dopełnione.

Wbrew temu, co myśli wielu będących pod wpływem tego, CO było podkreślane w środowisku wyrastającym wokół dzieła zwanego Kursem Cudów, NIE zniknie Koło CIAŁA/NATURY, lecz JEDYNIE świat wytworzony przez Ego. Czy możesz zacząć sobie wyobrażać jakie możliwości Chrystusowego Umysłu będą mogły się przejawić, gdy NIE BĘDZIE EGO ograniczającego Chrystusa?

ZAPRZESTANIE HAMOWANIA Koła Ciała/Natury jest kluczowe na pewnych etapach, które nie mogą zacząć rozkwitać w twej świadomości, DOPÓKI to się nie dokona.

Pamiętaj, że jedynym rezultatem jest WZROST Pokoju, Radości i Szczęścia! Zachęcamy was, abyście pozwolili na zaprzestanie hamowania po to, by naprawdę uwolnić tę część CIEBIE, którą znasz jako Ciało/Naturę od władzy EGO. JEDNOCZEŚNIE będziesz pogłębiał swą Wolność DUSZY od obłąkanego wypierania Boskiego Impulsu.

KONIECZNE jest, abyście się do nas przyłączyli jeszcze pełniej niż kiedykolwiek wcześniej. Albowiem przyspieszenie zostało przygotowane do WIELKIEGO skoku, już TERAZ!

Pamiętajcie, że Moim jedynym celem jest sprawić, abyś NIE potrzebował ŻADNEGO nauczyciela ani nauczania, PONIEWAŻ UKOŃCZYŁEŚ swą podróż z Lęku do Miłości.

Pokój na zawsze tobie, świętemu dziecku Ojca wszystkich Świateł! Jesteś tak nieskończenie miłowany przeze Mnie i przez nas WSZYSTKICH w Chrystusowej Radzie – w pełni i na równi. Nasza miłość jest tak wielka, że NIGDY nie poniżymy cię przez łączenie się z tobą na JAKIMKOLWIEK innym poziomie POZA Chrystusowym Umysłem. I nie zaprzestaniemy DOPÓKI nie będziesz w pełni Z NAMI.

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

O Drodze Poznania

Informujemy, że wydawnictwo Shanti Christo zamierza wydać Drogę Poznania, trzecią część trylogii Drogi Mistrzostwa, już pod koniec września 2019 r. Rozważamy stworzenie audiobooka (z głosem Rafała) wraz z wersją drukowaną książki. O rozwoju sytuacji poinformujemy we wrześniu.

Rozmowa z Israelem Elijahem Joy

Warsztaty z Israelem Elijahem Joy w Warszawie w dniach 30.08-1.09.2019:
https://drogamistrzostwa.pl/warsztaty-z-israelem-warszawa-30-08-1-09-2019/

Świadectwa ludzi po warsztatach w Antoniowie w marcu 2019 r:
https://drogamistrzostwa.pl/israel-elijah-joy-swiadectwa-ludzi/

Information in English:
Workshop with Israel Elijah Joy in Warsaw, Poland, August 30st- September 1st, 2019
https://drogamistrzostwa.pl/workshop-with-israel-warsaw-2019/

Testimonials from the workshop held in Antoniów in March 2019:
https://drogamistrzostwa.pl/testimonials-about-israel-elijah-joy/

Warsztaty z Israelem w Warszawie: 30.08-1.09.2019 r.

GDY JESTEŚMY KRÓLESTWEM

~ trzy dni ucieleśniania miłości ~


Warsztaty z Israelem Elijahem Joy,

nauczycielem Ścieżki Drogi Mistrzostwa z Anglii

Warszawa, 30 sierpnia-1 września 2019 r.

Gdzie w swym życiu i ciele blokujesz przepływ miłości?

Czy naprawdę jesteś otwarty na przyjmowanie miłości ze Źródła twego istnienia?

Czy z łatwością otwierasz się na Ziemię, na swych braci i siostry, i przyjmujesz wszystko, co jest ci dawane?

Czy jesteś otwarty na przyjęcie miłości płynącej z rdzenia twego własnego Ja?

Co powiesz na dawanie miłości, przyzwolenie na wyrażanie miłości? 

Czy jesteś w stanie dawać Miłość Ziemi, Bogu i innym ludziom, czy też pojawia się w tobie lęk, który hamuje ten przepływ i cię przed tym powstrzymuje?

Czy dajesz miłość swemu ciału, sercu, emocjom i umysłowi?

Czy masz w sobie miłość dla innych, ale nie dla siebie samego?

Powyższe pytania będą stanowić podstawę naszego spotkania i podczas trzech dni poświęconych oddychaniu, komunikowaniu się, dzieleniu się doświadczeniami, tańcowi i śpiewaniu, śmiechowi i łzom oraz wspólnemu byciu dla siebie nawzajem, będziemy się tym pytaniom przyglądać w swoim wnętrzu.

Używając prostego obrazu krzyża, przyjrzymy się naszemu połączeniu ze Źródłem i z Ziemią na osi pionowej oraz będziemy eksplorować naszą wolność w wyrażaniu i odbieraniu miłości na planie horyzontalnym, odnoszącym się do naszych związków.

Ucieleśnienie miłości jest owocem przyzwolenia na to, by zawsze płynęła ona przez nas we wszystkich kierunkach.

To zgromadzenie Dusz jest zaproszeniem do spojrzenia na to, jak głęboko możemy pozwolić na przepływ miłości przez nas, w trakcie gdy przebaczamy i rozpuszczamy nasze wyuczone opory i lęki przed miłością.

Cieszę się na nasze spotkanie i bycie z Wami wszystkimi!

Israel

~~~~~

W trakcie naszego spotkania odbędzie się channeling. Będzie to piękna sposobność, by rozkoszować się częstotliwością Chrystusa wraz z naszymi Braćmi i Siostrami z tego Rodu; by usłyszeć ich słowa i wspólnie poczuć ich obecność w naszym wnętrzu.

~~~~~

~~~~~

SZCZEGÓŁY ORGANIZACYJNE

CZAS SPOTKANIA:

Piątek 30 sierpnia: 10.00 – 18.00 (z przerwą obiadową)
Sobota 31 sierpnia: 10.00 – 19.00 (z przerwą obiadową)
Niedziela 1 września: 10.00 – 17.00 (z przerwą obiadową)

Przyjmujemy zgłoszenia jedynie na całość wydarzenia, nie ma możliwości uczestniczenia tylko w jednym lub dwóch dniach.

Prosimy o przybycie w piątek między 9.00 a 9.30 w celu dokonania rejestracji oraz zajęcia miejsc. Spotkanie rozpocznie się punktualnie o godzinie 10.00. Prosimy o punktualność.

MIEJSCE SPOTKANIA:

Sala konferencyjna im. Ireny Strzeleckiej w Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym na ul. Grażyny 13 (II piętro) w Warszawie.

KOSZT: 550 zł

W cenę wliczone są: warsztaty (piątek, sobota i niedziela), a także drobny poczęstunek (ciastka, owoce, zimne napoje, herbata).

ZAPISY i INFORMACJE:

Aby zgłosić chęć uczestnictwa w spotkaniu, prosimy o wysłanie emaila na adres:

spotkania@drogamistrzostwa.pl

z podaniem imienia i nazwiska, numeru telefonu i miejscowości zamieszkania oraz daty: 30.08-1.09.2019. Jeśli zgłaszasz więcej niż jedną osobę, prosimy o podanie imion i nazwisk wszystkich zgłaszanych osób.

Jeśli nie otrzymacie odpowiedzi od nas w ciągu trzech dni, sprawdźcie, czy wiadomość nie trafiła do Waszego spamu.

Wysyłka emaila zgłoszeniowego oznacza Twoją zgodę
na przetwarzanie danych w celu rejestracji uczestnictwa w wydarzeniu
oraz Twoją akceptację naszej Polityki prywatności.

W celu rezerwacji miejsca na spotkaniu poprosimy o wpłatę 200 zł bezzwrotnego zadatku na numer konta, który prześlemy w odpowiedzi na maila zgłoszeniowego.

O wpłatę pozostałej sumy prosimy najpóźniej do 15 sierpnia 2019 r.

NOCLEGI:

Istnieje możliwość skorzystania z noclegów w miejscu wydarzenia (liczba miejsc ograniczona) po obniżonych cenach na hasło: Warsztaty z Israelem (my nie rezerwujemy miejsc, zainteresowanych prosimy o indywidualny kontakt ze Społem):

2 osobowy (z dwoma łożkami) – 175 zł
2 osobowy z łożem małżeńskim – 175 zł
3 osobowy – 205 zł
4 osobowy – 245 zł

Rezerwacja pokoi: pokoje@csk-spolem.pl

Dodatkowy kontakt telefoniczny w sprawie pokoi: 22 440 82 10 (od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00)

CO WZIĄĆ ZE SOBĄ:

Prosimy o zabranie ze sobą na warsztaty maty do jogi/karimaty oraz poduszki, ewentualnie również koca (do praktyki oddechu miłości). Mogą również przydać się kapcie lub ciepłe skarpety.

PARKING, RESTAURACJE I DOJAZD

Informacje na temat parkingu, restauracji i dojazdu na miejsce wydarzenia z centrum Warszawy.

UWAGA: Wszystkie nowe informacje dotyczące spotkania
będziemy zamieszczać na tej stronie.

Kliknij tutaj, by uzyskać informację o wydarzeniu w języku angielskim.

Droga Przemiany – Lekcja 12

Pobierz mp3 (kliknij w link prawym przyciskiem myszki, a następnie „zapisz link jako”)


Teraz zaczynamy.

Zaprawdę witam was ponownie, umiłowani i święci przyjaciele. Jak zwykle przychodzę, by połączyć się z wami. Nie przychodzę z jakiegoś odległego od was miejsca, lecz z tego miejsca, w którym jesteśmy na wieczność złączeni jako jeden Umysł, jedno Serce, jedna Prawda, jedno Stworzenie… jedna Miłość. Przychodzę, by przebywać z wami. Przychodzę z miejsca, w którym mieszkacie wiecznie. Przychodzę, by przebywać z wami, ponieważ was kocham. Przychodzę, by przebywać z wami, ponieważ jesteście tacy, jak ja – Myślą Miłości wyrażoną w formie.

I zwracam się do was, którzy byliście z nami przez wiele miesięcy tego roku: dochodzimy teraz do końca Drogi Przemiany, tej Drogi, która pozwala, by postrzeganie umysłu zostało przemienione ze złudzeń w Rzeczywistość, z lęku w Miłość. Jest to ta Droga, którą dochodzicie do progu Królestwa Niebieskiego, i na której stajecie się ostatecznie gotowi, by używać mocy umysłu do opowiadania się jedynie za tym, co prawdziwe. A prawdziwe jest to, co jest na zawsze niezachwiane.

I w żadnym momencie ani jedno złudzenie, które zakradło się w bezmierną przestrzeń twego istnienia, nigdy nie zmieniło Prawdy, która jest zawsze prawdziwa. I oznajmianie tej Prawdy jest istotą słów, które ja również musiałem kiedyś wypowiedzieć:

Ja i mój Ojciec Jedno jesteśmy. Ja, jako promień Światła, jestem Jednym z tym Źródłem Światła, z którego wszystko się wyłania. Ja, jako kropla wody, jestem Jednym z Oceanem, w którym wszelka woda ma swój początek. Ja jestem Tym, który został posłany z Bożej Tajemnicy, by nieść dobro, świętość i piękno, aby odzwierciedlić w czasie i w formie to, co jest poza czasem i poza formą – Twórcze Źródło, które nazwałem Abba, Ojcem, a które rodzi wszystko i jest w bezpośrednim i natychmiastowym związku z całym Stworzeniem.

Ta Prawda jest prawdą o tobie. W istocie jest to jedyna rzecz, jaka kiedykolwiek była prawdziwa. I w każdej chwili moc umysłu pozwala pamiętać Prawdę, jeśli tylko Prawdę zechce wybrać.

Droga Przemiany została przygotowana tak, by poprowadzić cię poprzez konkretne ćwiczenia, konkretne fundamentalne pytania, na próg decyzji, w której umysł oznajmi dla siebie, ze swej głębi, a następnie na zewnątrz:

Ja i mój Ojciec, ja i moje Stwórcze Źródło, ja i Miłość Jedno jesteśmy. I od tej chwili kroczę i żyję jako ten, który postanawia użyć mocy umysłu, mocy świadomości, mocy intencji, mocy przejrzystości, mocy swego jestestwa po to, aby poznać Prawdę, która wszystko uwalnia, aby być Prawdą, która pozwala, by wolność była szerzona do wszystkich. Moim wyborem jest kroczyć w tym wymiarze, dopóki ciało trwa jeszcze przez chwilę, jako Ten, który został posłany jako promień Światła, by Światłem rozświetlać świat, który Światła się lęka.

Zapraszam więc was, gdy zbliżamy się ku końcowi tegorocznych lekcji, byście naprawdę wydzielali sobie czas na wycofanie się ze zgiełku i hałasu tego świata, wycofanie się z wszelkich przekonań na swój temat lub na temat kogokolwiek innego. I abyście tam, w ciszy swego serca, po prostu uznawali, że Prawda musi być zawsze prawdziwa i że czas już jest bliski, aby użyć mocy umysłu danej wam przez waszego Stwórcę w jedyny poczytalny sposób:

Ja i mój Ojciec, ja i moje Stwórcze Źródło, Jednym jesteśmy!

Dlaczego to jest ważne? Ostatecznie wszelkie techniki, wszelkie metody i strategie są w istocie magicznymi środkami zmierzającymi do usunięcia uporu i kontroli egotycznej części umysłu nad swymi złudzeniami, do uwiedzenia umysłu, przechytrzenia go i przyprowadzenia do miejsca, gdzie on przyjść musi po to, by prawdziwie wkroczył w Życie i jako samo Życie. Wszelkie strategie i wszelkie metody, nawet te, które dano wam w tych lekcjach, są wam dawane dlatego, że umysłem rządzą złudzenia.

Sztuka pomniejszania wartości, którą umysł obdarza złudzenia, jest wszystkim, czego można nauczyć. Wszelkie nauczanie jest nakierowane na doprowadzenie umysłu na próg Królestwa Niebieskiego. Tam, i tylko tam, sam umysł, którym w istocie jesteś, musi z głębi swego jestestwa – nie przywiązując się do nikogo i niczego – oznajmić swą decyzję o byciu obudzonym. I musi on przyjąć odpowiedzialność za przynoszenie światu tylko Światła Prawdy – w każdym momencie, z każdym oddechem, z każdym gestem, z każdą intencją, z każdą wizją, z każdą myślą i z każdym wyborem.

Zaprawdę, umiłowani przyjaciele, Droga Przemiany prowadzi was na próg Drogi Pewnego PoznaniaDroga Przemianyjest podróżą bez odległości do celu, który nigdy się nie zmienił. Jest ona po prostu przemianą umysłu: decyzją, by cenić Prawdę i jedynie Prawdę.

Kiedy decyzja ta zostaje w pełni przyjęta – pomyśl o tym jako o pełnym przyjęciu na poziomie każdej pojedynczej komórki swego istnienia i całości tego, czym jesteś – wówczas umysł jest doskonale oddany jedności z Bogiem, doskonale oddany rozpoznaniu, że ponieważ jest Stworzeniem, toteraz nadszedł czas, aby ustąpić, aby się nawrócić, aby zrezygnować z oporu przed Prawdą i zaakceptować, że Miłość Boga została dana w pełni, bez miary, bez warunków. A wy zostaliście stworzeni, aby żyć wtej Miłości, tak by ta Miłość mogła natchnąć każdą waszą myśl i każdy czyn, aby ta Miłość mogła wylewać się z was jako samo Źródło waszej tożsamości.

Już dłużej nie ja, lecz Twoja Wola,

to jeden ze sposobów ujęcia tego.

Kiedy umysł w pełni rozpoznaje, że żadna inna decyzja nie ma żadnej wartości, żadnego celu, że żadna inna decyzja nie może przynieść duszy pokoju i spełnienia, którego szukała ona na tak wiele sposobów w polu złudzeń, wówczas Ojciec robi za ciebie ostatni krok. To znaczy, mocą aktu Łaski, mała kropla wody, która wydawała się oddzielona od Oceanu, rozpuszcza się i wtapia w sam Ocean. I nie można już dłużej nigdzie odnaleźć oddzielnego ja. Ciało-umysł? Tak, oczywiście. Wyłania się i trwa jeszcze przez krótką chwilę, aż jego cel zostanie spełniony. A wówczas zostaje odłożony – jak zabawka, z której się wyrasta.

Umysł, moc świadomości, wchodzi łagodnie w doskonałą i wieczną Prawdę, która zawsze była prawdziwa:

Jest tylko Miłość Boga. A ja istnieję jedynie po to, by wyrażać tę Prawdę.

Na Drodze Doskonałego Poznania wszelki wysiłek zostaje zawieszony. A umysł płynie, niesiony Miłością. Płynie jak wiatr, nie wiedząc skąd przychodzi ani dokąd zmierza, albowiem nie ma trosk z tego świata. Jego pewnośćosadzona jest w Miłości. A pokój przenika całość umysłu niezależnie od tego, gdzie skieruje swą uwagę. I wszystko w tym świecie zostaje przełożone w zwykłe narzędzia, z pomocą których Prawda może być komunikowana całości Stworzenia, każdemu bratu i każdej siostrze. Albowiem w Rzeczywistości wszyscy jesteście dokładnie tym – doskonale równi sobie, doskonale niewinni, doskonale promienni i jaśniejący światłem na wieczność.

Zostaliście Namaszczeni. I stajecie się Mesjaszem, który przynosi Słowo Boga – użyjmy tu tego stwierdzenia. Stajecie się Chrystusem. Jednak nie jest to żaden wyczyn. Jest to zwykły powrót odwiecznej pamięci tego, co było od zawsze. Umysł, który się poddał i zrezygnował z wszelkiego oporu przed Miłością, trwa po prostu w pewności doskonałego poznania. To zatem czeka na ciebie teraz, po drugiej stronie ostatecznej decyzji.

Przyjrzyj się więc dobrze wszystkiemu, co wydarzyło się w tym mijającym roku. Czyżby to się wydarzyło przypadkiem? Przypadkowe spotkania, wglądy, wizje – czy to wszystko był zwykły przypadek? Z pewnością nie, albowiem w głębiswego istnienia wybraliście wejście na Drogę Przemiany. Postanowiliście otworzyć głębię swego istnienia na odzwierciedlenie Prawdy, którą już znacie, odzwierciedlenie dane wam przez waszego odwiecznego brata, który was umiłował zanim nastał czas, waszego brata, który zwyczajnie wybrał szerzenie Miłości na wszelkie dostępne sposoby.

Jak już kiedyś mówiłem wam wiele razy, nie jestem ograniczony sposobami, na jakie komunikuję się z dowolnym umysłem, który zrobi dla mnie miejsce. Ten kontekst, poprzez który mówię do was teraz, to tylko jeden z wielu sposobów. Jednak jest to droga, na której wielu z was zdecydowało się pozwolić, aby komunikacja ta została rozpoznana przez wasz świadomy umysł. To jest kontekst, który wybraliście, żeby pozwolić na uwolnienie się od lęku i dać się objąć Miłością.

Powiedziałem wam kiedyś, że wszystkie rzeczy, które zaczynają się w czasie, kończą się w czasie, albowiem ich celem nie jest bycie substytutem tego, co wieczne, lecz bycie narzędziami, poprzez które pamięć wieczności wraca do każdego umysłu, który jest częścią Synostwa – Jednego Umysłu, Umysłu Chrystusa, w którym mieszkacie i macie swe prawdziwe istnienie.

Droga Przemiany miała więc swój początek i ma swój koniec. Droga Pewnego Poznania,która obejmie cały następny rok naszych przekazów, również będzie miała swój początek i będzie miała koniec. I bądźcie pewni, powiadam wam, że kiedy Droga Poznania zostanie wam przekazana i dojdziemy do doskonałego złączenia się w jedno, w którym poznacie, że kroczycie w tym wymiarze tak samo przebudzeni, jak ja kiedyś, wówczas cel naszego trzyletniego okresu nauczania i uczenia się dobiegnie końca.

To nie oznacza, że odejdę z miejsca, w którym jesteście. Jednak oznaczato, że wkroczycie w pewność, że jesteście Tym JednymI wszystko, co chcielibyście uzyskać ode mnie, znajdziecie w świątyni własnego serca. Tam się do was przyłączę, nie jako wasz nauczyciel czy zbawca, lecz jako wasz przyjaciel i wam równy, jako współtwórca. Będziecie wówczas wolni, gdyż nie będziecie już dłużej szukali u mnie poznania – będziecie szerzyli Miłość z duszy własnego istnienia. I będziecie mogli mnie zaprosić jako przyjaciela, bym przyłączył się do was w waszych stworzeniach. I to zaproszenie przyjmę z radością! Albowiem jedynym celem stworzenia jest szerzenie Miłości.

Związek jest wieczny. Przyjaźń jest wieczna. Współtworzenie jest istotą poznania Boga… współtworzenie mające jedyny cel, którym jest rodzenie w Świetle dobra, świętości, piękna, czyli tegoco przynosi wibrację Prawdy i odzwierciedla ją w świecie czasu, tego, co dotyka lęku i rozpuszcza go, co dotyka winy i zastępuje ją przebaczeniem, co dotyka oporu i napięcia, i zastępuje je chęcią i pokojem.

Czyż może być jakiś inny cel istnienia? Dla niego zostaliście zrodzeni w Świętym Umyśle waszego Stwórcy. Dla niego podjęliście podróż przez labirynt wszystkiego, co nie jest Miłością, po to, byście mogli w doskonałej wolności prawdziwie wybrać powrót do małżeństwa Stwórcy i Stworzenia, Bożego Syna, Bożej Iskry. Albowiem związek Ojca i Syna, Stwórcy i Stworzenia jest tak intymny, tak doskonały i tak wypełniony Doskonałością Miłości, że zaprawdę będziesz patrzył i już dłużej nie widział, gdzie ty się kończysz, a gdzie zaczyna się Ojciec. Będziesz niczym doskonały kochanek Boga, oddany tej Miłości, przeniknięty tą Miłością, wtapiający się w tę Miłość.

A jednak zawsze będziesz wiedział, że jesteś Stworzeniem. Jesteś niczym Fala dla Oceanu, niczym Promień dla Słońca. I będziesz się zadziwiał z każdym oddechem. I przestronność wejdzie w umysł, a nawet we wszystkie komórki ciała, w którym mieszkasz w stanie poznania, poza wszelką konceptualizacją, poza zasięgiem wszelkich przekonań, poza nadzieją głoszoną przez wszystkie religie – jako Rzeczywistość Żywego Ducha Żywego Boga.

Droga Przemiany dobiega więc końca, gdy siadasz w ciszy z samym sobą i spoglądasz na lekcje minionego roku, na uzyskane wglądy, na zmiany, na „przypadkowe” spotkania i akceptujesz, i wiesz, że ta istota – ten umysł, te postrzeżenia, które zaczęły się dwanaście miesięcy temu – że ta istota już dłużej nie istnieje, chyba że tylko jako echo pradawnej pamięci. I nie musisz już dłużej inwestować mocy swojej tożsamości w to, co minęło. 

Droga Pewnego Poznania zaczyna się od tego. Zapewniam więc was, że w następnym okresie mniej więcej trzydziestu dni, pomiędzy czasem, gdy otrzymacie te słowa a czasem kiedy nowe słowa będą dane i nakierowane na kontekst, który będzie znany jako Droga Poznania, te następne trzydzieści dni będą waszą ostateczną przemianą, jeśli tylko zechcecie ją zaakceptować. Oto czas, w którym możecie się odwrócić od przeszłości i nie spoglądać nań dłużej. Oto czas, w którym możecie wejść w Światło przyszłości swego własnego przeznaczenia, które spoczywa w rękach doskonale kochającego Stwórcy, który już ma dla ciebie plan, bo inaczej byś się nie narodził. Albowiem z pewnością nie istniejesz przypadkowo!

Następne trzydzieści dni to dla ciebie najbardziej decydujący czas. Albowiem teraz jedynie od ciebie zależy podjęcie decyzji o uznaniu Prawdy, podjęcie decyzji, czemu będziesz oddany – Głosowi Ducha Świętego, czy głosowi lęku. Czy będziesz angażował się w używanie rzeczy z czasu i przestrzeni w celu wzmacniania starych przekonań, że jesteś oddzielony od Boga? Czy też będziesz używał rzeczy z czasu – pozwalał Duchowi Świętemu, by używał ich dla ciebie – by ci pokazywać, że jesteś wtym świecie, ale już dłużej nie ztego świata? Że świat już cię nie posiada; nie jesteś jego własnością, lecz własnością Głosu przemawiającego w imieniu Miłości, która cię zrodziła i posłała, byś przynosił Słowo.

Słowo jest po prostu tą wibracją, w której mieszkają pokój, przebaczenie i poznanie. Słowo jest jak wibracja, jak fala, która emanuje z głębi Oceanu, która mówi o dobru, świętości i pięknie; któraspogląda na rzeczy czasu i przestrzeni – nawet na ciało – i nie widzi niczego, czego można by się bać. Natomiast widzi wszystko w doskonałej,bezpiecznej niewinności, która posiada i obejmuje pełnię twej absolutnej wolności.

Jesteś Czystym Duchem. Jesteś jak wiatr. Nie możesz posiadać ani być posiadany, albowiem jesteś własnością Stwórcy. Miłość cię obejmuje. Miłość cię przenika. I nie słyszysz żadnego innego głosu oprócz Głosu przemawiającego w imieniu Miłości. A w twoich oczach będzie jaśniało światło tak jasne – albowiem oczy są rzeczywiście oknem duszy – że poprzez ciebie zacznie emanować Prawda, która jest zawsze prawdziwa. I nie będziesz obawiał się spojrzeć w oczy bratu lub siostrze, mówiąc:

Ja jestem Tym posłanym przez Ojca. I jeśli jestem z tobą w tym momencie, moim jedynym celem jest być obecnym jako Miłość – z tobą, dla ciebie, dla nas i dla całego Synostwa. 

Oto wybór, którego dokonuję. Oto istnienie, które przynoszę. Oto Prawda, której jestem oddany. Przynoszę ci jedynie Miłość.

Zaprawdę, umiłowani przyjaciele, Droga Serca została przygotowana, by otworzyć was na rzeczywistość świadomości, że jest w was głębia pokoju, głębia wybaczania, głębia, która zaczyna przenosić was w stronę pewnej wiedzy. Droga Przemiany została przygotowana całkiem konkretnie – dla tych z was, którzy prawdziwie na nią weszli – by rozpuścić pewne wzorce w umyśle, by reaktywować waszą moc zamierzonego decydowania, co będziecie myśleć, czuć, tworzyć, w co wierzyć, jaką częstotliwość myśli będziecie akceptować.

A teraz dochodzicie do progu decyzji, która zamyka drzwi do przeszłości kiedyś wytworzonej w błędzie, a która została skorygowana poprzez Łaskę, poprzez dar Ducha Świętego złożonego w waszym umyśle i sercu. Iotwieracie drzwi doŻycianie przeżywanego na szukaniu Królestwa, leczdo Życia przeżywanego wKrólestwie, w świetle Królestwa Doskonałej Prawdy:

Ja i mój Ojciec jedno jesteśmy! Nic nie dzieje się przypadkiem. A moim jedynym celem jest przyjęcie Stworzenia, aby dobro, świętość i piękno mogły być szerzone nawet przez ten ciało-umysł, gdziekolwiek się on nie znajdzie. Albowiem mą rozkoszą jest Miłość mego Stwórcy, moje oddanie się szerzeniu Miłości, pokój płynący z przyjęcia mych braci i sióstr w prostocie świętowania, które nie będzie miało końca.

Jestem w pełni świadomy, że wielu z was, gdy będziecie słuchali tych słów, poczuje jeszcze subtelne zaciśnięcie, gdy lęk spróbuje – po raz ostatni – rościć sobie prawo do waszego istnienia. Jesteście wolni, by wybrać inaczej. Jesteście wolni, by powiedzieć:

Nie! Ja przyjmuję Prawdę. I Prawdę rozpoznam. Jedynie Prawdą będę żyć – nie dla drugiego, lecz dla siebie. Albowiem moją jedyną odpowiedzialnością od chwili mego stworzenia było przyjęcie dla siebie Pojednania po to, by zezwolić na przemianę, która ma się dokonać w głębi mego umysłu, tak aby urzeczywistniły się we mnie te odwieczne słowa: Ja i mój Ojciec Jedno jesteśmy i ja to wiem! Odtąd jestem wolny, by kroczyć po tej Ziemi w łagodności, nie zmagać się, dążąc do przyszłości, lecz być niesionym na Skrzydłach Miłości… być niesionym na Skrzydłach Miłości, która przywiedzie mnie do spełnienia mego przeznaczenia. A moim przeznaczeniem może być tylko to, co w tym świecie odzwierciedla Boga.

Niech lęk nie rości już sobie dłużej praw do panowania nad umysłem. To nie oznacza, że nie będziesz czasami go odczuwał, jak przepływającą przez ciebie falę. Z tą różnicą, że nie musisz obdarzać go wartością.

Ostatni etap, Droga Pewności Poznania, ma być domaganiem się waszego prawa do bycia doskonale szczęśliwymi. A doskonałe szczęście może przyjść tylko z decyzji duszy, by uznać decyzję cenienia Prawdy i życia nią. Nic innego nie może doprowadzić duszy do osiągnięcia jej pokoju. Żadna inna decyzja, żaden inny proces myślenia nie przyprowadza Syna do Ojca, Córki do Matki, Stworzenia do Stwórcy, Promienia do Słońca, Fali do Oceanu, w doskonałej pamięci, że tylko Miłość jest Rzeczywista. A temu, co Rzeczywiste, nie można zagrozić.

Świat już nie ma nad tobą iluzorycznej władzy, którą kiedyś mu oddałeś. Nie jest już dłużej czymś, do czego musisz się dostosowywać po to, by przetrwać. Albowiem jesteś Życiem Wiecznym, a twe Życie jest osadzone w obfitości Miłości Boga. Stoisz zatem na progu całkowitej przemiany postrzegania tego świata. Zostanie ono radykalnie przemienione w mgnieniu oka, gdy spojrzysz na świat i powiesz:

Nie ma tutaj nic, co miałoby większą moc od Miłości Boga. A ponieważ trwam w tej Miłości, nie potrzebuję niczego od świata. I jestem wolny, by jedynie dawać światu. A to, co daję, jest mnie dodane, albowiem nauczając, uczę się; dając, otrzymuję. A moja miłość do Boga jest równa jedynie miłości do Mego Ja, które Bóg stworzył doskonałym, pełnym, niewinnym. I moja miłość do Mego Ja jest tak głęboka i tak oczyszczona z fałszu winy, małości i egoizmu, że pragnę Boga i wszystkiego, co jest Jego! I będę przejawiał jedynie to, co pozwala mi odczuwać i znać moją Jedność z Tą Częstotliwością i z Tym Światłem.

Powiedziałem kiedyś, że jeśli nie ma w tobie pełnej radości, może tak być tylko dlatego, że postanowiłeś użyć mocy umysłu, by myśleć odmiennie niż twój Stwórca. Droga Poznania wniesie was w pewność doskonałej radości, która jest niezachwiana. Wyobraź więc sobie, że nie ma już więcej żadnych huśtawek nastrojów, depresji, nawrotów zwątpienia w siebie – tylko czyste istnienie Miłości, dokładnie tam, gdzie uprzednio prawa do własności rościło sobie ego.

Życie, do którego zostałeś stworzony, jest w twych dłoniach. Decyzja, by zakończyć ten rok Drogi Przemianypoprzez proste uznanie, że: 

Jedynie Prawda może być prawdziwa i w pełni oddaję się jedynie temu, 

przyprowadzi cię do Królestwa. To już nie podróż do Królestwa, lecz teraz wieczna podróż wewnątrz… tajemnica za tajemnicą, cud za cudem, wzniosłe piękno za wzniosłym pięknem… pokój, pokój, który rośnie i przeradza się w pokój, gdy ty poddajesz się i zanurzasz w Rzeczywistości Bożej obecności… na zawsze, na zawsze, na zawsze. Albowiem Bóg jest bez końca i nie zna ani wysokości, ani głębi. Rzeczywistość Stwórcy nie ma granic.

Nie ma większej radości niż pozwolić twej świadomości, która jest darem twego świadomego istnienia, aby była przenikana głębiej, głębiej i jeszcze głębiej pewnością doskonałego poznania:

Jestem Tym Jednym! I mieszkam w tej Miłości, która poprzedza każdy oddech, każdą myśl, każdy gest. To ciało nie jest tym, czym jestem, jednak będę go używał jako narzędzia komunikacji. Nie będę go używał, by oddzielać się od mego brata i siostry. Będę go używał, by wyrażało drogi Miłości, drogi szacunku, drogi łagodności, drogi przyjmowania, drogi uznania, drogi wdzięczności. Będę widział mego Ojca w mym bracie i siostrze. I będę ich kochał i szanował jako przekaźnik i narzędzie, które przynosi Światło mego Ojca również mym fizycznym oczom. 

Będę się upajał zachwytem nad tym, jak słońce skrzy się blaskiem w kropli rosy na płatku kwiatu. Będę słuchał szczekania psa w oddali i wiedział, że tak objawia się Tajemnica. Będę kroczył po tej Ziemi jako ten, który jest wolny, który jest przestronnością, w której mieszka jedynie Miłość i przez którą ofiarowywana jest jedynie Miłość.

I wielu z tych, którzy będą do ciebie wysłani, obudzi się w twojej obecności – nawet w tych „zwykłych” momentach. Stoisz na progu tego wszystkiego, czego dusza zawsze pragnęła! Czy nie nadszedł już czas, byś objął palcami to, co zostało złożone w twych dłoniach?

Jestem tym Jednym.

Już czas, by żyć wKrólestwie i być prowadzonymtylko przez Głos przemawiający w imieniu Miłości, Głos Prawdy, Czystość Ducha.

Zatem proszę was teraz, byście wydzielili sobie trochę czasu, w którym będziecie trwać całkowicie sami ze sobą. Uznajcie Prawdę, która jest zawsze prawdziwa. Zapraszam was do użycia mocy jasności umysłu, by postanowić nie cenić złudzeń, i by użyć tej samej mocy, aby cenić jedynie Prawdę, tak byście mogli zaofiarować samych siebie Życiu, w którym zawsze prawdziwa Prawda zostanie konkretnie osadzona w pełni waszego istnienia. Albowiem zaprawdę poznacie Prawdę i poznacie, że Prawda was wyzwoliła.

Spędzaj zatem trochę czasu z samym sobą – w spokoju, sam. Kiedyś, dawno temu, powiedziałem wam, że decyzja została podjęta samodzielniew głębi twego istnienia, żeby zobaczyć, czy będziesz w stanie tworzyć odmiennie niż Bóg; czy będziesz mógł przemienić się w coś innego niż to, czym stworzył cię Bóg. Tym właśnie był cały dramat i sen o świecie oddzielenia. Ty sam musisz ponownie domagać się swego prawa do tego, co do ciebie należy i postanowić użyć mocy umysłu, by podjąć inną decyzję – w głębi swego istnienia. Albowiem stoisz sam przed swym Bogiem, który czeka cierpliwie na Swoje Dziecko, aż się przebudzi i przyjmie dary, którymi Ojciec chce obdarować Syna – tak jak Słońce chce dać światło Promieniowi, jak Ocean chce dawać Fali – wszelką moc w Niebie i na Ziemi, by przynosił dobro, świętość i piękno… by kroczył w czasie jako ten, który jest poza czasem… by trwał jako ciało-umysł, jednak ze świadomością, że jest Czystym Duchem, tymczasowo jaśniejącym poprzez to ciało.

Możesz zatem teraz w głębi twej wewnętrznej ciszy domagać się ponownie prawa do własności swego umysłu, po to byś zaniechał obwiniania rodziców, społeczeństwa, wszystkich. Nikt nie spowodował, że czujesz to, co czujesz, że myślisz to, co myślisz i że robisz to, co robisz i robiłeś. To ty użyłeś mocy umysłu, by spróbować niemożliwego, czyli by uczynić się czymś innym niż to, co stworzył Bóg. I teraz jest czas, by z rozmysłem użyć mocy umysłu do decydowania razem z twoim Stwórcą.

Oto jest koniec wszelkiego szukania. Oto jest koniec wszelkiego zmagania się. Dalece przekracza to najczystsze i największe strategie i metodologie. Wykracza to poza modlitwę, poza medytację. Jest samą prostotą Prawdy.

Dlatego też trwajcie w ciszy. A z tymi z was, którzy rzeczywiście podejmą tę decyzję i postawią krok przez próg, poza zasłonę do Królestwa, będziemy trwali razem przez jeszcze jeden rok na Drodze PoznaniaDrodze Doskonałego Poznania. I zobaczycie, że całe wasze życie radykalnie się przemieni. Albowiem tak być musi, gdy nie ma już tego, który szuka i gdy został on zastąpiony tym, który znalazł i który ten fakt uznaje!

Cuda będą przewodziły. Albowiem umysł, który prawdziwie oddał się Duchowi Świętemu, jest na zawsze nieograniczony we wszystkim. I całość Stworzenia przychodzi, by służyć Temu, który jest namaszczony i namaszczenie to uznaje, oraz żyje tylko po to, by dawać Boga światu. Nie będzie ani jednego problemu, który nie zostałby rozwiązany, zanim się na niego natkniesz. Wszystkie mury znikną.

Będziesz w stanie cudoumysłowości. Będziesz Tym, który jaśnieje w doskonałej lekkości, w doskonałym pokoju i doskonałej radości. Będziesz Chrystusem Wcielonym. I to – właśnie to – jest celem, dla którego zostałeś zrodzony w Umyśle Boga. I to właśnie w Tym Umyśle jesteś – teraz i na zawsze!

Pozostańcie więc w pokoju – dzisiaj i na zawsze. 

Pozostańcie więc w Doskonałym Poznaniu, że jestem waszym bratem i przyjacielem, i jedynie tym. Jestem Tym, który was kocha i widzi w was jedynie Światło Prawdy, i wyczekuje z radością dnia, w którym będziemy tworzyć razem jak równi sobie – z czcią i oddaniem dla Wielkiej Tajemnicy, jaką JestMiłość Stwórcy.

Zatem niech pokój zawsze będzie z wami.

Amen.


Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Marek Konieczniak oraz Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl
Pobierz pdf

Israel Elijah Joy – świadectwa ludzi


Israel to cudowny nauczyciel Drogi Mistrzostwa, piękna dusza i nasz drogi przyjaciel, który przyjął zaproszenie do poprowadzenia warsztatów w Warszawie pod koniec sierpnia 2019 r. Moglibyśmy dużo pisać o nim jako człowieku i nauczycielu, ale myślimy, że najlepszym świadectwem będą wypowiedzi ludzi, którzy uczestniczyli w przeprowadzonych przez niego w marcu 2019 r. warsztatach w Antoniowie. Oto niektóre z nich:

Alicja:
Byly to Najpiękniejsze, Najmocniejsze, Najukochańsze Warsztaty, w jakich uczestniczyłam. I to dzieki Tobie! Twojej Miłości, wszechogarniającej Radości i Szczerości bez granic. DZIEKUJE CI KOCHANY. Nie moge pominąć moich Siostr i Braci, bez których te Warsztaty nie bylyby TAKIE! DZIEKUJĘ WAM KOCHANI!

Lucyna:
Israel, Twoje warsztaty to czysta Obecność, to Radość, to Świętowanie. Zabrałeś mnie w najczarniejszą otchłań śmierci i najgłębsze doświadczanie Miłości, Zrozumienie doskonałości każdej chwili i tego jak bardzo kocham każdego. Jestem wdzięczna za Ciebie i nasze spotkanie. Kocham Cię i do zobaczenia.

Justyna:
Szczerość, prawda, autentyczność i prostota przekazu emanuje z ciebie Izraelu. Jestem wdzięczna za ten czas.

Aleksandra:
Kiedy zabierałam sie za napisanie tego komentarza czułam ogromną wdzięczność za wszystkie doświadczenia tych kilku wspólnych dni. Wszechogarniająca Wdzięczność, Miłość, Radość, były owocem uwolnienia i uleczenia czegoś co towarzyszyło mi, od kiedy pamiętam, jako wielka przeszkoda na drodze do MIŁOŚCI, do CHRYSTUSA we mnie. Dziękuję KOCHANY Israelu, za obdarzenie nas wszystkich swoją gotowością na przyjęcie w Miłości wszystkiego i za RZECZYWISTE DOŚWIADCZANIE, w Oddechu i Obecności, tego przyjmowania, którym nas zarażałeś. Kochani, dziękuję WAM za tą wspólną drogę. KOCHAM, Kochany Israelu.

Leszek:
Israel, jestem bardzo wdzięczny za te warsztaty – minęły 2 tygodnie a ja wciąż je jeszcze przeżywam. Dziękuję, za tę wspaniałą przestrzeń, którą pomogłeś nam stworzyć – do wyciszenia się, do dzielenia się emocjami i do tańca i zabawy. Pojawiała się cudowna energia, którą odczuwałem całym sobą, po raz pierwszy tak wyraźnie. Dziękuję Ci za prowadzenie w Oddechu Miłości, który poprowadził mnie do wielkiej radości. Dziękuję za Twoją otwartość, szczerość i poczucie humoru.

Kasia:
Spotkanie z Tobą było dla mnie niezwykle wyjątkowym przeżyciem, które nieodwacalnie odmieniło moje serce na wszystkich poziomach istnienia (fizycznym także).
Dziękuję Ci za to, ze stawiłeś się dla nas w Antoniowie, nawet jeśli nie do końca czułeś się gotowy. Że z ufnością odpowiedziałes na WEZWANIE.
Dziękuję za Twoje Mistrzostwo, czyli za Miłość i Pokorę, które otwierały moje serce z każdą chwilą coraz szerzej i szerzej… pozwalając mi doświadczać samej siebie i „innych” BEZ OSĄDZANIA. W absolutnej NIEWINNOŚCI.
Właśnie to doświadczenie porzucenia osądu było dla mnie niezwykle otwierające i transformujące na wszystkich poziomach. Czuję się tak, jak bym dostała nowe serce, ktore do tej pory nieustannie osadza się w moim ciele fizycznym (i w pozostałych ciałach), co przejawia się drżeniem, szalonym biciem, rozpieraniem w klatce piersiowej, szmeraniem, trzepotaniem, dudnieniem itp…

Porzucenie osądu uruchomiło przepływ żywej Miłości, a ten rodzaj doznania juz za bardzo nie mieści się w ziemskich słowach, wiec trudno je opisać. Jest tak niezwykłe, jak by nie było stąd.
I nadal TRWA.
Rozpoznanie siebie w oczach „innych” Istnień, to jak dotknięcie największej tajemnicy.
To jest taka jazda, taka przygoda, ze jak się ją rozpocznie, to trudno przestać.
Dziękuję.

Dziękuję Ci także za to, ze byłeś niezwykle przejrzystym i czytelnym kanałem przejawiania się woli Boga względem nas wszystkich.
Za Twoją otwartość, szczerość, genialne poczucie humoru, lekkość i intuicję.
Za przestrzeń, którą nam pozostawiałeś, a było to dla mnie naprawdę ważne.
Za pauzy. Za oddechy. Za ciszę. Bo właśnie w niej tak wiele się DZIAŁO…

Za jeszcze głębsze zrozumienie, (poprzez doświadczenie) CZYM JEST ODDECH. Za niezwykłą praktykę Oddechu Miłości z prowadzeniem Ducha Świętego.
Dziękuję za doświadczenie channelingu Chrystusowego Rodu, które było dla mnie niewyobrażalnym otuleniem bardzo ciepłą energią na poziomie fizycznym. Poczułam ją zwłaszcza w dłoniach, które długo nie mogły ostygnąc. A może i nadal sa cieplejsze…

Dziękuję za poranne Szalu.
Za pieśni. Za Twoj głos.
ZA SZAMANA W TOBIE.
Za wzruszenia.
Za deser, który przyniosłeś mi z kuchni.
Za HARMONIĘ, SPOKÓJ, ŁAGODNOŚĆ i PRZEPŁYW.
Za UZDROWIENIE.
Za to że tak pięknie to wszystko WYKREOWAŁES. Poprowadziłeś. Zintegrowałeś.
Za Twoje PRAGNIENIE, z którego zrodził się bezmiar tego, czego mogliśmy RAZEM doświadczyć.
I za nadzieję na POWTÓRKĘ. Niejedną.

Bo jeśli to prawda, że się dopiero rozkręcasz, to sorry Vinetou! Widzimy się!
Uwielbiam tę karuzelę.
Z Miłością, Katarzyna

Joanna:
Israelu… ja się na nowo, dzięki Twojemu wsparciu i obecności narodziłam, ufam, że już niebawem znowu będę mogła się z Tobą zobaczyć. Nie potrafię jeszcze tak pięknie jak Kasieńka wyrazić swojej wdzięczności, wzruszenia i opisać transformacji, jakiej mogłam dzięki Twojemu wsparciu doświadczyć. Ściskam z Miłością i wdzięcznością.

Henryk:
Dziękuję ci Izraelu za wniesienie do mojego umysłu tak wielu ważnych dla mnie wartości, kontaktu z obszarami, o których zapomniałem, że są moje. Stałeś się dla mnie posłańcem niosącym nowy wymiar wzniosłego przesłania, które mogę odczytać, przyjąć i się nim cieszyć. Dziękuję za bezcenne demonstracje budzące moją pamięć. To jest najwyższa półka, najczystsza esencja, najwięksi i najdrożsi pomocnicy. To wielki dar dla mnie, który z radością od ciebie przyjmuję. Kocham i dziękuję drogi Bracie, Mistrzu i Przyjacielu.

Workshop with Israel in Warsaw, Poland: 30.08-1.09.2019

BEING THE KINGDOM

~ a three day immersion in the embodiment of love ~

Workshop with Israel Elijah Joy,

teacher of the Way of Mastery Pathway from England

August 30th – September 1st 2019

Warsaw, Poland

Where do you block the flow of love in your life and body?

Are you truly open to receiving love from the Source of your being?

Do you easily open to the Earth, to your brothers and sisters and receive all that is offered?

Are you open to receiving love from the core of your own Self?

How about giving love, allowing love to express, how is this for you?

Can you give Love to the Earth, to God, to fellow humans?

Or is there a fear that stifles this flow, that holds you back?

Do you give love to your body, to your heart, emotions and mind?

Is there love for others but not for the self?

These questions will form the basis for our gathering and over three days of breathing, communicating, chanting, sharing, dancing, laughing, crying and being together, for one another, we will explore them within each one of us.

Using the simple image of the cross we will look at our connection to Source and Earth in the vertical axis, and exploring our freedom in the expression and reception of love in our horizontal or relational plane.

The embodiment of love is the fruit of the allowance of it, to flow in all directions through us always.

The invitation for this gathering of Souls is to see how fully we can all allow love to flow through us, whilst forgiving and melting through our learnt resistances and fears to it.

I look forward to joining and sharing with you all.

~~~~~~

There will be a channeling during our time together. A beautiful opportunity to bathe in the frequencies of Christ with our Brothers and Sisters of this Lineage; to hear their words and to feel their presence together within our own beings.

DETAILS:

WHEN:

Friday, August 30th: 10 am – 6 pm (with lunch break)

Saturday, August 31st: 10 am – 7 pm (with lunch break)

Sunday, September 1st: 10 am – 5 pm (with lunch break)

Please arrive between 9.00 and 9:30 am on Friday to register and take a seat. The workshop will start at 10 am. Please be on time.

WHERE:

Irena Strzelecka Conference Room
in Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne SPOŁEM (II floor)

Warsaw, Grażyny 13

COST:
550 zloty 
(approximately 140 Euro or 120 Pounds) via TransferWise.

The cost includes workshop (Friday, Saturday, Sunday) and snacks (cookies, fruits, cold beverages, tea).

INFORMATION AND REGISTRATION:

Email: spotkania@drogamistrzostwa.pl
In your registration email please state your
name, phone number, country and city you are from and the date: 30.08-1.09.2019
and we will send you all additional info.

If you do not receive an answer from us within 3 days, please check if our email has not landed in your spam.

To make a reservation please send us a non-returnable deposit of 200 zloty to our bank account (we will send you the account number in response to your registration email).

Please pay the rest of the amount till August 15th, 2019.

ACCOMMODATION:

There is an option of booking the room (limited amount) at a discounted price in the same place where the session room is. The password for a discounted price is: Workshop with Israel. We are not booking the rooms for the participants. If you are interested in making a reservation there, please contact the hotel directly.

double room (with two beds) – 175 zloty
double room (with one bed) – 175 zloty
triple room – 205 zloty
4 person room – 245 zloty

Contact: pokoje@csk-spolem.pl

For Polish flyer for the event, click here.

All the updates on this event will be published on this site.

Testimonials about Israel Elijah Joy

Israel is a wonderful Teacher of the Way Of Mastery, a beautiful Soul and our dear Friend, who accepted our invitation to teach a workshop in Warsaw at the end of August 2019. Here are some testimonials
of the participants who were at his workshop in March 2019 in Antoniow, Poland:

Alicja:
This was the most beautiful, the most powerful, the most beloved workshop I participated in. And it all thanks to you! And thanks to your Love, all encompassing Joy and infinite Honesty. Thank you, dear one. [and thanks to all my Sisters and Brothers, who made this workshop so beautiful. Thank you all!]

Justyna:
Honesty, truth, authenticity and the simplicity of the message – they all emanate from you, Israel. I am so grateful for that time we spent in Antoniów.

Lucyna:
Israel, your workshop is a pure Presence, Joy, Celebration. You took me into the darkest depth of death and the deepest experience of Love, Understanding the perfection of every moment and how much I love everyone. I am grateful for you and our encounter. I love you and see you again!

Aleksandra:
While sitting down to write this testimonial I feel an enormous gratitude for all the experiences of those days we all spent together. All encompassing Gratitude, Love and Joy were the fruit of a release and healing of something that was accompanying me since my first remembered memories. It was a great obstacle on my way to discover Love and Christ within me. Thank you BELOVED Israel for bestowing upon us your readiness to receive everything in Love and for the REAL EXPERIENCE of that receiving you passed on us – in Breath and in Presence. I love you, dear Israel!

Leszek:
Israel, I am very grateful for your workshop – it’s been two weeks since it ended and I’m still reliving it. Thank you for that space you helped us create – space to quieten down, to share our emotions, to dance and play. Wonderful energy has been created that I could feel with my whole being, for the first time so clearly. Thank you for guiding us in Love’s Breath, it led me to a great joy. Thank you for you openness, honesty and sense of humour.

Katarzyna:
Meeting with you was for me a very special experience, experience that irreversibly changed my heart on all levels of existence (including the physical level).

Thank you for showing up for us in Antoniow, even if you didn’t feel quite ready for it. Thank you for answering the Call with trust.

Thank you for your Mastery, which is Love and Humility, that kept opening my heart wider and wider with every moment and which let me experience myself and „others” WITHOUT JUDGEMENT and in complete INNOCENCE.

This experience of relinquishment of judgement was especially opening and transforming for me on every level. I feel like I received a new heart, that now is continually settling in my physical body – and in other bodies – which shows up as trembling, crazy heart beating, extending, rumbling, etc.

The relinquishment of judgement opened up a flow of Love, which is the kind of experience that is impossible to put in earthly words, so it’s difficult to describe. It is so extraordinary like it’s not from here.

And it still lasts.

The recognition of myself in the eyes of „other Beings” is like touching the deepest mystery.

It’s the kind of ride, kind of adventure that once started is really hard to stop…

Thank you.

I also want to thank you for being an extremely transparent and clear channel of evincing of God’s will for all of us.

Thank you for your openess, honesty, brilliant sense of humour, lightness and intuition.

Thank you for the space you left us, which was really important for me.

Thank you for pauses, for breaths, for silence – for there were so many things happening in silence.

Thank you for even greater understanding – through experience – of WHAT BREATH IS.

Thank you for the extraordinary practice of Love’s Breath with the guidance of the Holy Spirit.

Thank you for the experience of channeling the Christ Lineage, which for me on physical level was like an unimaginable enveloping with a very warm energy. I felt it especially in my hands – they couldn’t cool off for a long time after that. Perhaps they still are warm.

Thank you for the morning Shalu.
For the songs. For your voice.
FOR SHAMAN IN YOU.
For emotions.
For the dessert you brought for me from the kitchen.
For HARMONY, PEACE, SERENITY and FLOW.
For HEALING.
For all you CREATED in such a beautiful way. For everything you guided and integrated. For your DESIRE from which arose the vastness of what we could experience TOGETHER.
And for the hope of repetition – and not one!

Because if that’s true that you are just beginning to warm up, that must mean we are to meet again!

With Love,
Katarzyna

Joanna:
Dear Israel, thanks to your support and presence I have been born again. I trust that we’ll be able to meet again soon. I am not able to put my own gratitude, feeling of being touched and to describe the transformation I could experience thanks to your support in such beautiful language as Kasia did… Big hugs in Love and gratitude!

Henryk:
Thank you Israel for bringing so many important qualities to my mind, for the contact with those spheres that I forgot belong to me. You became for me the messenger bringing a new dimension of a sublime message that I can read, accept and enjoy. Thank you for the invaluable demonstration that awoke my memory. This is the highest level, the purest essence, the greatest and dearest helpers. This is a great gift for me that I joyously accept from you. I love you and thank you, dear Brother, Master and Friend.

Obecność Jeszuy – refleksja po spotkaniu z Jayemem w Warszawie

Kochani, od jednego z uczestników czwartkowego spotkania z Jayemem otrzymaliśmy właśnie maila z pytaniem, czy podczas tego spotkania nie miała się odbyć sesja z Jeszuą i że choć wyraźnie odczuwał on obecność Jeszuy z nami, to brakowało mu tego elementu bezpośredniego channelingu. Poniżej kilka słów na ten temat od nas :).

Gdy zapraszaliśmy Jayema do przyjazdu do Warszawy, od razu wiedział on, że tym razem Jeszua nie zamierza używać go jako kanału dla channelingu, a więc było jasne od początku, że podczas tego spotkania nie odbędzie się channeling w formie, w jakiej odbył się w październiku 2018 r. Jeśli taki channeling byłby zapowiedziany, oczywiście dalibyśmy o tym znać w zaproszeniu.

Natomiast oczywiste jest, że Jeszua jest obecny podczas spotkań Jayema, że Jego energia jest odczuwalna i wpływa na przebieg wydarzeń, ich formę, poruszane tematy oraz że inspiruje On Jayema podczas prowadzenia zajęć. W ostatnich latach zresztą channelingi Jeszuy poprzez Jayema są bardzo rzadkie, wręcz sporadyczne (raz na kilka lat). Główny przekaz, jaki Jeszua chciał dostarczyć przez Jayema światu, został już przecież przekazany, a teraz jest czas, by zarówno Jayem, jak i każdy z nas w pełni przyjął swoją naturę Chrystusa i z jej poziomu oddychał, mówił i działał. Gdy to robimy, możemy wspólnie z Jeszuą tworzyć to, co dobre, święte i piękne.

To od nas więc zależy, na ile otworzymy się na ten kontakt i wspólne działanie z Nim z inspiracji Ducha – a forma tego działania może wyglądać bardzo różnie, często – niepozornie, jako „zwyczajne” czynności, choć wykonywane z Ducha i z Duchem :).

Myślimy, że wielu z nas było świadomych obecności Jeszuy z nami w czwartek i tego, że przebywał On w komunii nie tylko z Jayemem, ale dosłownie z każdym z nas (na spotkaniu nie było ani jednej „przypadkowej” osoby). Jayem wspomniał też, że tuż przed spotkaniem ukazała się w jego świadomości Maryja i zapowiedziała, że wraz z Jeszuą będzie podtrzymywać energię naszego zgromadzenia.

I jeszcze jedno: podczas spotkania nie pojawiła się zapowiadana przez Jayema przestrzeń na zadawanie mu pytań. My osobiście nie spodziewaliśmy się, że Jayem pominie ten punkt programu dnia, ale ufamy, że wszystko jest takie, jakie miało być. Zamiast pytań zadawanych „komuś innemu”, uczestnicy spotkania otrzymali wiele inspirujących PYTAŃ ZADZIWIENIA, które mogli zadać sami sobie w swoim wnętrzu, kwestionując w ten sposób pewne wzorce egotycznych przekonań i otwierając się na głęboki wgląd w autentyczną podróż swej duszy.

Pozdrawiamy Was serdecznie i raz jeszcze dziękujemy za tę okazję do spotkania Przyjaciół Serca!

Maria i Rafał

Pytania zadziwienia (spotkanie z Jayemem 13.06.2019)

Poniżej publikujemy fragment nagrania z popołudniowej sesji z Jayemem w Warszawie w dniu 13 czerwca 2019 r. Podczas tej sesji pojawiło się sporo tego, co nazywamy PYTANIAMI ZADZIWIENIA (WONDER QUESTIONS) – swoistych ćwiczeń, które każdy z nas może zrobić z samym sobą. Dla ułatwienia podajemy te pytania również w formie tekstu:

  • Czy niosę w sobie ciężar przekonania, że jestem odpowiedzialny za szczęście lub nieszczęście innych?
  • Czy największym darem, jaki mogę dać innym, jest moje poddanie się Bogu, przez co inni również na tym najbardziej zyskają (nawet jeśli początkowo będą zaniepokojeni zmianami, jakie mają miejsce)?
  • Co jest moim największym pragnieniem serca?
  • Czy jestem chętny spojrzeć na wszelkie przejawy mojego zaciśnięcia się w lęku i związane z tym przekonania – innymi słowy, czy byłbym chętny  spojrzeć na „palec ego” zawsze wskazujący na Boga – i zapytać: jakie byłoby przeciwieństwo tego? I w ten sposób dowiedzieć się, jaki mam obrać kierunek?
  • Jaka jest najbardziej przerażająca rzecz, jaka wierzę, że się wydarzy, jeśli poddam się Miłości Boga?
    Boję się, że zdarzy się…. (wypełnij puste miejsce)

    A potem dodaj: Czy wiem na pewno, że to się wydarzy?
    Jeśli jesteś ze sobą szczery, to odpowiedź będzie brzmiała: „Nie”. A zatem skoro nie wiesz, co się tak naprawdę wydarzy, to:

  • Czy byłbym chętny poddać się przewodnictwu Ducha  Świętego?
  • Jeśli pozwoliłbym, aby Miłość kierowała moim życiem, to w jakim kierunku podążyłoby moje życie?
    Kierunek, w jakim podążyłbym, to: …. (wypełnij puste miejsce)

Pytania zadziwienia – fragment popołudniowej sesji z Jayemem – mp3

Nagranie porannej sesji z Jayemem – 13.06.2019

Wieczorem 12 czerwca odbyło się piękne spotkanie z Jayemem w księgarni Nieznanego Świata (film z tego wydarzenia będzie dostępny już wkrótce), a następnego dnia 13 czerwca – całodniowe wydarzenie z Jayemem w Centrum Konferencyjnym na ul. Grażyny 13. Poniżej prezentujemy nagranie pierwszej części porannej sesji z 13 czerwca 2019 r.

Sesja poranna z Jayemem – Warszawa – 13.06.2019

„Droga Przemiany” w wersji książkowej już dostępna!

Z radością donosimy, że kolejna książka – drugi tom trylogii Drogi Mistrzostwa, czyli Droga Przemiany już jest dostępna w sklepie Wydawnictwa Shanti Christo.

Książkę ta będzie rozsyłana od 1 lipca za pośrednictwem strony internetowej wydawnictwa. Prawdopodobnie w okolicach tego terminu lub trochę później książka będzie też dostępna w Księgarni Nieznanego Świata w Warszawie.

Jeśli chodzi o pozostałe audio do Drogi Przemiany, to nagranie lekcji 12 udostepnimy pod koniec czerwca lub na początku lipca.

Droga Przemiany – Lekcja 11

Pobierz mp3 (kliknij w link prawym przyciskiem myszki, a następnie „zapisz link jako”)

Teraz zaczynamy.

Zaprawdę witamy was ponownie, umiłowani i święci przyjaciele. Ponownie, jak zawsze, przychodzimy, by być z wami w tej godzinie – nie z odległego od was miejsca, lecz z miejsca, w którym Synostwo łączy się jako jedno. A gdzież miałoby to się zadziać, jak nie w Umyśle Boga? I Kimże jest Bóg, jak nie Miłością?

Dlatego też w każdym momencie, w którym jakiś umysł rezygnuje z utożsamiania się ze swymi złudzeniami, w którym rezygnuje z utożsamiania się ze swymi myślami, swymi potrzebami, postrzeganymi przez siebie pragnieniami i spoczywa w doskonałej ciszy, to spoczywa w Głosie przemawiającym w imieniu Miłości. Uczy się pytać tylko tego Głosu:

Co chciałbyś, abym zrobił w tym momencie?

I coraz bardziej Głos przemawiający w imieniu Miłości zaczyna być natchnieniem dla decyzji, procesów myślenia, wizji, objawienia, a w twym świecie – działań czy zachowań wyrażanych poprzez tymczasowe zagęszczenie energii w złudzenie ciała.

Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, przychodzimy z tego miejsca, które jest Głosem przemawiającym w imieniu Miłości. I jeśli jakiś umysł może naprawdę spocząć w tym miejscu, może uczynić to tylko dlatego, że to miejsce jest z pewnością w nim samym. Jest ono głębią duszy. Ta głębia nie jest indywidualną osobą. Jest ona uniwersalna, wieczna i na zawsze obecna. Nie zna granic. Nie zna czasu. Po prostu jestMiłością.

A zatem trwamy w tym miejscu i mówimy z tego miejsca. I jeśli zechcesz to przyjąć, wówczas w dowolnym momencie, gdy słowa padają za pośrednictwem mechanicznego narzędzia zwanego taśmą magnetofonową i za pośrednictwem kolejnego mechanicznego narzędzia, zwanego w waszym świecie channelingiem – i kiedy w danej chwili zostajesz w swym umyśle uderzony głębią czy Prawdą wypowiedzianych słów, jest tak tylko dlatego, że dokonałeś wyboru, by w tamtym momencie otworzyć swój własny wewnętrzny dostęp do Głosu przemawiającego w imieniu Miłości. Wówczas uruchomiona czy też uaktywniona, bądź przypomniana zostaje ta część ciebie, która jest Samą Miłością, tą częścią Ja– głębią duszy – która na zawsze jest Jednym z Bogiem.

Wielką sztuczką ewolucji, jeśli pozwolisz, że użyję takiego terminu, jest wzrastanie świadomości duszy, tak że spoczywa ona w tej głębi ciszy, a z drugiej strony nie potrzebuje wycofywać się czy odwracać od przejawów stworzenia, aby wchodzić w tę głębię ciszy. To znaczy, że nie potrzebuje ona już dłużej osądzać ciała. Nie potrzebuje już dłużej osądzać świata, który widzi wokół ciała. Nie potrzebuje już dłużej dążyć do wzniesienia się na jakieś duchowe wyżyny, gdzie wszystko znika. A raczej wprost przeciwnie, dusza w swej dojrzałości wzniosła się i zjednoczyła z Głosem przemawiającym w imieniu Boga. Innymi słowy, wstąpiła w głębię swego Ja. Nauczyła się stabilnie trwać w tej wewnętrznej ciszy. A z biegiem czasu doświadczyła tego procesu przemiany, w którym nawet świadomy umysł już dłużej nie myśli sam dla siebie, lecz zostaje natchniony z głębi Prawdziwego Ja, z głębi duszy, przez Głos przemawiający w imieniu Miłości, przez Samego Boga, Samego Chrystusa.

Umiłowani przyjaciele, Droga Przemiany wymaga więc podjęcia rozmyślnej decyzji, by pozwolić na przetłumaczenie postrzegania tak, by było ono w harmonii i jedności z Umysłem Boga, tak by było natchnione z głębi ciszy i Miłości, która widzi ciało, która widzi świat i która widzi w każdej chwili tylkotę wartość, którą złożył w niej Duch Święty.

A czymże jest Duch Święty, jak nie tą częścią waszego prawidłowo myślącego umysłu, która wie, że tylko Miłość jest Rzeczywista? A jednak, kiedy umysł prawdziwie spoczywa w tej ciszy, to wie, że nie może już dłużej wyciągać wniosków na temat tego, co jego zdaniem Miłość chciałaby uczynić, co Miłość chciałaby poprzez niego wyrazić, jak Miłość chciałaby użyć konkretnych narzędzi czy darów jakiejś pozornie odrębnej tożsamości, by uaktywnić, poruszyć, podnieść na duchu, czy wstrząsnąć jakimś winnym aspektem Synostwa, aby zapragnął on swego własnego przebudzenia.

Jeśli zwrócisz baczną uwagę na to, co właśnie zostało powiedziane, implikacje tego są oczywiste. Rzeczywistość jest Jedna, niezmienna i tylko Miłość jest Rzeczywista. Jednak snu nie powinno się wypierać. Albowiem wyparcie tworzy oddzielenie. Tylko objęcie może pozwolić na uzdrowienie; uzdrowienie, które Miłość przynosi. Jak dobrze wiecie, zaprawdę jest wiele umysłów, które cały czas cierpią, czy też trzymają się decyzji, by wierzyć, że sen oddzielenia jest rzeczywisty.

Kiedy jakiś umysł pośród Synostwa dokonuje wyboru, by się przebudzić i uzdrowić swe własne złudzenia, Miłość może natchnąć ten umysł w coraz większym stopniu, tak że przejawia on to, co służy Głosowi przemawiającemu w imieniu Miłości. A Głos przemawiający w imieniu Miłości ma tylko jeden cel: być szerzonym pośród snów, pośród złudzeń, by poruszyć te aspekty Synostwa, które ciągle śpią, tak by całość Synostwa mogła wrócić czy też przebudzić się do Swej Rzeczywistości jako twórczy przekaźnik, przez który Bóg szerzy Siebie Samego.

Kiedy umysł prawdziwie się budzi, nie widzi już dłużej wyjątkowości w tym świecie. Każda chwila jest po prostu ofiarowana czy poddawana temu, co kiedyś nazwałem Wolą mego Ojca. A czym jest ta Wola? Impetem Miłości – czyli takim działaniem Miłości, które przynosi umysłom przebudzenie. Jest to w istocie czysto twórczy procesi jest on jedyną prawdziwąwartością, jaką może mieć czas. 

A zatem Przebudzony Umysł nie ma pojęcia z dnia na dzień, o co poprosi go Miłość oraz jak Miłość ma się szerzyć poprzez niego. Przebudzony Umysł wie, że nie jest sprawcą ani wykonawcą, i po prostu pyta w każdej chwili:

Co chciałbyś, abym uczynił?

I im bardziej rozwija się tę praktykę, tym bardziej umysł szlachetnieje i oczyszcza się. Staje się to prawie spontanicznym działaniem, jego drugą naturą, w której umysł jest tak mocno zharmonizowany z Wolą Boga, że subtelne poruszenia płynące z głębi Ja, z głębi Samej Miłości, poruszają świadomy umysł i nie napotykają na przeszkodę zrodzoną z lęku. Albowiem tam, gdzie nie ceni się już lęku, tam zakwita Miłość.

I każdy z was, kto postanowił słuchać tych nagrań, już podjął decyzję, żeby się takim stawać w coraz większym stopniu. Nie miejcie co do tego złudzeń – decyzja już została podjęta i dlatego też koniec jest absolutnie pewny. Kiedy taki umysł, który podjął decyzję, by pozwolić na swoją przemianę, przyjmuje prostotę swego codziennego doświadczenia, to wówczas jawi się jako całkiem zwyczajny. Dopóki ciało trwa, robisz rzeczy, które wszystkie ciała i umysły robią w waszym wymiarze i świecie. Być może ciało drży w mroźny zimowy dzień lub poci się pod wpływem letniego słońca.

A jednak pośród sytuacji i doświadczeń twego życia natchnieniem dla umysłu nie są egotyczne pragnienia:

 Jak mogę zdobyć więcej? 

Jak mogę uniknąć tego konkretnego doświadczenia czy uczuć? 

Jak sprawić, by było mi wygodnie? 

Jak mogę zyskać czyjąś aprobatę? 

Jak mogę zostać uznany za wielkiego mistrza? 

…i tym podobne. Żadna z tych rzeczy nie napędza Przebudzonego Umysłu.

Każda sytuacja poddawana jest w umyśle Woli Miłości. I ten umysł – poprzez osobowość, poprzez strukturę ciała, dopóki ono trwa – staje się przekaźnikiem, który służy Głosowi przemawiającemu w imieniu Miłości. I taki umysł może nie być rozumiany, może nie być aprobowany, może nie być uznawany przez świat. Jednakże zapewniam was – ci, którzy starają się o aprobatę i uznanie świata, już otrzymali swoją nagrodę. 

A jakąż nagrodą jest uznanie przez niepoczytalnych, zamieszkujących w złudzeniach? Czy złudzenia mogą prawdziwie uznać wartość Syna Boga? Lecz takim umysłom mówimy (powtórzmy, każdy z was jest teraz w trakcie nieuchronnej podróży): wy też będziecie mieli swoją nagrodę. Albowiem są pośród nas ci, którzy was znają i kochają, a uznanie was pochodzi nie od nas – choć może poprzez nas – lecz od Tego, który was zrodził, by szerzyć dobro, świętość i piękno.

Droga Przemiany nie jest więc pozyskiwaniem mocy. Jest uwalnianiem się od wszelkich złudzeń. Jest chęcią, by uwolnić kurczowe trzymanie się cieni, które twój umysł wytworzył jako substytut Prawdy twej jedynej rzeczywistości. Proces Drogi Przemiany jest zatem procesem, w którym zaczynasz używać umysłu w sposób całkiem rozmyślny, ale inny.

Dla niektórych z was, którzy studiowali mój Kurs Cudów,on również jest wyrazem czy formą Drogi Przemiany, jako że wszelka przemiana nieodzownie wymaga korekty tego, w jaki sposób umysł jest używany, aby to, co umysł widzi, było inne niż świat ego. Kiedy następuje korekta umysłu, w naturalny sposób podąża za nią takie użycie ciała, które najlepiej służy Miłości. Użycie tego, co stworzyliście w błędzie – czyli ciała, struktury osobowości, matrycy emocji i przekonań – wszystkiego tego, co składa się na to, co nazywasz „sobą”, wszystkie te rzeczy są „oddawane”, aby być użytymi inaczej.

Dlatego też im głębiej zrozumiesz, poznaszodczujesz głębię tego ja, które skonstruowałeś jako próbę dopasowania się do niepoczytalnego świata, tym większa będzie w tobie przestrzeń, którą może przeniknąć Miłość. Nie chodzi o to, że ciało zniknie lub że znikną struktury osobowości, ale o to, że staną się one przezroczyste. Wycofujesz bowiem wartość, którą im nadałeś, i oddajesz je, by zostały użyte inaczej.

By użyć prostych przykładów, malarz zaczyna malować nabożne obrazy płynące z jego miłości i akceptacji Łaski. Mówca zestraja się z Miłością i Miłość tworzy kontekst, w którym to, co jest mówione, mówione jest inaczej, w innym celu, z innym zamiarem i dlatego też do całkiem innej grupy odbiorców. Ktoś, kto pracuje rękami w polu, zaczyna pracować w innym celu, zaczyna być natchniony w sposobach użycia umiejętności i darów, które rozwinął, aby na przykład nakarmić głodnych i potrzebujących.

Formy ekspresji zmieniają się, by się bardziej dostosować do tego głosu, który jest u steru. Kiedy ego stało u steru – albo myślało, że u niego stoi – osobowość, emocje i ciało były używane, by służyć zbawieniu lub inaczej mówiąc – przetrwaniu ego. Gdy ego zostaje zdetronizowane, a Głos przemawiający w imieniu Miłości znowu uznany jest za autorytet, wówczas bieg życia i kariery może się zmienić, albowiem samo znaczenie i cel egzystencji się zmieniły.

W początkowych etapach tego procesu może to wywoływać lęk, poczucie dezorientacji, poczucie zwątpienia w siebie. Wszystko to trzeba objąć z wiarą, która zaprawdę jest istotą rzeczy niewidzialnych. Miłość jeszcze całkowicie się nie zadomowiła i umysł ciągle trzyma się w pewien sposób rzeczy i dróg tego świata. A jednak głębszy Głos przynagla owo ja, by uwolniło stare wartości, stare kariery, stare związki, stare ubrania i stare meble. Wszystko zaczyna się zmieniać i czujesz, jakbyś doświadczał straty.

Jednakże to, co jest stratąw tym świecie, jest zyskiem w Królestwie. Albowiem cóż można zyskać, jak nie przebudzenie się do prostoty Prawdy:

Należę do Boga. Nie należę do świata. Ja i mój Ojciec Jedno jesteśmy. Skoro ciągle jestem w tym świecie, jak mogę oddać ten proch, jakim jest ciało, i towarzyszącą mu osobowość i emocje Głosowi przemawiającemu w imieniu Miłości?

I to staje się jedynym celem, celem duszy jako istoty twego istnienia. Jedynym celem staje się wyrażanie chęci, by pozwalać Miłości natchnąć każdą chwilę.

Jest prawdą, że ktoś taki, zrodzony z Miłości, może być kompletnie nierozumiany przez świat. Ktoś taki, jak kiedyś powiedziałem, jest niczym wiatr. Nie wiesz, gdzie był, nie wiesz, dokąd zmierza, ani on sam tego nie wie. Jednak jest obecny tam, gdzie jest, stale oddany byciu zwykłym sługą, przekaźnikiem Głosu Miłości – rozpoznając, że czas i świat już dłużej nie mają żadnej funkcji, celu ani wartości, za wyjątkiem tych, które mu nadaje Duch Święty. A jedyną wartością, jaką Duch Święty daje temu światu, jest widzenie go jako kontekst, poprzez który Synostwo może zostać uzdrowione i przebudzone.

Droga Przemianyrzeczywiście wymaga tego, co możecie nazwać zaangażowaniem się, tego, co możecie nazwać rozmyślnym wyborem. Nawiasem mówiąc, taka może być wartość doświadczeń inicjacyjnych. I w niedalekiej przyszłości będziemy pomagać w natchnieniu Shanti Christo tak, aby inicjacyjne doświadczenia były ofiarowywane i zapewniane. Wartość tego polega na tym, że to, czego dusza i tak pragnie, zostaje uświadomione i ujawnione, świadomy umysł zaś wzywany jest, by wkroczył głębiej w samo-dyscyplinę, by bardziej się zaangażował i wszedł głębiej we własną dojrzałość.

Zaprawdę,umiłowani przyjaciele, Droga Przemiany, czyli proces, którym bawicie się od kilkunastu miesięcy, jest procesem, w który nie można wchodzić w rozleniwiony sposób. Bardzo mocno polecamy, żebyś przeszukał umysł i spytał siebie:

Czy są jeszcze jakieś comiesięczne nagrania, których słuchałem jednym uchem, poświęcając w tym samym czasie uwagę przygotowaniu obiadu, płaceniu podatków czy dojazdowi do pracy?

Jeśli jest takie nagranie, do którego nie wniosłeś pełni swojego istnienia w stanie otwartości i poddania się, wróć i posłuchaj go jeszcze raz. Odkryjesz, że, o dziwo, dużo jeszcze opuściłeś. Każde ćwiczenie zostało uważnie wybrane. Każde ćwiczenie dostarcza ci bezpośrednich sposobów rozpoczęcia przemiany pewnych aspektów twego umysłu. Dlatego też każda chwila powinna być ceniona jak skarb.

Proszę, posłuchajcie: w miarę jak umysł, świadomy umysł, staje się coraz bardziej natchniony przez Głos przemawiający w imieniu Miłości, czujność i dyscyplina są nawet jeszcze bardziej potrzebne, po prostu dlatego, że masz do czynienia z większą mocą – większą prawdziwą mocą. Cel twego istnienia nabiera całkiem innego smaku. I zaczynasz sobie uświadamiać, że gdziekolwiek byś nie był, tam jest cenna chwila, która ofiarowuje szansę na uzdrowienie, na Miłość, na przebudzenie. I nie można jej przegapić. Nie można przegapić żadnej chwilitwego istnienia w tym wymiarze, na tym poziomie gęstości! Kiedyś, gdy ten mój umiłowany brat oświadczył mi: 

Mógłbyś proszę przyjść trochę później? Chciałbym się jeszcze przespać.

– w tym czasie trzecia nad ranem była odpowiednią godziną naszych spotkań – moja odpowiedź dla niego, tak samo jak teraz dla ciebie, brzmiała:

Czy nie spałeś już wystarczająco długo?

Czy zechcesz użyć czasu konstruktywnie, by uświadomić sobie, że nie jesteś w ogóle w tym świecie, lecz w pewnym kontekście sytuacyjnym, który został odnowionydzięki twemu pragnieniu przebudzenia się, które zaprosiło Ducha Świętego, by „przejął od ciebie ster”? I gdziekolwiek się znajdujesz, nie jestto już dłużej zwykłe miejsce i zwykła chwila. Choć wydaje się, że kroczysz przez ten świat, choć wydaje się, że zajmujesz się rzeczami tego świata – a musi tak być, dopóki trwa ciało – nie należyszjuż dłużej do tego świata. Dotknął cię inny Głos. Choć twoi sąsiedzi i przyjaciele, może nawet twoje dzieci, twój małżonek, czy też twoi rodzice, nie są jeszcze w stanie zobaczyć, kto kroczy pośród nich, to i tak jesteś Uczniem Chrystusa. A Chrystus jest jedynym Stworzeniem Ojca, stworzonym w Miłości jako Miłość, by szerzyć Miłość.

I wyruszyliście w najważniejszą podróż, jaką kiedykolwiek można podjąć – podróż, w której nie ma odległości – do celu, który się nigdy nie zmienił, do miejsca, które na zawsze pozostaje niezmienne. Podjęliście podróż ze złudzeń do Rzeczywistości, z lęku do Miłości, z fałszywej mocy, budowanej przez manipulację, wizerunki i dostosowywanie do świata, do prawdziwej mocy, i spoczywacie w Umyśle Chrystusa, będąc przekaźnikiem dla czegoś, co budzi Synostwo.

Dla tych, którzy zdecydowali się być takimi uczniami, każda funkcja, jaką pełnią, jest taka sama. Zrozumcie więc, że gdziekolwiek jesteście w tej chwili, gdy słuchacie tych słów – gdziekolwiek jesteście dokładnie w tej chwili – jesteście w doskonałym miejscu i w doskonałej chwili. Dlatego też zaprawdę, błogosławcie daną chwilę, taką, jaka się przed wami odsłania, albowiem służy ona dwóm celom. Po pierwsze, jest doskonałym kontekstem sytuacyjnym dla twojego przebudzenia się ze złudzeń. I jednocześnie ofiarowuje ci okazję, byś pielęgnował umiejętność bycia przekaźnikiem Głosu przemawiającego w imieniu Miłości. Te dwie strony tego samego medalu istnieją w pełniw obecności każdej z twych „zwykłych” chwil.

I zapewniam cię, że gdy zaufasz Głosowi przemawiającemu w imieniu Miłości, jako ten, który zrodzony jest z Ducha, jako ten, który żyje niczym wiatr, wówczas, gdy nadejdzie czas, byście uwolnili pewne formy – karierę, związek, ubranie, meble, cokolwiek by to nie było – rozpoznacie to natychmiast. Po prostu to rozpoznacie! Albowiem objawienie jest poznaniem. Poznanie jest natychmiastowe. Nie wymaga intensywnego myślenia, by przełożyć je na treść. Dlatego też celowo mówimy, że to sercempoznaje się bezpośrednią wolę Miłości.

I gdy ćwiczysz uwalnianie tego, co kiedyś ceniłeś, odkryjesz, że jest to coraz łatwiejsze. Z każdym doświadczeniem uwalniania odkrywasz, że jesteś niesiony – na sposób, którego nigdy nie byłbyś w stanie zrozumieć ani sam stworzyć – do nowych układów odniesienia, do nowych kontekstów, w których twa własna mądrość budzi się jeszcze bardziej. A okazja, by służyć, rozszerza się i rozwija, tak jakbyś wyszedł z małego pokoju mieszkania i wszedł na dużą salę balową, i uświadomił sobie: 

Tutaj jest o wiele lepiej niż tam, gdzie byłem przedtem!

Nie chodzi o to, że gdy coś się kończy, ponosisz porażkę. Albowiem tak naprawdę nie możesz ponieść porażki. Tak naprawdę nic się nie kończy, chyba że tylko w złudzeniach.

Mówimy tu zatem o tym, o czym będziemy mówili szerzej w kolejnym nagraniu: o tym, jak ważne jest rozróżnianie między treściąformą. Będziemy oglądali dwie strony medalu i pomagali oświecić wasz umysł, przynosząc zrozumienie, że zawsze chodzi o treść, a formajest drugorzędna. Forma jest tym, co zostało zrodzone w czasie. A to, co jest zrodzone w czasie, kończy się w czasie. Nawet ciało miało swój początek i dlatego też będzie miało swój koniec. A jednak w chwili, gdy oddajemy je Głosowi przemawiającemu w imieniu Miłości, jego cel staje się ponadczasowy, nieskończony, albowiem zaczyna ono wyrażać tylko treść. Lecz tak jak mówiłem, więcej na ten temat pózniej.

tejgodzinie chcemy przynieść wam następujący temat: podejmijcie decyzję– właśnie teraz – by widzieć czas inaczej. Spójrzcie Oczami Ducha Świętego – właśnie tam, gdzie jesteście, właśnie teraz. Nie słuchajcie tylko wypowiadanych słów, lecz naprawdę zdecydujcie się to zrobić. Rozejrzyj się wokół tam, gdzie jesteś. Spójrz na ciało. Jeśli jesteś teraz z innymi, zwróć na nich uwagę. Zwracaj uwagę na wszystko. Nie jesteś w ogóle w tym świecie. Jesteś Uczniem Chrystusa. Z pomocą Łaski postanowiłeś przebudzić się ze złudzeń i rozwijać się, ze wsparciem i pomocą, by stać się jeszcze bardziej dojrzałą duszą, która jaśnieje światłem i Miłością Chrystusa, nawet będąc w czasie.

Trzeba więc zapanować nad czasem i zobaczyć w nim olbrzymią wartość; zobaczyć, że żadna chwila nie jest pomyłką. Nie ma w niej nic „błahego”. A ty jesteś wolny, by użyć tej chwili, aby natchnął cię Głos przemawiający w imieniu Miłości, abyś nauczył się jeszcze głębiej, jak rezygnować z wartości lęku, bezpieczeństwa, osobistego przetrwania i całej tej reszty po to, by przez wiarę rozpłynąć się w Głosie przemawiającym w imieniu Miłości.

Od tej chwili zdecyduj, by widzieć czas inaczej, by wykorzystywać okazje do ćwiczenia umysłu w czujnościbyciu świadomym. Dzieje się wiele rzeczy, które mogą jeszcze być przez ciebie niezauważane – zbyt subtelne do zrozumienia. Nazywasz taki stan „byciem nieświadomym”. Lecz podróż z nieświadomości do świadomości zaczyna się od decyzji, by w każdym momencie dnia kroczyć, znając Prawdę tego, kim jesteś; od decyzji, by przyjąć cel i powód swego istnienia, a następnie prosić Ducha Świętego, by ci wszystko objawiał i czynił zrozumiałym w harmonii z Głosem przemawiającym w imieniu Miłości.

Ciało staje się czymś, czego już dłużej nie posiadasz. Twoje myśli nie mają już sensu ani znaczenia. Kontekst każdej chwili oddawany jest czemuś nowemu. A decyzja, by widzieć czas inaczej, prowadzi cię do pielęgnowania sposobu istnienia, który jest inny i nowy. I ostatecznie przejdzie on z poziomu zwykłej intelektualnej idei w coś, co jest znane w głębi duszy i wyrażane każdym porem skóry, dopóki trwa ciało:

Jestem Chrystusem. Jest tylko On i rozpłynąłem się w Nim i jako On. Nie nazywajcie mnie wielkim, bo tylko Bóg jest godzien zachwytu i podziwu. To, co czynię, nie czynię z siebie, lecz Ojciec czyni wszystko przeze mnie. Jestem Tym, który po prostu kocha Miłość tak głęboko, że jestem gotów poddać wszystkie rzeczy, które kiedyś znałem jako siebie, po to by moje prawdziwe Ja, które jest Chrystusem, natchnęło każdą moją decyzję, każdy mój gest, każde szerzenie dobra, świętości i piękna.

W waszym świecie jest takie powiedzenie, którego jesteśmy świadomi:

To dopiero ciężki kaliber!

To jest bardzo ciężki kaliber dla ego, które pod jego ciężarem zostaje rozgniecione jak komar. Gdyby światło słońca i samo słońce miało zejść na Ziemię, co stałoby się z waszą planetą? Bardzo podobnie dzieje się, kiedy Światło Chrystusa zstępuje ponownie, by dotknąć umysłu, emocji i ciała tam, gdzie kiedyś rządziło ego. Ego rozpuszcza się, stając się Samym Światłem. Zostaje, że tak powiem, przetworzone. I staje się zwyczajnym sługą, dopóki ciało trwa.

Umysł dużo się śmieje sam z siebie. Albowiem widzi jak bardzo z siebie zażartował. Próbował być czymś innym niż tym, czym stworzył go Bóg. I doświadczał wielu dramatów, złudzeń i wydarzeń, wielu karier i związków, chorób i innych rzeczy, bardzo się starając być innym od Rzeczywistości. Tak więc umysł, który się budzi, śmieje się z siebie bardzo często. Śmieje się, gdy pojawia się echo starych wzorców. Przyznaje się do nich szczerze. Nie ma już dłużej potrzeby wypierania się ich, albowiem nie mają one wartości. Stare wzorce nie są widziane jako jaskinia, w której można się schować. Osobowość staje się przezroczysta. I w swej niewinności staje się absolutnie bezbronna. A w swej absolutnej bezbronności znajduje swe transcendentne bezpieczeństwo.

Zaprawdę, umiłowani przyjaciele, wielu z was zaczęło tę podróż z ciekawości. A jednak powiadam wam, że była to jedynie świadoma decyzja umysłu, by próbować utrzymać kontrolę nad samą podróżą. Lecz nikt nie zaczyna słuchać tych przesłań, jeśli nie podjął decyzji z głębi duszy:

Jestem zmęczony cierpieniem. Jestem zmęczony samotnością. 

Pragnę rozpłynąć się w Umyśle Chrystusa i odkryć Prawdę o tym, kim jestem.

Każdy, kto słucha tych słów, już podjął tę decyzję. A twoja podróż już trwa od pewnego czasu. Jeśli myślisz, że możesz się odwrócić, wyjść na peron i oddać bilet, to się głęboko mylisz! Pociąg już odjechał ze stacji, konduktorem jest Sam Bóg, a ci, którzy wsiedli, nie mogą wysiąść. Ego będzie cię przekonywało, że powinieneś to uczynić, ponieważ ego walczy o swoje życie. Jednak jest ktoś inny, Kto walczy o twoje prawdziwe Życie – Pocieszyciel dany każdemu w chwili, gdy zaczął się sen.

Bardzo dobrze wiem, co musi się pojawić, gdy decyzja została podjęta. Każdy z was będzie postrzegał swoją podróż jako niepowtarzalną i całkowicie swoją. Jednak jest tak dlatego, że ciągle postrzegasz siebie jako odrębną istotę. Dlaczego? Ponieważ oczy ciała pokazują ci, że tak jest. Mieszkasz z konkretną żoną czy mężem i stąd wiesz, że nikt inny na tej planecie z nim lub nią nie mieszka. Będziesz z tego powodu wierzył, że ta część podróży jest „niepowtarzalnie” twoja, z „niepowtarzalnymi” energiami, których prawdopodobnie nikt nie potrafi zrozumieć.

A jednak to jest tylko matryca czy forma, która wyraża treść energii. A ta treść energii, niezależnie od tego, czy jest to lęk, zazdrość, gniew, czy cokolwiek by to nie było, jest znana każdemu. To właśnie mamy na myśli, kiedy mówimy, że nie ma prywatnych myśli, prywatnych doświadczeń. Ciało oczywiście ma swoje niepowtarzalne doświadczenia. Tylko jedno ciało może być w jednym punkcie przestrzeni w danym momencie czasu. I jeśli kochasz się w środku nocy, to przysiągłbyś, rozglądając się naokoło, że oprócz was nie ma nikogo innego. Zapewniam was, że żyjecie w szklanych domach. I wszystko jest doskonale widoczne dla całego Stworzenia.

To właśnie te energie, których doświadczasz, są znane każdemu. Sztuką uzdrawiania i przebudzenia jest zrozumienie neutralności wszelkiej energii tak, byś mógł postanowić wypełnić ją wartością, którą chce jej nadać Duch Święty. Czas wówczas jest święty. Czas wówczas jest wieczny. Czas staje się narzędziem Miłości. Nawet ciało staje się narzędziem, którego Miłość używa, by przynosić uzdrowienie. Jakiegoż innego celu mogłoby chcieć ciało?

Zatem zaprawdę wykonajcie ćwiczenie upewnienia się, że nie ma ani jednego nagrania, które przesłuchaliście tylko w połowie skoncentrowani. Wróć się. Jeśli chcesz, zacznij od swego pięciominutowego ćwiczenia jako Chrystus, a następnie zacznij słuchać konkretnego nagrania, by dusza mogłaprzyswoić jego treśćA jeśli będą ćwiczenia do wykonania, wykonaj je, nawet jeśli ma to zająć tylko minutę. Nie widzisz jeszcze jak rozległe i głębokie skutki może mieć wrzucenie kamyka w toń świadomości.

Jeśli nadal chcecie patrzeć na mnie jak na tego, który czynił wielkie rzeczy – zapewniam was, że skutki, które poznaliście z pewnych historii, które o mnie opowiadano i które następnie spisano, a niekiedy były one dość niecodzienne – wszystkie te rzeczy wydarzyły się, ponieważ ja też miałem nauczycieli, którzy pokazali mi, jak wrzucać nowe kamyki w toń mego umysłu. Ich zaangażowanie i intencje były takie same jak nasze – doprowadzić was do pełni doświadczenia bycia uczniem, tak by w końcu w pełni dokonała się przemiana na Ziemi – to znaczy w ciało-umyśle – tak, jak jest już w Niebie. Albowiem korekta już się dokonała. Stało się to dokładnie w tej samej chwili, kiedy powziąłeś myśl o oddzieleniu, na długo zanim zrodzone zostały przestrzeń i czas. Jednak odkryjecie, że korekta rzeczywiście się dokonała, gdy pozwolicie, by wasze stworzenia w czasie – ciało-umysł – zostały przemienione, tak by świadomy umysł był w doskonałej harmonii z tym, co głębia Jajuż zna. I wówczas, i tylko wówczas, umysł może naprawdę uwolnić złudzenie trójwymiarowego świata, wymiaru fizycznego. Albowiem po prostu widzi je jako bezużyteczne ograniczenie.

Tak więc na zakończenie przesłania tej godziny zrób jedną rzecz. Każdego z kolejnych siedmiu dni, tak często, jak tylko będziesz w stanie o tym pamiętać – a pamiętaj, że będziesz pamiętać tylko to, co postanowisz cenić – tak często, jak będziesz o tym pamiętał, decyduj, by widzieć czas inaczej i by uznać, że jesteś Uczniem Umysłu Chrystusa i niech nic innego nie ma dla ciebie znaczenia niż prostota pozwolenia na rozpłynięcie się złudzeń, tak by Chrystus mógł przyjść i żyć tam, gdzie kiedyś trwało u władzy ego. 

Proste ćwiczenie. I jeśli minie dzień, w którym zapomnicie, będzie tak tylko dlatego, że tego dnia ceniliście coś innego.

To powiedziawszy, umiłowani przyjaciele, widzieliśmy, przygotowując to przesłanie, że jest ktoś, kto ma parę pytań. A są one zarówno ważne, jak i na czasie. Zanim więc powiemy sobie „adieu” – to chyba jest odpowiednie słowo – zrobimy jeszcze coś z innej beczki.

A zatem – pytania.


Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Marek Konieczniak oraz Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl
Pobierz pdf

Oto pytania słuchaczy oraz odpowiedzi, jaką udzielił na nie Jeszua po nagraniu Lekcji 11 Drogi Przemiany

Wyjątkowy cel – DP, L11, pyt.1

Pytanie: Każda dusza ma tem sam cel, czyli: w pełni przebudzić się z oddzielenia od Boga. Jednak czy w ramach snu, w przestrzeni i czasie, mamy nasz własny, wyjątkowy cel oparty na doświadczeniach i upodobaniach duszy?

Odpowiedź: Nie. 

Czy objaśnić ci to, czy to wystarczająca odpowiedź?

– Wystarczająca. To ty poprosiłeś mnie o zadanie tego pytania.

Zaprawdę. Umiłowany przyjacielu, oto pytanie, które tak naprawdę służy… wnosi ono w naszą świadomość coś, co naprawdę służy ograniczeniu samego procesu przebudzenia. Ego przykłada znaczenie bardziej do formy niż do treści. Egotyczny umysł szuka formy ekspresji, która – jak ma nadzieję – spełni postrzegany przez niego cel, a zatem zapewni, że dostanie on to, czego chce.

Ach, zrobiłem to! Widzisz, jak dobry jestem?

Jedyny cel duszy to przebudzić się, pozwolić na to, by wydarzył się proces transformacji, tak by Chrystus ponownie dzierżył najwyższą władzę w umyśle, w którym lęk wytworzył substytut.

Liczy się treść. I im bardziej dany umysł oddaje się treści, właściwe formy po prostu materializują się dla tego celu. Dlaczego? Ponieważ wszechświat lub też świat, którego doświadczasz, nie jest niczym więcej niż obrazowaniem Miłości Boga, która działa poprzez Ducha Świętego, by stwarzać sytuacje, które pozwolą ci się przebudzić i – jak powiedzieliśmy wcześniej – zapewnić sytuacje, w których możesz stać się coraz bardziej i bardziej zręczny w byciu przekaźnikiem dla szerzenia Miłości.

Powtórzmy – wyjątkowość jest interpretacją ego. Na przykład nie ma nic wyjątkowego we mnie, objawiającym się jako główny mówca w imieniu tego, co kiedyś określiłem jako „Ród”. Nie ma nic wyjątkowego w tym mym umiłowanym bracie, który łączy się ze mną w tym procesie. Dla niektórych umysłów może to wyglądać jako coś wyjątkowego. A niektórzy mogą powiedzieć:

Och Jeszua! To, co on czyni, jest wyjątkowe pośród wszystkich mistrzów!

To jest projekcja. Wszystkie rzeczy mają jedną funkcję: uzdrowienie Synostwa, tak by Miłość mogła być szerzona poczytalnie z Umysłu Boga poprzez Jego Stworzenie, które jest Chrystusem. To wszystko. Mógłbyś spojrzeć na te dwie rzeczy jak na dwie strony tej samej monety.

W tym, co robię, nie ma niczego wyjątkowego. Nie ma nic wyjątkowego w tym, co robisz ty. Tylko wydaje się, że jesteś w innym miejscu, w innym wymiarze. A działania ciała sprawiają, że myślisz, że to, co ty robisz, jest wyjątkowe lub inne od funkcji kogokolwiek innego. Ego porównuje się z innymi. Mierzy swą wartość, myśląc o funkcji wszystkich innych. Nie widzi ono, że po prostu projektuje swą własną wartość na to, co robią wszyscy inni.

Dzieje się tylko jedna rzecz: umysł się budzi. Podam wam obraz, który pomoże wam to pojąć: wyobraź sobie, że jedno dziecko składa główkę na poduszkę w swej kołysce i zaczyna śnić. A częścią tego snu staje się proces jego własnego przebudzania się, gdy pierwsze promienie poranka zaczynają muskać kołyskę przez otwarte okno. Jedno dziecko, samo, odpoczywając w kołysce, śni sen, a następnie pobudza się do czujności.

Synostwo jest tym jednym dzieckiem. A ty w doskonały sposób bierzesz w tym udział. Ciało-umysły jednakże – oczywiście przychodzą i odchodzą. Wygląda na to, że istnieje mnogość, ale jest tylko umysł. I jest to umysł, który się budzi. Jeden cel… jak możesz znaleźć wyjątkowość, skoro jest tylko jedno dziecko w procesie czynienia jednej rzeczy – budzenia się, porzucania snów, powracania do przebudzonej Rzeczywistości?

Zatem dla was wszystkich: chcę was bardzo zachęcić, byście byli bardzo świadomi i bardzo czujni na tendencję w umyśle, by dać się przyciągnąć czemuś, co wygląda jak wyjątkowa funkcja. Obraz, który pojawia się w umyśle, fantazje, które on tworzy na temat stania się wspaniałym prezydentem, stania się wspaniałym kimkolwiek – to jest zawsze drugorzędne. I to ego robi te rzeczy. Umysł natchniony przez Miłość jest po prostu dostępny, będąc przebudzonym, gdziekolwiek zdarzy się, że się znajdzie, robiąc to, co przyszło mu robić. I widzi on jasno, że cała moc w Niebie i na Ziemi płynie przez niego i jest dostępna w tej chwili, by służyć jednej funkcji uzdrowienia i przywrócenia Synostwa. To, gdzie ciało-umysł akurat się znajduje, ma jedynie drugorzędne znaczenie.

Czy to ci pomogło?

– Tak.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 2 Lekcji 11 Drogi Przemiany.

Ród – DP, L11, pyt.2

Pytanie: Czy możesz wypowiedzieć się na temat Rodu i tego, jak to się dzieje, że ktoś jest z twego rodu, oraz na temat grup dusz?

Odpowiedź: Po pierwsze, umiłowany przyjacielu, jeśli cię zaakceptujemy [Śmiech], być może zostaniesz dopuszczony do Rodu.

Zaprawdę odpowiedź mogłaby zająć całą godzinę lub kilka godzin, ponieważ jest to pytanie, które odnosi się do samego źródła snu oddzielenia i procesu budzenia się dziecka w kołysce.

Wyobraźcie sobie, że w samym śnie – i użyliśmy tej analogii dla was już wcześniej – istnieje Światło, pojedyncze Światło, które zajmuje całą przestrzeń. Możesz pomyśleć o nim jako o Gwieździe, która wypełnia całą przestrzeń, tak że istnieje tylko Światło Gwiazdy. Z jakiegoś niejasnego i niewidocznego powodu Gwiazda ta wybucha na wiele, wiele Gwiazdeczek – lub wiele punkcików Światła, które teraz sprawiają wrażenie, jakby było ich mnóstwo, ale wszystkie one są zrobione z tej samej substancji: Światła.

Gdy proces ów się zaczyna, każda z nich zaczyna widzieć siebie jako unikalną i oddzieloną od innych aspektów Gwiazdy, która wybuchła. Każda z nich zaczyna wprawiać w ruch wibrację, która – jak się zdaje – zaczyna ją nieść w różne krańce wszechświata. Zaczynają z niej wypływać różne doświadczenia, ustanawiane są różne wibracyjne wskaźniki – to jeden ze sposobów na opisanie tego. A jednak tak naprawdę one wszystkie wydarzają się w ramach kontekstu tej Jednej Gwiazdy. I jeśli nie byłoby tej Jednej Gwiazdy, to żaden z tych małych punkcików Światła nie mógłby w żaden sposób zaistnieć. Są one objęte wibracyjnym polem tej Jednej Gwiazdy. Nigdy nie tracą z nim kontaktu. Wyrażają one jedynie to, co zdaje się być wariacją centralnego tematu.

W końcu, gdy proces ten postępuje, rodzi się czas. Pomyśl o tym zdaniu przez chwilę. W końcu w ramach snu rodzi się czas. A z czasem pojawia się przestrzeń. A z przestrzenią – ciała. Ale w pierwszej kolejności ciała są po prostu zagęszczeniem energii, dużo subtelnielszym niż to, co naukowcy znają jako atomy i kwarki. A jednak wyłaniają się one, gdy z przekonania o unikalności wibracje kontynuują stwarzanie czegoś, co spaja myśl w wibracyjną energię zwaną atomem. A atomy łączą się w wiele form, jak dobrze o tym wiecie, bo sami jesteście jedną z nich. Jesteś połączeniem mnóstwa atomów w pozór masy zwanej ciałem, które następnie określasz mianem „siebie”.

Tak więc mniej więcej to się dzieje. I ponownie – moglibyśmy spędzić wiele godzin, dyskutując o samym procesie snu, o samym mechanizmie snu.

I ponownie, proszę zrozum: budzi się jedno dziecko. Sen nigdy naprawdę się nie wydarzył, to znaczy: nie wydarzyło się nigdy postrzeganie rzeczywistości snu. Cenienie snu nad śniącego było błędem. A śnienie śniącego nigdy nie oddzieliło śniącego od mocy Tego Jednego, który daje wolność, by śnić. Zrozum zatem dobrze: Nie ma wyjątkowości. Wszyscy robią to samo. Budzi się jedno dziecko. I jedynie to się dzieje. Jedynie to się dzieje.

To coś, o czym możesz porozmyślać.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 3 Lekcji 11 Drogi Przemiany.

Wyjątkowość, świętość, seksualność – DP, L11, pyt.3

Pytanie: Czy możesz powiedzieć coś o wyjątkowości i świętości w odniesieniu do wyrażania seksualności?

Odpowiedź: Po pierwsze, może to być dla ciebie zaskoczeniem, ale wielu kojarzy seksualność z ciałem. To wydaje się całkiem naturalne, nieprawdaż? A jednak ciało jest ostatnim poziomem ekspresji prawdziwej seksualności.

Czym zatem jest seksualność? Jest to sama moc – stwórcza moc – energii samej w sobie. Mógłbyś powiedzieć, że Bóg, twój Stwórca, jest czystą seksualną energią, ponieważ Miłość promienieje tak czystym stanem istnienia (nie użyję tu słowa „wysokim”, ponieważ zakłada ono postrzeganie hierarchii), czystym stanem wibracji tak wypełnionym ekstatycznym świętowaniem Swej własnej natury, że Jego jedyną funkcją i pragnieniem jest stwarzać na Swoje podobieństwo. I to, co pojawia się z Tego Jednego, to Chrystus. Chrystus jest czysto seksualną energią.

Gdy rozpoczął się sen, zaczął on przejmować kontrolę w Umyśle jednego Syna Boga, początkowo po prostu jako chwilowa zabawa, ale potem zaczęło to być traktowane na poważnie – popadnięcie w niełaskę było wzięciem snu na poważnie – gdy ta wibracja zaczyna coraz bardziej i bardziej zstępować do przestrzeni i czasu, a następnie – w ciała, nadal chce wyrażać siebie. Ale teraz lęk i wiara w ciała uzurpowała sobie rolę seksualności i zaczęła ją postrzegać jako… powiedzmy, że ma ona wartość pomnażania więcej ciał. To jest funkcja ego. Nie ma potrzeby, by wytwarzać więcej ciał. Robiłeś to wystarczająco długo.

Gdy zatem znajdziesz się w stanie świadomości, w którym przynajmniej część ciebie nadal ceni ciało, poczujesz energię seksualną i będziesz musiał ją odczuwać, ponieważ energia seksualna jest energią kreatywną – to wszystko. Pragnieniem Miłości jest pomnażać Siebie, wyrażać Siebie, szerzyć Siebie. W ramach cielesnego używania seksualności najlepsze, co seksualność może zrobić, to powiedzieć komuś:

Akceptuję ciebie takim, jakim jesteś i widzę twoją niewinność. Dokonuję wyboru, by pozwolić, aby to ciało zostało użyte w taki sposób, by wyrażać prostą Prawdę.

Żadna ilość seksualności nie przebudzi Synostwa. Jakkolwiek ciało może – jeśli używane jest przez umysł w pełni oddany byciu Uczniem Chrystusa – stać się kontekstem, poprzez który Miłość pomaga rozpuścić lęki, brak poczucia własnej wartości, pewne ugruntowane lub skrystalizowane w umyśle twego brata lub siostry postrzeżenia. Ciało nie może być użyte, by coś zdobyć. Jego jedynym poczytalnym celem jest szerzyć lub dawać – to wszystko.

Zatem celem seksualności i ciała nie jest szukać przyjemności, ale przyzwolić na transformację i uzdrowienie złudzeń. Ponieważ ciało jest domem ego, a seksualność była uzurpowana przez ego dla niewłaściwych celów – jak chcesz to tak ująć – seksualność i ciało w twoim świecie jest miejscem ogromnej mocy. Za pośrednictwem tych energii może pojawić się wielki katalizator, ale również wielkie ryzyko, ponieważ pobudzają one najbardziej podstawowe miejsca w jaźni, w której ego próbowało stłumić prawdziwą kreatywność i próbowało ją przejąć jako swoją.

Najlepiej zatem, by do seksualności podchodzono w przebudzonym stanie tylko jako do rezultatu modlitewnej wdzięczności, nie wobec drugiej osoby, ale Boga, tak by ciało się rozluźniło i poddane zostało Przebudzonemu Umysłowi, który następnie pozwala, by Duch Święty informował, jak druga osoba ma być dotykana, jak do niej mówić – zawsze z perspektywy tego, że umysł widzi w drugim jego doskonałą niewinność i wyraża swoją akceptację, pełną akceptację drugiego. Nie po to, by coś dostać, nie po to, by wejść w posiadanie czegoś, nie po to, by być zadowolony, a nawet nie po to, by zadowalać, ale jedynie, by wyrażać niewinność Miłości.

Seksualność jest Bogiem – czyste i proste. We śnie staje się to zagmatwane, gdy umysł oddziela się i bierze na siebie lęk, zaczyna widzieć ciało jako coś rzeczywistego, zaczyna używać ciała, by coś dostać, zamiast używać go jako narzędzia komunikacji dla przyzwolenia Duchowi Świętemu lub też Chrystusowemu Umysłowi, by wyrażał poprzez nie to, co przynosi Synostwu uzdrowienie.

Czy seksualność zatem może być używana w święty sposób? Oczywiście! Ołówek może zostać użyty w święty sposób. To umysł decyduje o celu i wartości wszystkiego. Podjęcie decyzji, by seksualnych energii ciała używać jedynie jako czegoś, poprzez co Duch Święty może dotknąć innego umysłu i serca, i pozwolić im na zrelaksowanie się w akceptacji siebie, ponieważ są oni widziani i doceniani za to, czym są, a nie dlatego, że jest ktoś, kto próbuje coś od nich zdobyć – oto najwyższy użytek i wartość, jaką może mieć cielesna seksualność. A przy okazji, wszystko oprócz tego – wszystko oprócz tego – jest decyzją przeciwko Chrystusowi, to czyste i jasne.

Wspomniałeś terminy: „wyjątkowość” oraz „świętość”. W twoim świecie ego często postrzega, że to seksualność tworzy świętość połączenia dwojga. To jest myślenie wywrócone do góry nogami. Świętość nie wymaga żadnego ruchu, wymaga ona poddania złudzenia w każdym z dwóch umysłów. Święty związek, czy to podczas jedzenia pizzy, czy uprawiania tego, co nazywacie „seksem”… A tak przy okazji, wy cały czas uprawiacie seks, nawet gdy jecie pizzę… Świętość wydarza się, kiedy jakiekolwiek dwie istoty spoglądają do swych wnętrz i odrywają Prawdę, że nie ma braku. Następnie łączą się one, jednak nie po to, by coś zyskać, ale by stwarzać to, co dobre, święte i piękne. A tym może być pizza. Może to być ośrodek warsztatowy. A może to być to, co nazywacie „uprawianiem miłości”. Tak przy okazji, nie podoba mi się pojęcie „uprawianie” (ang. „making” – dosłownie „wytwarzanie” – przyp. tłum.) To robi ego. Wszystkie czyny zatem są natchnione z zupełnie innego miejsca świadomości, i to wszystko.

Wyjątkowość… Wyjątkowość nie jest niczym więcej, jak próbą, by użyć związku – z pizzą, z innym ciałem, z bratem lub siostrą – by coś dostać. To właśnie czyni związek wyjątkowym. To nie oznacza – świętość nie oznacza, że wszyscy żyją w domu sami i nikt nie jest w zaangażowanym związku, ponieważ w świętości Duch Święty daje natchnienie dla celu związku – z chwili na chwilę, i na kolejną chwilę. I jeśli wygląda na to, że właściwe jest, by dwoje zeszło się i zamieszkało pod tym samym dachem, nawet jako mąż i żona… to ta forma jest wtórna względem treści, do której przebudziło się każde z nich. Skoro forma jest rzeczą wtórną, to może zostać łatwo objęta i łatwo uwolniona, gdy owa treść wezwie do przetasowania kart. Wyjątkowość utrzymywałaby, że:

Nie, teraz, gdy jesteśmy razem, liczy się forma.

Ego kocha formę, gdyż wierzy ono, że forma może dać mu bezpieczeństwo, którego ono potrzebuje, podczas gdy próbuje ono przetrwać w swoich lękach. Umysł przebudzony do świętości jest nieustraszony i jedynie kocha. Tak więc forma stała się drugorzędna wobec treści.

Czy to ci pomaga w tym temacie?

– Tak.

Pytania warte zadania, nieprawdaż?

– Tak.

Zatem, być może, jeśli będziemy mieli nadzwyczajne szczęście, odpowiedzi na owe pytania okażą się pomocne.

W odniesieniu do tego ostatniego zatem, zasugerowalibyśmy wszystkim: Czy robisz z ciała i seksualności coś „wyjątkowego”? Lub też czy mógłbyś oddać nawet to uświęconej świętości celu, którą nadałby temu Duch Święty, i cenić to tak wysoce, że nie pozwolisz, by w sferę twego doświadczenia wkroczył żaden inny jej użytek? Tak, że każde połączenie z przyjacielem, z bratem lub siostrą jest doświadczeniem seksualnym – dochodzi do wymiany energii. Jest w tym Życie, a Życie jest Miłością, Miłość zaś jest Bogiem! Czy możesz wnieść tę obecność do chwili siedzenia naprzeciw przyjaciela i uśmiechania się, podczas gdy jecie pizzę, tak byś wiedział, że przeżywacie wielkie seksualne doświadczenie? Jesteś w ekstazie wiedzy, że Życie jest dobre, ponieważ dobro pochodzi od Boga!

A jeśli zdarzy się tak, że zrobicie to, co nazywa się obmacywaniem, dotykaniem, głaskaniem, kopulowaniem, wzdychaniem, falowaniem, i całą resztą, która wydarza się w pewnej małej formie ekspresji seksualnego połączenia, z czego twój świat zrobił coś tak wielkiego, to czy możecie razem wnieść obecność, tak aby tych dwoje, którzy się łączą, łączyli się, jakby byli Przebudzonym Chrystusem, służącym jednemu celowi: błogosławieniu siebie nawzajem akceptacją? Widząc niewinność drugiego, świętując wzajemnie swoją niewinność, bez kurczowego trzymania się siebie, bez zaborczości, bez lęku przed stratą. Bowiem tam, gdzie umysły połączyły się w Miłości, strata i oddzielenie nie są już dłużej możliwe.

Tak więc pozwolimy, by ta godzina dobiegła końca.

Przybywamy zatem jedynie dlatego, że cię kochamy. Przybywamy jedynie, by pozwolić Miłości nas natchnąć, a potem przekazujemy to poprzez matrix jednego konkretnego ciało-umysłu i zestawu strun głosowych, tak by słowa, które rozumiesz swym świadomym umysłem, mogły zostać przyniesione do twego pola energii, a jednak – użyte inaczej, ich znaczenie zinterpretowane inaczej; aby asystować ci w uwalnianiu złudzenia i przyzwalaniu, by do twego umysłu przyszła korekta. Oto nasz jedyny cel, ponieważ ty jesteś Synostwem.

Ponieważ jesteś Synostwem, jesteście tymi punktami Światła, które są z tej samej Jednej Substancji, co my. My zatem jesteśmy waszymi braćmi, siostrami – waszymi przyjaciółmi. I przychodzimy tylko dlatego, że was kochamy. Czy mamy wybór? Bynajmniej. Ponieważ twoje uzdrowienie i przebudzenie jest naszym. Twoje połączenie z nami w pełni jest uzdrowieniem Chrystusa.

Zatem zaprawdę niech pokój będzie z nami wszystkimi – zawsze. Czy to w twoim świecie, czy w naszym, w ramach wymiarów Stwarzania, tylko Miłość dzieje się naprawdę.

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do Lekcji 11 Drogi Przemiany.

„Droga Poznania” i inne plany

Droga Poznania, trzecia część trylogii Drogi Mistrzostwa będzie dostępna jesienią tego roku w formie książkowej. Marek Konieczniak już przetłumaczył tę pozycję, a przez wakacje będzie ona poddana pracy redakcyjnej i korektorskiej.

Oboje z Marią poczuliśmy, żeby po skończeniu Drogi Przemiany ustąpić i nie podejmować się dalszej pracy nad Drogą Poznania. Marek skorzysta więc z pomocy innych osób przy redakcji i korekcie tej książki.

My z kolei zamierzamy dokończyć tłumaczenie jednego z dwóch tomów Wczesne lata zawierających część przekazów, które miały miejsce przed pojawieniem się Drogi Serca. Jesteśmy też otwarci na spontaniczne tłumaczenie innych channelingów Drogi Mistrzostwa powstałych poza Trylogią Drogi Serca, Drogi Przemiany i Drogi Poznania.

Przyjazd Israela do Polski w sierpniu

Z radością zawiadamiamy, że zaproszenie do przyjazdu i poprowadzenia w Polsce warsztatów pod koniec sierpnia 2019 r. przyjął Israel Elijah Joy, nasz drogi przyjaciel i nauczyciel Drogi Mistrzostwa. Wcześniej w marcu tego roku Israel poprowadził piękne, pełne mocy i miłości warsztaty w Antoniowie. Tym razem wydarzenie będzie miało miejsce w Warszawie w dniach 30 sierpnia – 1 września. Szczegółowe informacje znajdziecie TUTAJ.

Droga Przemiany – Lekcja 10

Pobierz mp3 (kliknij w link prawym przyciskiem myszki, a następnie „zapisz link jako”)


Teraz zaczynamy.

I zaprawdę ponownie witamy was, umiłowani i święci przyjaciele. Jak zwykle przychodzimy w tej godzinie tylko z jednym celem: połączyć się z Umysłem Świętego Syna Boga. Albowiem z pewnością tym właśnie jesteście. 

Umiłowani przyjaciele, przychodzimy, by połączyć się ze Świętym Synem Boga, by połączyć się z tym Umysłem, który był na samym początku, zanim pojawiły się góry i morza, zanim pojawił się wszechświat, zanim nawet pojawiła się myśl o przestrzeni i czasie.

Przychodzimy więc, by połączyć się z Umysłem Świętego Syna Boga, który pozostaje w doskonałym zjednoczeniu jako Synostwo, w doskonałym zjednoczeniu ze swoim Stwórcą, w doskonałym zjednoczeniu z Rzeczywistością i Miłością. I choć mówiliśmy to już wam wiele razy, prosimy was, żebyście rzeczywiście zatrzymali się na chwilę i zastanowili się nad następującym stwierdzeniem: przychodzimy, by się z wami połączyć, nie z miejsca ponad wami, czy poza wami, lecz z miejsca, w którym już mieszkacie, odwiecznie.

Żadne postrzeganie, żadne pozory nie mogą zmienić Prawdy, która jest zawsze prawdziwa. Nawet teraz, w tym momencie, gdy słyszysz te słowa, czy czujesz i akceptujesz Prawdę, którą one niosą? Możecie je zrozumieć i poczuć Prawdę, która przez te słowa przychodzi, tylko dlatego, że jesteście tą Prawdą i znacie tę Prawdę. Jest zatem w tobie miejsce, które jest nieograniczone, wieczne, niewidzialne, niezrozumiałe dla umysłu tego świata, niezrozumiałe dla zmysłów ciała, jednak doskonale zrozumiałe, a nawet proste dla ciszy, w której mieszka dusza, zrozumiałe w stanie Doskonałego Poznania.

Wszelkie nauczanie, niezależnie od formy – a istnieje wiele form uniwersalnego programu nauczania – ma tylko jeden konkretny cel: pchnąć umysł śpiącego poza jego sen, przywrócić jego umysł do stanu Doskonałego Poznania. Niektórzy nazwaliby to oświeceniem, stanem nagłego zalania Światłem. A Światło jest Prawdą, Prawda jest Poznaniem, Poznanie zaś Miłością.

Dlatego też gdy przychodzimy w ten sposób, by się z wami połączyć, jedynym celem, jaki mamy, to oświecić was, zwrócić waszą świadomość, waszą uwagę na to, co już znacie. A jedyna różnica pomiędzy poznaniem a przekonaniem, które jest tym samym, co różnica pomiędzy Miłością a lękiem (i to wam da trochę do myślenia), to fakt, że w stanie poznania, czy oświecenia, opór przed Prawdą znika – z początku może tylko chwilowo, lecz w końcu opór przed prostotą Prawdy przestaje istnieć.

Ta przemiana ze stanu lęku w Miłość czy też z ignorancji (ignorowania Prawdy) w oświecenie (objęcie i uznanie prawdy) zachodzi dla każdego umysłu w tym śnie w bardzo konkretny sposób. To znaczy, musi ona zajść zgodnie z tym, co jest wymagane, by uwolnić wzorce, które osadziły się w konkretnym umyśle. Ogólnie rzecz biorąc, wzorce te są takie same dla każdego, jednak sposób, w jaki się wyrażają, jest absolutnie niepowtarzalny.

Dlatego też czas waszego oświecenia, czas waszego uzdrowienia, sposób, w jaki się ono wydarza oraz sytuacje, które są konieczne, abyś mógł stanąć przed wyzwaniem postawionym ci przez twoje własne ja – po to, by zrodzone z lęku przekonanie, którego się trzymasz, mogło być zauważone, a następnie uwolnione – będą niepowtarzalne dla każdego z was. Oto dlaczego na Drodze Przemiany absolutnie konieczne jest, byś nigdy nie porównywał swojej drogi z drogą kogoś innego. Choć oczywiście jak najbardziej zwracaj uwagę na drogę twoich braci i sióstr. Bądź cały czas otwarty, by się uczyć, rozwijać, asymilować, stosować, integrować, rozważać, zgłębiać.

Ego zawsze porównuje i różnicuje. Spogląda na siebie, bierze swój obraz i porównuje go z obrazem innego umysłu, nawet nie zauważając, że ten obraz jest wytworzony przez nie. Wierzy, że widzi to, co jest na zewnątrz niego, że obraz czy analiza drugiego człowieka rzeczywiście w tamtym istnieje – i może tak być. Jednak mówimy tu o tym, że ego porównuje i różnicuje, a następnie wyciąga wnioski na temat swojej własnej wartości, swego rozwoju, swego własnego stanu oświecenia. To wszystko musi być funkcją ego, ponieważ w rzeczywistości jesteś taki, jakim zostałeś stworzony. I gdziekolwiek byś nie był w danym momencie, od oświecenia dzieli cię tylko jedna decyzja. 

Decyzja ta pociąga za sobą tylko jedno: musisz uwolnić niepoczytalne ocenianie, jakiemu poddajesz wszystko i wszystkich, a zwłaszcza samego siebie. Decyzja ta opiera się na chęci, by przyjąć Boga na Jego warunkach. Decyzja ta opiera się na twej chęci, by pielęgnować ciszę.Tematem tej godziny jest więc pielęgnowanie wewnętrznej ciszy, która jest przedsionkiem do boskiej mądrości

Jak więc umysł dochodzi do prawdziwej ciszy? Nie jest to tylko kwestia zamknięcia ust. Nie jest to tylko kwestia odcięcia się od hałasu świata. Z pewnością nie jest to kwestia zaprzestania słuchania innych, niezależnie od tego, czy wypowiadają słowa pochwały, czy słowa krytyki. Wręcz przeciwnie. Ciszę można pielęgnować na wiele sposobów. Na początku będzie to wyglądało jak coś, co robisz ze swoim ciałem – oddychasz głęboko i rytmicznie, siadasz na brzegu oceanu, siadasz pod drzewem i dajesz się ponieść szumowi wiatru, czy też po prostu podczas swych codziennych czynności ćwiczysz prastarą sztukę pozostawania w ciszy, bez wypowiadania ani słowa.

W ten sposób zaczynacie pielęgnować odprężenie tego, co nazywacie mózgiem oraz ciałem i systemem nerwowym. Jednak tak czy inaczej, te rzeczy są projekcją umysłu. Tak więc wyciszenie i uspokojenie ciała, pozwolenie na zrelaksowanie półkul mózgowych i wprowadzenie ich w większą harmonię, jest w istocie pierwszym krokiem w sprowadzaniu umysłu w ciszę. Jednak czymś o wiele głębszym jest następująca rzecz: Prawdziwa cisza, która naprawdę jest przedsionkiem mądrości (a mądrość to nic innego jak oświecenie), wymaga pielęgnowania głębokiej uczciwości względem samego siebie. Uczciwość jest czynnością, w której umysł już dłużej nie jest oddany ukrywaniu się przed swą własną ciemnością.

Powiedziałem już wiele razy na wiele sposobów, że konieczne jest wejście w ciemność ego po to, by odkryć, czego już dłużej nie chcesz. Prawdę mówiąc, dla każdego, kto przedsięweźmie taką podróż, ego staje się odpychające, odrażające i krzywdzące. I to jest jedyna rzecz, o którą chodzi.

Dlatego też zrozumcie, że na Drodze Przemiany – pomimo iż przerobiliśmy już wiele w tym krótkim roku – kamieniem węgielnym uniwersalnego programu nauczania zawsze musi być pielęgnowanie głębokiej uczciwości względem samego siebie.A w uczciwości względem samego siebie podejmujesz decyzję, by po prostu obserwować sam umysł, obserwować zachowanie, które wypływa z umysłu za pośrednictwem ciała wyrażającego siebie na zewnątrz, w świecie. Prawdziwa uczciwość względem samego siebie wymaga czasu. A dlaczego? Ponieważ ego jest próbą zastąpienia uczciwości i Prawdynieuczciwością i fałszem.

Wyobraźcie sobie przez chwilę, że jesteście w tej chwili w pełni oświeceni. Trwacie w stanie absolutnej wolności i pokoju. Jesteście Jednym z Bogiem. Czy byłoby jeszcze coś, w stosunku do czego mielibyście potrzebę bycia nieuczciwym we własnym umyśle? Jakiego jeszcze zakamarka umysłu nie udałoby się wam objąć Światłem? Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, zrozumcie dobrze, że ego jest próbą zastąpienia uczciwości nieuczciwością. Ono jest samą nieuczciwością. Faktycznie można by pójść jeszcze dalej i powiedzieć, że wystarczy, by ci, którzy szukają diabła, patrzyli tylko na ego – w takim przypadku ego staje się egocentryczne, a twoje poczucie tożsamości jest całkowicie pochłonięte obroną i ochroną fałszywego wizerunku siebie samego.

Twój ludzki świat przenika dużo oporu, dużo energii oporu, który wyraża się w tym:

Nie, nie będę patrzył uczciwie. Muszę podtrzymywać wizerunek siebie, w którego prawdziwość muszę wierzyć.

To nie jest Miłość i to nie jest Prawda.

Umiłowani przyjaciele, znajdźcie chwilę i po prostu pielęgnujcie głęboką uczciwość względem samego siebie, po prostu odpowiadając na te pytania:

Czy kiedykolwiek miewałem mordercze myśli?

Czy kiedykolwiek manipulowałem innym umysłem, by starać się dostać to, czego według mnie potrzebowałem?

Czy kiedykolwiek wstrzymywałem miłość, by w subtelny sposób krzywdzić lub starać się krzywdzić drugiego?

Czy miewałem kiedykolwiek – nazwijmy je tak: pozbawione szacunku fantazje seksualne?

Czy kiedykolwiek nienawidziłem świata?

Czy kiedykolwiek pogardzałem sobą?

A na samym końcu pytanie nie mniej ważne od pozostałych, bo w istocie, jeśli się nad tym zastanowisz, to wszystkie te pytania emanują z tego jednego:

Czy kiedykolwiek nienawidziłem Boga?

W absolutnej uczciwości względem samego siebie odpowiedzią na każde z tych pytań może być tylko: „tak”. A uczciwy umysł spogląda bez osądu na wszystko, co się w nim pojawiło. Albowiem nie może być uczciwości tam, gdzie jest osąd.

Zastanów się dobrze nad tymi pytaniami, które zadaliśmy. Następnie po prostu pójdź o krok dalej i spytaj się siebie:

Czy coś z tego pojawiło się w mym umyśle ostatnio?

Zauważ, co się teraz dzieje. Zwracaj uwagę na umysł, jak również na ciało i oddech. Co się dzieje, gdy zaczynasz się zbliżać do Prawdy? Zauważasz pewien niepokój? Czy trajkotanie umysłu bardziej się uaktywnia? Zdecyduj się na ciszę. Zdecyduj się na pokój. Albowiem uzdrowienie pojawia na tyle głęboko i do takiego stopnia, na ile umysł jest chętny, aby objąć to, co się w nim pojawia.

Wypieranie się powoduje oddzielenie – siebie od Siebie, siebie od innych i siebie od Boga. I dlatego też spokój, którego umysł szuka poprzez religijne przekonania, jest niemożliwy, dopóki umysł ten wypiera się tego, co w nim jest. Zapewniam was, że kiedy jako człowiek kroczyłem po waszej planecie, ja również często doświadczałem frustracji w zetknięciu z faryzeuszami, którzy wystawali na rogach ulic w swych długich pięknych szatach, okazując swe religijne przekonania. Oni już dostali swoją nagrodę. Dlatego też często mawiałem: 

Wystrzegajcie się tych, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.

Albowiem nieuczciwy umysł zawsze jest w konflikcie. Odcina się od swojej ludzkiej seksualności. Odcina się od swojego gniewu, smutku, zranień i swych morderczych myśli.

Natomiast umysł, który jest uzdrowiony, nauczył się obejmować każdy subtelny cień w umyśle. Albowiem jedynie Miłość wszystko obejmuje, wszystkiemu ufa, pozwala na wszystko i dlatego też wszystko przekracza. I nie trzeba już dłużej żyć w lęku, że cokolwiek będzie nami rządziło. Oświecenie jest stanem, w którym świat – który nie istnieje na zewnątrz ciebie, lecz jest kontekstem, myślami, postrzeganiem, obrazami, które do siebie przyciągnąłeś – nie ma już dłużej nad tobą żadnej władzy.

Nie oznacza to, że przestaje on istnieć. I w tym wyrażał się wielki błąd tak zwanych religii, w przeciwieństwie do duchowości. Religia da ci zestaw przekonań, idei na twój temat, standardów, które musisz osiągnąć. Dlatego też umysł konkluduje: 

Jeśli mam być duchową osobą, nie mogę się złościć. Jeśli jestem duchową osobą, nie mam fantazji seksualnych na temat swego bliźniego…

I tak dalej, i tak dalej.

A wszystko to jest zupełną nieprawdą. Albowiem tak naprawdę doświadczenie w twoim świecie polega na tym, że umysł stwarza i jest świadomy wszystkich rzeczy niepodobnych Miłości. W następnym kroku umysł odcina się od nich i projektuje obraz ego – najpierw dla siebie i oczywiście dla innych – obraz, w którego prawdziwość bardzo chce wierzyć.

Lecz pamiętajcie, przekonanie nie jest poznaniem. Jedynie poznanie pozwala umysłowi obserwować, co się w nim pojawia, bez osądu, bez lęku, bez utożsamiania się z tym. Spogląda na świat z doskonałym przebaczeniem i mówi:

Ach, właśnie miałem morderczą myśl. Wyobraziłem sobie, że walę mojego pracodawcę młotem w głowę i patrzę, jak krew wypływa z jego pękniętej czaszki. No tak, po prostu kolejna myśl, która pojawia się i przemija w tej przestrzeni. Nie zmienia prawdy tego, kim jestem. I jestem wolny, by szerzyć Miłość lub walnąć go młotkiem.

Umysł, który jest wolny i trwa w pokoju, nie jest już dłużej skonfliktowany z samym sobą. Umysł, który nie jest skonfliktowany, trwa w absolutnej bezbronności. Nauczył się obejmować i akceptować Prawdę o zjawiskach samego umysłu w tym świecie snu. Jest chętny, by zacząć być uczciwy i pielęgnować głębszą uczciwość względem wszystkich dookoła siebie. Nie ma już dłużej udawania. Nie ma już dłużej manipulacji i kontroli. Nie ma już nieświadomej, odciętej energii, która faktycznie kontroluje wydarzenia, mimo że umysł wydaje się być tego nieświadomy.

Umysł w konflikcie z samym sobą jest niebezpieczny dla siebie, a przez to jest oczywiście niebezpieczny dla wszystkich we wszystkich wymiarach. Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, wystrzegajcie się tych, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Wystrzegajcie się okrucieństwa ego w swoim własnym umyśle. W jaki sposób ego przychodzi do ciebie w owczej skórze? Czy minimalizuje skutki szkodliwego zachowania? Czy minimalizuje to, co jest zwykłym brakiem własnej odpowiedzialności? Czy nieustannie znajduje wymówki, dlaczego twoje życie nie rozwija się w taki sposób, żebyś miał coraz większą moc urzeczywistniania Chrystusa?

Naucz się pielęgnować uczciwość względem samego siebie. Mimo, że brzmi to jak prosta rzecz, wymaga to czasu. Po prostu dlatego, że umysł używał do tej pory swej mocy, by wypierać się swych własnych błędnych wytworów. Nie chce się do nich przyznawać. Nie chce ich obejmować. Bardzo chce, żebyście ty i on sam uwierzyli, że jest on bardzo duchową istotą. I będzie nosił owczą skórę ego, persony, maski, wizerunku samego siebie, obrazu wyprojektowanego na świat społeczny. I będzie się go trzymał kurczowo, owijając się nim jak szatą chroniącą przed lodowatym zimowym wiatrem. I będzie się go trzymał kurczowo, niezależnie od wszystkiego. Taki umysł jest umysłem niepoczytalnym, a niepoczytalny umysł jest szkodliwy. Niepoczytalny umysł ogranicza w sobie przepływ Miłości, która mogłaby uzdrowić ten świat.

Dlatego też, umiłowani przyjaciele, w miarę jak zaczynamy zbliżać się do końca tego roku przemiany, znów wskazujemy na siebie samych, wskazujemy na głębię umysłu i uczymy się go obserwować. Weź listę pytań, które wam daliśmy i po prostu powtarzaj codziennie ten proces. Jak widzisz, najpierw zaczęliśmy bezpiecznie, pozwalając ci spojrzeć daleko, daleko w przeszłość, żebyś mógł zobaczyć, czy cokolwiek z tego pojawiło się kiedykolwiek w twoim umyśle. Teraz zbliżamy się coraz bardziej do uczciwości względem tego, co tak czy inaczej pojawia się w umyśle tu i teraz, po to byś zadawał te pytania każdego dnia i zobaczył, jaka jest na nie odpowiedź.

W ten sposób umysł będzie się stawał coraz bardziej przezroczysty. Nauczysz się patrzeć na swe mordercze myśli i te wszystkie ohydne, nieduchowe rzeczy, które starałeś się zepchnąć do piwnicy. I coraz bardziej, gdy mówisz sobie prawdę o nich, coraz bardziej, gdy znajdujesz jednego lub dwóch przyjaciół chętnych, by podzielić się z tobą prawdą o sobie, twój umysł staje się coraz bardziej przezroczysty, a coraz mniej masz jakąkolwiek potrzebę skrywania czegokolwiek. A umysł, który nie jest dłużej oddany skrywaniu, staje się przezroczysty dla samego siebie i poprzez niego Moc Chrystusa może zacząć działać – z pewnością, z poznaniem, z łaską i ze współczuciem.

Tak więc to umysł zawsze był problemem, lecz nie całość umysłu, tylko jego mały skrawek, który został wyodrębniony i odgrodzony od reszty – ego. Kiedy się utożsamiłeś tylko z tą częścią umysłu, stałeś się egocentryczny – takiego używacie słowa. Ego stało się centrum twojej tożsamości i to jest źródłem problemu. Szczerze powiedziawszy, to tak jak utożsamienie się z pryszczem na skórze, a następnie bronienie za wszelką cenę gromadzącej się w nim ropy.

Cisza jest bramą, która na zawsze usunie pryszcz i ropę. Do ciszy dochodzi się na wiele sposobów, lecz podstawowym kamieniem węgielnym jest głęboka uczciwość względem samego siebie. Zatem akt przemiany, Droga Przemiany, jest procesem, poprzez który wyciskasz pryszcz ego i nie dbasz już dłużej, jaka z niego wyjdzie ropa, byleby tylko z tym już skończyć.

Uczciwość względem samego siebie jest największym aktem Miłości, jakiego w sobie doświadczysz – większym niż jakikolwiek akt seksualny, większym niż jakiekolwiek schlebianie tego świata i większym niż jakiekolwiek doświadczenie mistyczne. Urzeczywistnienie głębokiej uczciwości względem samego siebie, dojście w niej do mistrzostwa, jest największym aktem Miłości, jakiego może doświadczyć umysł. Albowiem w absolutnej uczciwości względem samego siebie świat zostaje przekroczony, lęk rozpuszczony, a uobecnia się oświecenie. W oświeceniu zaś jest pamięć doskonałej niewinności i połączenia z Bogiem.

Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, wy, którzy naprawdę chcecie poznać Chrystusa, nie patrzcie na zewnątrz siebie. Albowiem Królestwo jest w was. Umysł jest twoim królestwem i umysł jest tobą. Posiada on pewne komponenty, takie jak komponent emocjonalny czy komponent egotyczny. Ego samo w sobie ani nie ma racji, ani się nie myli; ani nie jest dobre, ani nie jest złe – ono po prostu jest. Błędem – niczym węzłem na linie czy plamką na ekranie – jest jedynie mylne utożsamienie się z ego.

To właśnie tworzy napięcie, splatanie się liny, co w ostateczności wszystko wykrzywia. I tak to zaczynasz osądzać siebie, ponieważ wczoraj miałeś myśl na temat seksu – Boże uchowaj! Osądzasz siebie, ponieważ czujesz się poirytowany. Osądzasz siebie, ponieważ przechodzi ci przez głowę myśl: 

Jaki jest sens istnienia na tej planecie?

Tak długo, jak utożsamiasz się z tymi myślami, masz problem.

Lecz kiedy widzisz je po prostu jako niewinny przepływ, tymczasowy ruch energii w bezkresnej przestrzeni umysłu, wówczas wiesz, że jesteś wolny. I zaczynasz smakować przestronność i ciszę, która jest zawsze na obrzeżach wszystkiego, co pojawia się w umyśle. Zaczynasz się utożsamiać z tą przestronnością, z tym pokojem. I tam łagodnie wraca mądrość. Zaczynasz znów pamiętać, że zostałeś stworzony, by tworzyć. Tworzenie zaś jest szerzeniem, a nie projekcją. Szerzenie jest tym, co się rozlewa w obfitości, szerząc dobro, świętość i piękno. 

Już dłużej nie usprawiedliwiasz się, że nie podejmujesz działań, by szerzyć współczucie dla innych umysłów w tym świecie, lecz zamiast tego zaczynasz otulać cały świat, całą planetę, nawet cały wszechświat. I ogłaszasz, i wiesz w głębi swego istnienia, że jesteś świętym Synem Boga i że nie zadowolisz się niczym mniejszym niż Niebo na Ziemi! Problemy już dłużej nie wydają się ani tak duże, ani tak złożone, ponieważ trwasz w stanie Prawdy i Poznania, które są większe niż ten świat. Albowiem wiesz, że poprzez ciebie Bóg może uczynić wszystko – jeśli tylko zechcesz zwrócić swoją uwagę, otworzyć śluzy umysłu i pozwolić, by to się wydarzyło!

Zaczynasz wchodzić w największe miejsce mocy, jakie istnieje. I właśnie takie było prawdziwe znaczenie – nawet w waszej chrześcijańskiej religii – tego, że Chrystus wrócił do Nieba i siedzi po prawicy Ojca. Kto więc siedzi po prawicy? Szef sztabu, ten, który stoi za wszystkimi wydarzeniami. Siedzieć po prawicy Boga to pozwalać twemu umysłowi, by trwał w prawidłowym myśleniu. A w prawidłowym myśleniu nie widzisz oddzielenia między sobą a twymi braćmi i siostrami, co oznacza, że nie widzisz oddzielenia między sobą a światem.

Dostanie się do Nieba nie jest już dłużej atrakcyjne. Atrakcyjne jest przyniesienie Nieba temu światu. Sprowadzenie Światła w ciemność jest wszystkim, co ma znaczenie. Ciągłe pragnienie, by wnieść więcej Światła do własnej ciemności, to sposób, w jaki żyjesz z chwili na chwilę, z chwili na chwilę – jeszcze więcej Światła i jeszcze więcej, i jeszcze więcej:

Co muszę uwolnić?

Jak głęboko może mnie poprowadzić moja uczciwość względem siebie?

Jak szeroko może rozprzestrzenić się moje współczucie dla życia?

Jakie działania faktycznie podejmuję w tym świecie?

Czego bronię?

Czego się boję?

Czy chcę stać się tak potężnym przekaźnikiem Chrystusa, że wezmę na siebie odpowiedzialność za Pojednanie, prosząc Jeszuę, żeby się odsunął?

Albowiem umysł, który myśli prawidłowo, służy tylko Głosowi Boga. Nie interesuje go już w ogóle bronienie głosu egocentryczności.

Dlatego też, umiłowani przyjaciele, przez następne trzydzieści dni, ćwiczcie uczciwość względem samych siebie. Używajcie codziennie pytań, które wam daliśmy. Ponadto, siadajcie zwyczajnie z notatnikiem i długopisem, i pytajcie się:

Jakie myśli przeszły dziś przez mój umysł?

I jeśli chcesz, podziel linią kartkę na pół i po jednej stronie wpisuj miłujące myśli, po drugiej stronie myśli niemiłujące – pamiętaj, że to są tylko twoje własne osądy – i zobacz, co się pojawi.

Tak naprawdę w obszarze i wymiarze fizycznym nie ma nikogo bez niemiłujących myśli. Dlaczego? Ponieważ umysł jest bezkresną przestrzenią, poprzez którą myśli przebiegają nieustannie jak fale radiowe. Mówiąc szczerze – a poruszaliśmy z wami już wcześniej tę kwestię – ostatecznie nie wiadomo, kto tak naprawdę myśli. Jesteś jedynie świadomy myśli pojawiającej się w umyśle. Ego mówi:

Jestem tym, nie jestem tamtym. Ta myśl musi być moja. Tamta myśl musi być twoja.

Tak naprawdę wszyscy pływacie w tym samym morzu i myśl zwyczajnie pojawia się i przemija. Macie moc, by rozróżnić i wybrać, które myśli będą miały dla was wartość. Jednak nie jest możliwe odpychanie myśli, które zdecydowaliście się osądzić jako nieduchowe. Czy potrafisz sobie wyobrazić, że jesteś tak wolny, że kiedy pojawia się mordercza myśl, rozbawia cię to i mówisz prawdę:

Och, kiedy sięgnąłeś przez stół i zjadłeś frytkę z mojego talerza, wyobraziłem sobie, że biorę dużą siekierę, odcinam ci rękę i każę ci zjeść własne palce. Ha, co za myśl!

Albowiem to właśnie podejście do siebie z absolutną uczciwością przywraca umysł do poczytalności. Natomiast odmowa bycia uczciwym tworzy w umyśle konflikt i napięcie, które niepoczytalnością. A niepoczytalność jest stanem, w którym umysł nie jest w pokoju; do którego Chrystus nie może wejść.

Wielu z was pochodzi z tradycji, którą zwiecie katolicyzmem. Jest w niej praktyka zwana spowiedzią. I to jest dokładnie ta idea praktyki, o której mówimy – choć oczywiście bywa ona używana do obarczania winą, a nie o to chodzi. Spowiedź oznacza gotowość do bycia uczciwym. Ksiądz miał reprezentować, czy też być po prostu symbolem Boga, Umysłu Chrystusa, tak byś mógł usiąść w tym małym pomieszczeniu – co jest w istocie symbolem wejścia w swoją własną wewnętrzną prywatność i powiedzenia prawdy swemu Wyższemu Ja, temu Ja, które kocha cię tak czy inaczej, temu Umysłowi, który wszystko obejmuje i wszystko przekracza.

A ten Umysł na pewno nie powie ci, że musisz odmówić 947 000 razy „Zdrowaś Mario” i że masz pójść zamiatać ulice miasta. Powie zwyczajnie:

Ukochane Dziecię, już ci wybaczono.

Albowiem wróciłeś do poczytalności przez zwykłe wyspowiadanie się przed najgłębszą częścią swego Ja z tego, co się pojawiło i przeminęło w twym niższym umyśle – umyśle, który kojarzony jest w obszarze czasu z ciałem. To jest tak, jakby wejść w głębię Oceanu, w jego ciszę, i powiedzieć:

Tak, byłem właśnie tam, na czubku piany fali… mnóstwo tam chaosu. Co ty na to… tak, tak…

A Ocean pozostaje taki, jakim zawsze był.

Brak uczciwości w sobie prowadzi do braku uczciwości w związkach. A brak uczciwości w związkach tworzy napięcie oraz pozory oddzielenia i winy, które są dokładnie tym nemezis, które dusza stara się pokonać. Uczciwość względem samego siebie – powrót do doskonałego pokoju – wymaga zatem ostatecznie pielęgnowania bezbronności, albowiem:

W swej absolutnej bezbronności znajduję absolutne bezpieczeństwo.

Bezbronni są cisi. To ci, którzy wrócili do swej niewinności i wiedzą, że opinie i osądy innych nie mogą ich skrzywdzić. Żyją w zwykłej uczciwości z samymi sobą – bez udawania, bez wyobrażeń, już dłużej nie obchodzi ich ten świat, świat niepoczytalny. Stają się coraz bardziej przekaźnikiem, poprzez który zaczyna działać moc i Miłość Boga. I poprzez nich dosięgane są inne umysły. I całkowicie bezwiednie stają się oni żywym, chodzącym (póki trwa ciało) przekaźnikiem, poprzez który Łaska przekazywana jest innym umysłom. I w obecności takich osób inne umysły zdrowieją spontanicznie. Inne umysły przyciągane są do takich istot, nie dlatego, że one cokolwiek czynią, nie dlatego, że postrzegają siebie jako wielkie, lecz dlatego, że wiedzą, iż jedynie Bóg jest wielki. I już dłużej nie ma tożsamości, której starają się bronić. A wszystko staje się zwykłym kontekstem, w którym mogą być użyci przez Ducha Świętego, by przynieść Pojednanie. Kroczą w tym świecie nieznani przez świat, niewidziani przez świat. Wydają się całkiem zwyczajni. Po prostu czynią to, o co Miłość prosi ich, by czynili.

Rodzisz Chrystusa. Teraz już nic nie może tego powstrzymać. Zwyczajnie ufaj każdej chwili. Poddawaj się każdej chwili. Przyjmij swe oddanie się Rzeczywistości. Nauczaj siebie tylko Miłości… poprzez kochanie tego, co nienawidziłeś i co osądzałeś, poprzez pozwolenie sobie na odczuwanie i poznawanie tego, czego tak czy inaczej doświadczasz w umyśle i ciele. Obejmij to. Spójrz na swe zwykłe człowieczeństwo nie jako na przeszkodę dla pokoju, lecz jako środek, poprzez który można szerzyć pokój.

I tym, umiłowany przyjacielu, kończymy teraz tę krótką godzinę. Choć jej przekaz jest prosty, wielka głębia i skarb czekają na ciebie, jeśli przesłanie tej lekcji zechcesz wprowadzić w praktykę – z pasją, a nawet z gorliwością i z pełnym oddaniem się własnej naturze Chrystusa – by poznać, że jesteś godny najgłębszej uczciwości, na jaką możesz się zdobyć, i którą możesz wyznać, którą możesz żyć! Albowiem ostatecznie najgłębszą uczciwością i Prawdą jest stwierdzenie:

Ja i mój Ojciec jedno jesteśmy! Jestem wiecznym Chrystusem!

Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, bądźcie dziś w pokoju. Bawcie się dobrze ćwiczeniami, które wam daliśmy. I wiedzcie, jak bardzo was kochamy!

Idźcie więc w pokoju.

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Marek Konieczniak oraz Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl
Pobierz pdf

Spotkanie z Jayemem w Warszawie – 13 czerwca 2019 r.

CHRYSTUSOWY UMYSŁ: POGŁĘBIENIE DROGI

Spotkanie z Jayemem,
nauczycielem Ścieżki Drogi Mistrzostwa i kanałem dla Jeszuy

Warszawa, 13 czerwca 2019 r.


Zapraszamy na prawdziwie transformujący dzień z Jayemem, kanałem dla Ścieżki Drogi Mistrzostwa Jeszuy (Jezusa) i głównym nauczycielem tej Chrystusowej Ścieżki. Będzie to dzień, podczas którego zanurzymy się w alchemii Mocy Miłości!

Będąc czymś dużo więcej niż samą koncepcją czy teorią, Droga Mistrzostwa zawiera bezpośrednie wskazówki od Jeszuy (Jezusa) nawiązujące do alchemii, dzięki której Świadomość zostaje przemieniona w Chrystusową Obecność. Podczas naszego spotkania przyjrzymy się:

  • Chrystusowej Wizji i temu, czym Ona jest naprawdę;
  • roli ciała; cennemu darowi Czasu; „znakom”, które pokazują nam, że dzieje się w nas prawdziwe przebudzenie;
  • Oddechowi Miłości: czym naprawdę jest oddech, jak się na niego otworzyć i dlaczego Jeszua mówi o oddechu jako o obecności Ducha Świętego;
  • Radykalnemu Wglądowi: rozwinięciu prawdziwej szczerości, znaczeniu i roli odczuwania oraz temu, jak Miłość faktycznie uzdrawia sam korzeń złudzenia;
  • Miłości i lękowi: co jeśli umiłowanie naszego Lęku stanowi Wrota do przemiany? Plus: „jak obdarzyć diabła francuskim pocałunkiem“!
  • Aramejskie mantry i taniec: w jaki sposób Jeszua zintegrował dźwięk, oddech i ruch, by wpłynęło to na uzdrowienie postrzegania oraz na aktywację samego ciała, tak aby stało się ono „kanałem” Bożej Miłości;

Podczas naszego wspólnie spędzonego świętego czasu będzie również okazja do zadawania pytań Jayemowi, pozostającemu w komunii z Jeszuą.

~~~~~~~~~~~~~

SZCZEGÓŁY ORGANIZACYJNE

CZAS SPOTKANIA:
Czwartek, 13 czerwca: 10.00 – 18.00 (z przerwą obiadową)

Prosimy o przybycie najpóźniej o 9.30 w czwartek w celu dokonania rejestracji oraz zajęcia miejsc. Spotkanie rozpocznie się punktualnie o godzinie 10.00. Prosimy o punktualność.

MIEJSCE SPOTKANIA:
Sala konferencyjna im. Ireny Strzeleckiej w Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym na ul. Grażyny 13 (II piętro) w Warszawie.

KOSZT: 250 zł
W cenę wliczone są: warsztaty a także drobny poczętunek (ciastka, owoce, zimne napoje)

ZAPISY i INFORMACJE:
Aby zgłosić chęć uczestnictwa w spotkaniu, prosimy o wysłanie emaila na adres:
spotkania@drogamistrzostwa.pl
z podaniem imienia i nazwiska oraz daty: 13.06.2019.

Wysyłka emaila zgłoszeniowego oznacza Twoją zgodę
na przetwarzanie danych w celu rejestracji uczestnictwa w wydarzeniu
oraz Twoją akceptację naszej Polityki prywatności.

W celu rezerwacji miejsca na spotkaniu poprosimy o wpłatę 250 zł
na numer konta, który prześlemy w odpowiedzi na emaila zgłoszeniowego.

NOCLEGI:
Podajemy cennik za pokoje na miejscu wydarzenia (uwaga: na ceny w tygodniu, w odróżnieniu od cen weekendowych, nie ma zniżki):

1 osobowy – 185 zł
2 osobowy (z dwoma łożkami) – 205 zł
2 osobowy z łożem małżeńskim – 205 zł
3 osobowy – 255 zł
4 osobowy – 290 zł

Rezerwacja pokoi: pokoje@csk-spolem.pl
Dodatkowy kontakt telefoniczny w sprawie pokoi: 22 440 82 10 (od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00)

RESTAURACJE, PARKING I DOJAZD Z CENTRUM WARSZAWY
Więcej informacji na ten temat znajdziesz TUTAJ.

UWAGA: Wszystkie nowe informacje dotyczące spotkania będziemy zamieszczać na tej stronie.

Kliknij tu, by uzyskać informację o wydarzeniu w języku angielskim.

Spotkanie z Jayemem w Nieznanym Świecie – 12 czerwca

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na spotkanie z Jayemem, które odbędzie się w ramach Klubu Przyjaciół Nieznanego Świata w środę 12 czerwca 2019 r. o godzinie 17.30 w Księgarni Nieznanego Świata przy ulicy Kredytowej 2 w Warszawie. Spotkanie będzie miało charakter otwarty. Jayem opowie na nim o swojej przygodzie z Jeszuą.

Po szczegóły zapraszamy pod poniższy link:

JEZUS W MOIM SALONIE – Niezwykłe spotkanie z Chrystusem

Moc przebaczenia – channeling Jeszuy

Prezentujemy poniżej channeling Jeszuy przekazany za pośrednictwem Dave’a Schocka podczas wydarzenia w Warszawie w dniach 17-19 maja 2019 r. Tytułem wstępu chcemy powiedzieć, że channeling ten jest kulminacją dwu-i-pół dniowych warsztatów, podczas których przyglądaliśmy się istocie przebaczenia oraz prostemu rozpoznaniu, że zawsze otrzymujemy dokładnie to, czego chcemy i że nigdy nic nie jest NAM czynione, lecz wszystko jest czynione DLA NAS. Każda rzecz, której doświadczamy, każde uczucie, które mamy, niesie dla nas jakąś lekcję czy też wiadomość. W tym sensie krzywda jest niemożliwa. Poczucie krzywdy i cierpienie to tylko niezgoda umysłu na to, CO JEST.

Podczas majowego spotkania z Davem praktykowaliśmy między innymi zaawansowane nauki Jeszuy, by tańczyć, śpiewać, śmiać się i dobrze bawić. 🙂 Do tego również odnosi się Jeszua podczas channelingu (pięciominutowa sesja śmiechu podczas porannej sesji niedzielnej przed channelingiem)

Dave podreślał podczas spotkania, że każde uczucie, nawet lęk, gniew czy smutek, jest darem dla nas, gdyż dzięki nim możemy się nauczyć obejmować wszystko i w ten sposób ostatecznie rozpoznać, że miłość jest wszystkim i nie ma nic innego. Nawet to, co umysł ocenia jako nieprzyjemne wydarzenie, sytuację czy uczucie jest ŚWIĘTĄ DOSKONAŁOŚCIĄ. Dlaczego? Dlatego, że istnieje tylko moc Boga i z niej powstaje wszystko, co się wydarza. Nie ma nic na zewnątrz mocy Boga.

Czym więc jest przebaczenie naszym nieprzyjaciołom? Jest korektą każdej niekochającej myśli w naszym umyśle, poddaniem Duchowi Świętemu każdego osądu, jakiego się trzymamy. Niekochającą myślą może być zarówno ból pleców, jak i osąd, który mamy na temat siebie czy drugiego człowieka. Czy więc jesteśmy gotowi objąć wszystko taką samą miłością, jaką swoje stworzenie obejmuje Bóg? Czy jesteśmy chętni przebaczyć sobie i rozpoznać ŚWIĘTĄ DOSKONAŁOŚĆ w sobie i we wszystkim?

Moc Przebaczenia – przekaz od Jeszuy

Jeszua – pytania i odpowiedzi po przekazie

Ja i Ojciec Jedno Jesteśmy – spotkanie 1-2 czerwca

Serdecznie zapraszam na spotkanie w Stajenczynkach k. Torunia w dniach 1-2 czerwca 2019 r. Poprowadzę je z moim przyjacielem Rafałem Ziebą. Aby uzyskać więcej informacji, KLIKNIJ TUTAJ.

A oto link do pięknego nagrania online z 8 kwietnia 2019 r., w którym Rafał dzieli się swoim doświadczeniem poddania i oferuje medytacyjną przestrzeń, w której Ty również możesz poczuć obfitość wszechogarniającej Łaski, która cię otacza i jest w Tobie:
NIE JESTEŚ SAM – MP3

Pozdrawiam Was ciepło. Pięknego dnia!
Rafał

Droga Przemiany – Lekcja 9

Pobierz mp3 (kliknij w link prawym przyciskiem myszki, a następnie „zapisz link jako”)


Nie jest możliwe, żebyś był bez Miłości.

Nie jest możliwe, żebyś był sam.

Nie jest możliwe, żebyś doświadczał śmierci.

Nie jest możliwe, żebyś doświadczał prawdziwej straty.

Nie jest możliwe, żebyś cierpiał sen oddzielenia.

Nie jest możliwe, żebyś istniał w oderwaniu od swego Stwórcy.

Nie jest możliwe, żebyś zawiódł.

Nie jest możliwe, żebyś skrzywdził kogokolwiek lub cokolwiek.

Nie jest możliwe, żebyś był winny grzechu.

Umiłowani przyjaciele, gdy przebywamy razem w tej godzinie, rozważcie proszę każde ze stwierdzeń, które właśnie zostały wam przedstawione. Proponujemy, żebyście zatrzymali to nagranie i napisali każde stwierdzenie u góry na osobnej kartce. Następnie, po zakończeniu tej sesji, zacznijcie proces, w którym przez jeden tydzień będziecie przebywali z jednym ze stwierdzeń. A co przez to rozumiemy? Rozumiemy przez to, że tak często, jak będziecie chcieli, kierowani pragnieniem, wydzielcie sobie czas, by po prostu przebywać z tym stwierdzeniem. A następnie obserwujcie, co pojawia się w umyśle i zapisujcie to.

Odkryjecie wiele obrazów, wiele myśli, nawet pewne uczucia, które wydają się wskazywać na to, że to stwierdzenie nie może być całkiem prawdziwe. To jest sposób, byście pogłębili swą zdolność do obserwacji tego, co faktycznie pojawia się w polu waszego umysłu. Jest to sposób, by wejść w świadome oczyszczenie.

Wypieranie się nigdy nie oczyści umysłu. Nie możesz bowiem przekroczyć tego, czego nie chcesz objąć. Albowiem obejmując, Miłość wraca do miejsca, gdzie kiedyś gościł mrok. A Miłość sama uzdrawia wszystko. Niewinni nie muszą się lękać. Dlatego też, ponieważ jesteście niewinni, gdy trwacie w tym procesie, jesteście absolutnie wolni, by być całkowicie szczerzywzględem tego, co pojawia się w umyśle, gdy siedzicie z każdym ze stwierdzeń. 

Po prostu to notujcie. A po dwóch czy trzech minutach przerwijcie, spójrzcie na to, co napisaliście, czy też co się w was pojawiło, a następnie zestawcie te dwa punkty widzenia. Weźcie stwierdzenie, z którym pracujecie i po prostu powtarzajcie je w myślach. Następnie spójrzcie na wszystkie te zdania, obrazy, opisy, wspomnienia, które wydają sięwskazywać na to, że wasze doświadczenie jest inneniż to stwierdzenie.

I gdy zestawicie to w ten sposób, spójrzcie na to, co pojawiło się w waszych umysłach. Bądźcie w tym uczciwi. Niezależnie od tego, czy jest to jakieś wydarzenie z zeszłego tygodnia albo zeszłego roku, albo sprzed dziesięciu lat, albo pięciuset lat, to nie ma żadnego znaczenia. Gdy będziesz na to spoglądał, po prostu zapytaj: 

Czy to przekonanie, to postrzeganie siebie, to, co wydaje się sprzeczne ze stwierdzeniem w nagłówku kartki, rzeczywiście mnie zmieniło? Czy odebrało mi istnienie?

Po prostu zobacz, jaka będzie odpowiedź. Następnie unieś wzrok i rozejrzyj się. I powiedz w umyśle:

Jestem wolny w tym momencie, by postanowić widzieć rzeczy inaczej.

Następnie przez jedną lub dwie chwile po prostu trwaj, rozglądając się dokoła. Potemwróć do stwierdzenia na górze strony i wypowiedz je głośno, przynajmniej trzy razy. A później po prostu powiedz spokojnie w myślach:

Oto jest Prawda o mnie. A ja chcę tylko Prawdy.

I następnie odłóż to i zajmij się swoimi sprawami. I w jakimś innym momencie wyciągnij kartkę i wykonaj ćwiczenie ponownie. Rób tak przez tydzień dla każdego z danych ci stwierdzeń. I bądź pewien, oczyszczeniebędzie się dokonywało w głębi twojego umysłu. Każdy z was doświadczy tego na swój sposób. Ale doświadczycie tego. Zawsze pamiętajcie, że jedyną rzeczą, którą można zmienić, jest umysł. To mocą samego umysłu dokonuje się oczyszczenie.

Tak jak pragnienie jest istotne dla urzeczywistnienia, tak również istotna jest chęćczy też przyzwolenie. I słyszeliście już jak mówiliśmy wam wiele razy, że wymaga się od was tylko odrobiny chęci; jak mawiacie w waszym świecie – „szczyptę”. Odmierzcie szczyptę chęci, która jest tym samym, co przyzwolenie, i posypcie nią wasze doświadczenia. Posypcie cały świat. Posypcie nią całe wasze istnienie.

Chciejcie być tymi, którzy pielęgnują zdolność przyzwalania na wszystko. Umysł wolny to potrafi. Umysł uwięziony – nie. Albowiem umysł uwięziony znajduje się w stanie uwięzienia, ponieważ upiera się, aby to, co on postrzega, samo w sobiesię zmieniło, lecz by postrzegający nie musiał się zmieniać. I to jest sama istota uwięzienia.

Ten, kto pielęgnuje zdolność przyzwalania, pielęgnuje tak naprawdę sam akt przebaczenia. Uwalnia świat od swojego upierania się, że jego postrzeganie jest poprawne. Uwalnia siebie samegood potrzeby trzymania się swoich własnych postrzeżeń. Dlatego też na wszystko przyzwalajcie. Wszystkiemu ufajcie. I w ten sposób obejmujcie i przekraczajcie wszystko.

Przyzwalanie podąża w ślad za pragnieniem. Albowiem kiedy pragniesz Królestwa nade wszystko, nie masz innego wyboru, jak tylko odkryć, że musisz pozwolić światu być takim, jakim jest. Albowiem nie wiecie, jaki jest świat – znacie tylko swoje jego postrzeganie. Lecz Pocieszyciel uzdrowi wasze postrzeżenia. A wymagana jest tylko wasza niewielka chęć, aby pozwolić na przemianę swych postrzeżeń. I gdy zostają one zmienione, świat w magiczny sposób staje się innym miejscem. Staje się przejrzysty i nieszkodliwy. Staje się praktycznie bez wartości, za wyjątkiem tej, którą będzie nadawał mu Pocieszyciel, dopóki świat jeszcze trwa.

Przyzwalanie, umiłowani przyjaciele, jest procesem uwalniania i ufania. Jest to proces mówienia:

Wiesz co, zastanawiam się, jakby to było, gdyby pozwolić wszystkim rzeczom być takimi, jakimi są – zauważyć je i pozwolić, by przeminęły?

Przyzwolenie jest bramą, przez którą Chrystus wchodzi w pełne przypomnienie sobie Chrystusa. Przyzwolenie wnosi pogłębiające się poczucie wolności – wolności od wszelkich okoliczności. Albowiem wierzyłeś, że to właśnie okoliczności mają moc, by cię więzić. Lecz gdy postanawiasz zrezygnować ze swojego postrzegania świata czy jakichkolwiek okoliczności, odkrywasz, że już mieszkasz w wolności. Moc – a tym jest wolność – jest mocątworzenia w inny sposób. A tworzenie jest skutkiem tego, co postanowisz widzieć. 

Przyzwalanie zatem można rozumieć jako zanikanie oporu w systemie nerwowym, który tak czy inaczej jest tylko aspektem umysłu. Przyzwalanie jest jak otwarcie dłoni. Zamiast kurczowego trzymania się, po prostu puszczasz.

Co puszczasz? Nawyk potrzeby posiadania racji. Nawyk postrzegania świata jako przerażającego miejsca. Nawyk postrzegania, że czegoś ci brakuje. Nawyk postrzegania, że Chrystus musi być daleko od ciebie. Wszystko, co jest odmienne od Królestwa Niebieskiego, jest nawykiem, który warto uwolnić, pozwalając, żeby został on usunięty z twego umysłu.

Zatem istotą tej godziny komunikacji z wami jest pielęgnowanie przyzwalania. To pielęgnowanie już się zaczęło i jeszcze bardziej się pogłębi, jeśli zwyczajnie będziesz wykonywał ćwiczenie, od którego zaczęliśmy. Chodzi o chęć porzucenia przykrywki, którą nałożyłeś na umysł, porzucenia jej, żebyś w swej niewinności mógł po prostu obserwować, jaki naprawdę jest umysł. Obserwować, co rzeczywiście dzieje się w jego piwnicach – bez osądzania, bez lęku, bez usprawiedliwiania, bez wyjaśniania. To po prostu jest.

W przyzwalaniu pielęgnujesz jakość przebaczenia. Bez przebaczenia nie jest możliweprzebudzenie się do uświadomienia sobie, że Prawda jest zawsze prawdziwa. A dlaczego? Ponieważ osądzanie jest przeciwieństwem Królestwa. Tam, gdzie przebaczenie jest wstrzymywane, dosłownie dokonujesz wyboru, by być poza Królestwem. Użyłeś mocy umysłu, by podjąć decyzję, wynikającą z pragnienia, by trzymać się postrzegania i w ten sposób wytworzyłeś bezpośrednie doświadczenie. To tyjesteś tym, który sam siebie wyrzucił z rajskiego ogrodu. 

Pamiętaj więc, że przebaczenie zawsze jest istotne. Jest ono koniecznedla Pojednania. Przebaczenie jest innym słowem na przyzwalanie. Nie mówimy tutaj o ślepej bierności, lecz o zrzekaniu się w głębi swego umysłu, i to wszystko. Jest to gotowość, by widzieć kompletną neutralność wszystkich wydarzeń. Jest to gotowość, by pozwolić Pocieszycielowi przypomnieć wam, że oddzielenie nie istnieje, że nie jesteście w stanie uczynić się winnymi grzechu i całej reszty.

Przebaczenie jest porzuceniemtego, co postanowiłeś, że jest prawdą na temat świata. Jest to więc w dużej mierze praktyka skupienia na sobie samym. Sam z siebienie jesteś w stanie niczego wybaczyć twemu bratu lub siostrze, bo w rzeczywistości oni nic nie uczynili. Przebaczenie jest przebaczeniem samemu sobie upierania się, by zastępować Rzeczywistość swoją własną jej wersją.

Przyzwolenie, umiłowani przyjaciele, jest niczym płatki kwiatu rozchylające się, by powitać kolejny świt wiosennego dnia. Przyzwolenie jest niczym topniejący lód, który zwraca rzece swobodę płynięcia. Przyzwolenie jest niczym otwarcie pięknie pachnących perfum, by cieszyć się ich zapachem tak bardzo, jak tylko potrafisz. Przyzwolenie jest rozpuszczeniem lęku. Przyzwolenie jest przemianą.

Kiedy już na wszystko przyzwolisz i wszystkiemu będziesz ufał, wówczas wszystko obejmiesz. I tylko ten, kto jest większyniż rzecz, którą obejmuje, może ją objąć. Dlatego też gdy kiedykolwiek czujesz się uwięziony, jest tak dlatego, że uczyniłeś się mniejszymniż świat, który postrzegasz.

A kiedy czujesz się wolny, jest tak dlatego, że pamiętałeś, że jesteś tym, od którego pochodzą wszystkie rzeczy. JesteśSynem Boga. Jesteś bezkresnym niebem, na którym wszystkie chmury i burze pojawiają się i przemijają, podczas gdy niebo pozostaje nietknięte – wiecznie niezmienne. Otowolność! Pielęgnowanie wolności jest wyborem wolnej woli. Jest skutkiem pragnieniaKrólestwa.

Gdy jużprawdziwieprzebaczycie sobie każde postrzeganie, jakie nałożyliście na kogokolwiek lub cokolwiek, odkryjecie, że oznacza to również wyrzeczenie się postrzegania siebie samego. Albowiem nie możesz się w pełni przebudzić, o ile do kręgu przebaczenia nie włączysz siebie. Ostatecznie oczywiście zrozumiesz, że każda praktyka przyzwalania jest tak naprawdę aktem pozwalania sobie, aby naprawdę być tym Ja, którym jesteś. Nie będziecie się już dłużej opierali procesowi oczyszczenia, niezależnie od środków, jakimi posłuży się Pocieszyciel. To po prostu już nie ma znaczenia.

Po co się temu opierać? Wszystko, czego chcę, to Bóg.

Jeśli opór rozpuści się w umyśle w ułamku sekundy i nawet tego nie zauważysz – bardzo dobrze. Jeśli wymagać to będzie łez i wielkich doświadczeń w tym świecie – bardzo dobrze. Jaka to różnica? Jest to w istocie to samo. Jest tak dlatego, że wyrzekłeś się – przez przyzwolenie – posiadania na własność swej własnej ścieżki prowadzącej do domu. I podjąłeś decyzję, by pozwolić Pocieszycielowi, żeby zabrałcię do domu. Ponieważ pragniesz Królestwa nade wszystko, nie ma już dłużej znaczenia, jak przechodzi się przez ten proces. Nie skarżysz się już dłużej, że wydaje się to trwać tak długo. Po prostu włączasz się w ten proces. Pozwalasz Pocieszycielowi, by wziął cię za rękę i wrócił z tobą w te miejsca, gdzie popełniłeś błędy. I każdy krok w tym procesie wymaga przyzwolenia, które jest przebaczeniem zrodzonym z pragnienia, które zostało oczyszczone z pragnienia tego, co więzi, i które jest zastąpione pragnieniem tego, co wszystko uwalnia.

Kiedy zaczniesz już pragnąć i twoje pragnienie stanie się Królestwem, koniec podróży jest absolutnie pewny. To koniec szkoły. To, czym jest ego, nie może trwać. Albowiem sam wszechświat, Stworzenie i świat dookoła zejdą się, by współdziałać– co oznacza, że będą z tobą oddychać– wszystkie rzeczy będą współdziałały wiedzione ręką Ducha Świętego, by tworzyć dokładnieto, czego potrzebujesz, byś zostałcałkowicie uwolniony od wszelkiego złudzenia. I potajemnie wy już się zgodziliście z Pocieszycielem, że tak właśnie będzie.

Przyzwolenie zatem jest równie ważne jak pragnienie i jest aspektem tej ścieżki, tego fundamentu, w oparciu o który Chrystus pamięta Chrystusa i powstaje z popiołów ego, by kroczyć po tym świecie i jakimkolwiek świecie jako Prawda, która jest zawsze prawdziwa.

Pamiętaj, że tylko ego szuka kontrastów i porównań. Tylko umysł egotyczny zastanawia się nad ścieżkami, którymi kroczą inni, oceniając je, że są być może lepsze od twoich. Istnieje tylkoto życie, którego doświadczasz bezpośrednio. I poprzez pragnienie i przyzwolenieobejmujeszwłaśnie to życie jako dokładnie ten środek, za pomocą którego Pocieszyciel rozpuszcza złudzenia w twoim umyśle. I oczywiście wszystko to opiera się na pokorze uświadomienia sobie, że ego nie jest w stanie się samo przebudzić, że to Pocieszyciel jest tą pomocą, daną przez Łaskę, która wie, jak przyprowadzić cię do domu.

Gorąco polecam, żebyś nawiązał relację z Pocieszycielem, jak gdyby była to relacja z dobrym przyjacielem – w istocie z najlepszymprzyjacielem – aż w końcu dojdziesz do takiego punktu, w którym praktycznie każdą decyzję będziesz oddawał temu Umysłowi: 

No dobra, stary druchu, powinienem skręcić w lewo czy w prawo?

rezygnujeszz roszczenia sobie praw do posiadania własnego życia. Tylko ego myśli, że może posiadać życie. Duch wie, że to Życie posiada jego. To znaczy, że Życie cię zrodziło. Umysł Boga dał ci początek. Należysz do Boga. Nie jesteś właścicielemŻycia. Jesteś jego odbiorcą. Czy byłbyś więc w tym miesiącu skłonny podjąć decyzję, by stać się wielkim mistrzem przyzwalania? Możesz zacząć od najprostszych rzeczy, takich jak: 

Pozwalam, by ta pasta do zębów smakowała dokładnie tak, jak smakuje, bez skarżenia się. Jest taka, jaka jest.

W przypadku zmiany pór roku, czy będziesz chciał powstrzymać się od narzekania na koniec lata i opłakiwania nadejścia jesieni? I czy będziesz chciał doświadczyć tej zmiany? Albowiem bądź pewien – proszę, słuchajcie teraz uważnie – że w przestrzeni tego świata, która jest obszarem postrzegania, jedynąrzeczą, która istnieje, to stała zmiana. Pod nią istnieje niezmienna Rzeczywistość, która przenika to, co zmienne. Jednakże bądź pewien, że tam, gdzie jest opór przed zmianą, tam umysł żyje w złudzeniach.

Pamiętajcie, że powiedzieliśmy wam już wcześniej, że Umysł Przebudzony nie czuje już w ogóle żadnego oporu przed rzeczami czasu. Nie stara się już dłużej wyzbywać czasu. Nie stara się już dłużej zachowywać rzeczy niezmiennymi. Przebudzony Umysł potrafi wszystko objąć, wszystkiemu ufać, a poprzez to wszystko przekraczać w sposób natychmiastowy, nawet pośród samej zmiany.

Bądź ze sobą absolutnie szczery – czy w twoim świecie jest taka chwila, w której nie zachodziłaby żadna zmiana? Czy ciało może być polem absolutnej ciszy? Bynajmniej. Nawet jeśli powstrzymałbyś bicie serca na trzy sekundy, krew w żyłach nadal płynęłaby łagodnie. Cały czas pojawiają się myśli, dźwięki dochodzą do twych uszu. Ciało nie jest tym, co może być niezmienne. To świadomość ciała, pole, w którym pojawia się ciało, jest niezmienna.

Czy możesz więc stać się polem świadomości, które obejmuje wszystkie rzeczy pojawiające się, zmieniające i przemijające, które jednak nie czuje żadnego oporuprzed obejmowaniem ich i tańcem z nimi wszystkimi? Albowiem umysł, który jest wolny od złudzeń śmierci, jest tym samym umysłem, który uczy się tańczyćze śmiercią po to, by wejść w pewien moment, czy pewną relację, z wiedzą, że skoro zaangażowane jest w to ciało, to oznacza, że musi ono przeminąć. W istocie ono już podąża drogą do śmierci.

Umysł, który staje się umysłem, który już dłużej się nie lęka, już dłużej się nie opiera, to umysł, który przebaczył wszystkiemu, włącznie z samym sobą. Umysł, który potrafi objąć wszystkie zjawiska, które pojawiają się i przemijają, z pasją, z radością, żywotnością, niewinnością, prostotą – takiumysł nie zakosztuje śmierci. On dosłownie przeobraża śmierć, nawet wtedy, gdy wydaje się, że ona jest obecna.

Najwyższy stan istnienia jest więc zawsze paradoksem, kiedy starasz się o nim myśleć. Poprzez swe pragnieniewszedłeś jeszcze bliżej i jeszcze głębiej w Królestwo. Oraz poprzez pielęgnowanie przyzwalania oraz pełną Łaski chęć, by pamiętać, że to, co się pojawia, już przemija. Jest to jak woda, która przelewa się, gdy nabieramy ją widelcem, nie ma więc czego opłakiwać. Umysł, który się użala, to umysł uwięziony w złudzeniach. Umysł, który na wszystkoprzyzwala, już się od wszystkiego uwolnił.

Wyobraź sobie, że w tym miesiącu zostało ci dane okno, przez które twój Stwórca wystawił cię z Siebie i powiedział: 

Wrzucę cię w pole czasu, ponieważ chcę, byś się czegoś nauczył. Masz na to trzydzieści dni.

Wyobraź sobie, że jeśli nie nauczyłbyś się tego, twe istnienie zostałoby zgaszone, a twe imię wymazane z Księgi Życia. Oczywiście, to się nigdy nie zdarzy. To jest tylko sposób, by samego siebie zmotywować. 

Wyobraź sobie, że przez następne trzydzieści dni wszystko, co ma znaczenie, to pielęgnowanie łaski przyzwalania. W jaki sposób to uczynić? Schodząc jeszcze raz do najbardziej konkretnych, najbardziej przyziemnych, najbardziej zwyczajnych doświadczeń danego dnia. Kiedy rano odkręcasz wodę pod prysznicem, daj sobie rzeczywiście czas, by być obecnym, by poczuć zmianę temperatury wody przechodzącej z chłodu w ciepło i by uświadomić sobie, że właśnie zaobserwowałeś stały taniec zmiany w twoim świecie. I powiedz po prostu:

Pozwalam, by zaszła ta zmiana.

Tak, brzmi to tak, jakbyś był jakąś wielką istotą, choć tak naprawdę ta zmiana wydarzy się i tak. Ale baw się tym!

A jeśli przypalisz grzankę, weź głęboki oddech. I zanim egotyczny umysł zacznie się skarżyć i skamleć, że twoja grzanka nie jest taka, jakiej chcesz, zatrzymaj się i spójrz na nią. Faktycznie doświadcz przypalonej grzanki i powiedz:

Pozwalam, by ta grzanka była przypalona. A teraz jestem wolny, by dokonać wyboru i by albo ją zjeść taką, jaka jest, albo zrobić sobie nową.

Jeśli wsiądziesz do samochodu, wyjedziesz z garażu, a krople deszczu zadzwonią o szyby, po prostu daj sobie pozwolenie, by wrócić swój umysł z przyszłości w teraźniejszość i powiedz: 

Pozwalam, by padał deszcz.

To jest takie proste.

A więc, jak widzisz, moc przemiany świadomości jest, nawiasemmówiąc,jedyną rzeczą, jaką możnaprzemieniać. Uczenie się to sprawa świadomości. Ona jest jedyną rzeczą, którą możnazmienić. Jest jedynym miejscem, gdzie zachodzi uczenie się. A wszelkie uczenie się jest zaprojektowane tak, by następował przekład postrzegania po to, by coraz bardziej i bardziej stawało się ono podobne do Rzeczywistości, a lęk rozpuszczał się w umyśle. I wówczas Ojciec może zrobić za ciebie ostatni krok.

Uczenie się jestkonieczne w polu postrzegania. To ty samsiebie w tym polu umiejscowiłeś. Dlaczego więc nie wziąć się za to i nie pozwolić, by postrzeganie zostało uzdrowione? Jest uzdrawiane, gdy wnosisz moc obserwacjido tego, co jest tuż przed tobą, nie przed twoim ciałem, lecz wprost w samym polu świadomości. Dlatego też powinieneś non stop tańczyć z radości:

Mój Boże, nie muszę nigdzie iść. Wszystko mam przed sobą. Ta zwykła chwila stawia przede mną bramę do przemiany samej świadomości. Wszystko, co muszę zrobić, to wnieść odrobinę chęci. I wiesz co? Mam całą moc w Niebie i na Ziemi, by to właśnie zrobić! Nikt nie może mi tego odebrać. Nikt nie może zmienić wolności, w której żyję! To ja jestem tym, który wnosi tę odrobinę chęci w tę chwilę i pozwala, by krople deszczu uderzały o szybę!

Jeśli rozejrzysz się wokoło, odkryjesz w danym dniu mnóstwo rzeczy, którymi możesz się zająć, mnóstwo powodów, które pokazują, że nuda jest niczym innym, jak tylko twoim wyborem. Albowiem tuż przed tobą jest całe bogactwo ścieżki przetłumaczonej przez Pocieszyciela ze snu o oddzieleniu na królewski trakt do Królestwa. I cała moc w Niebie i na Ziemi jest w tobie – w tejchwili i w tejchwili, i w następnej– by wybrać ponownie. Lecz teraz jest czas, by przenieść takie stwierdzenia z obszaru abstrakcyjnego intelektu w konkretne, przeżywane chwile:

Kiedy mogę wybrać ponownie? Właśnie teraz! Mogę zaakceptować i pozwolić, by krople deszczu uderzały o szybę. Mogę być obecny wraz z nimi. Mogę je słyszeć. Mogę obserwować, jak spływają, zamiast irytować się, zamiast pozwalać umysłowi wybiegać w przyszłość nadchodzących wydarzeń. Mogę pielęgnować sztukę bycia obecnym w tej chwili jako sama obecność umysłu, który jest wolny.

Dlatego też rozważ w każdym z kolejnych trzydziestu dni: 

Czego mógłbym użyć tego dnia, by wykonać to ćwiczenie?

Oczywiście jest to trochę dziwne pytanie, jako że nie jest możliwe, byś nie miałrzeczy, z którymi nie mógłbyś ćwiczyć. Ci, którzy mówią, że się nudzą, tak naprawdę mówią:

Opieram się Królestwu.

Proste i oczywiste.

Znów obserwujemy, że tak wielu w waszym świecie stara się znaleźć duchowość, która uwolni ich od świata ich doświadczeń, nie uświadamiając sobie, że to właśnie taka postawajest tym, co ich pęta, więzi ich we własnym piekle. Duchowość jest po prostu procesem widzenia rzeczy inaczej. A to dzieje się przez czynną decyzję– zrodzoną z pragnienia, połączoną z odrobiną chęci zwaną przyzwoleniem– by rozpoznać, że każda chwila jest jak klejnot ofiarowany na złotej tacytobie, Boże Dziecię. Jesteś tym, który jest zawsze wolny i dosłownie tworzysz swe doświadczenie.

Ostateczną lekcją, przez którą przechodziłem w czasie, związaną z przyzwoleniem, było ukrzyżowanie. Oczywiście wiem, że wielu z was nie chce podążać moimi śladami. Lecz bądźcie pewni, umiłowani przyjaciele, że jeśli przyjrzycie się dobrze swemu doświadczeniu, to zobaczycie, że już wielokrotniezakosztowaliściedużo głębszego ukrzyżowania. W istocie, dla niektórych z was moje ukrzyżowanie było łatwiznąw porównaniu z waszym. Jesteś wolny, by już dłużej się nie krzyżować, wybierając przemianęswego doświadczenia, na które wpływasz, wnosząc w nie moc swego umysłu. 

Pragnienie. Przyzwolenie.

Co zatem stoi pomiędzy tobą a celem, do którego dążysz? Decyzja, by próbować być niepoczytalnymDecyzja, by próbować oprzeć się Bogu. Wiesz, że możesz się opierać innemu ciału, jako że inne ciało zajmuje inny kawałek przestrzeni. Innymi słowy, nie jest ono tam, gdzie ty, więc możesz się mu opierać. Lecz powiadam wam: Bóg już jest w pełni obecny tam, gdzie jesteście.Jak niby możesz się opierać temu, co już zajmuje przestrzeń, w której się znajdujesz?Równie dobrze mógłbyś spróbować oderwać od ciała własnąrękę, by się od niej uwolnić, czy też wyśliznąć się z własnej skóry. Powodzenia!

Wszelkie cierpienie jest opieraniem się Rzeczywistości. Każde przebudzenie i uzdrowienie jest rezygnacją z oporu. Przebaczeniem. Przyzwoleniem:

Bóg już tutaj jest. A ja należę na zawsze do Boga. Poddaję się.

Poddanie się jest owocem przyzwolenia. Poddanie się jest owocem przebaczenia. Poddanie się jest tym samym, co Pojednanie.

Leczobecnie po prostu skoncentruj się naprzyzwalaniu, by się upewnić, że nie pozostawiłeś w umyśle jakichś ciemnych zakamarków wypełnionych twą potrzebą, by postrzegać rzeczy w jakiś konkretny sposób – potrzebą przekonania, że świat powinien być czymś innym, niż jest, lub też potrzebą zapomnienia, że każde zachodzące w twoim doświadczeniu wydarzenie może być widziane jako Niebo lub piekło. Gdy wybierzesz widzenie tylko Nieba, odkryjesz moc, która już cię uwolniła.

Przesłanie tej godziny jest krótkie, ale bardzo cenne, jeśli zechcesz je wdrożyć w praktykę. A tak naprawdę to do czegóż innego mógłbyś jeszcze chcieć używać czasu? Próbowałeś już wszystkiego i zawsze czegoś brakowało. Nie byłeś w stanie wypełnić czasu wystarczającą liczbą kochanków, pieniędzy, samochodów, restauracji. W takim razie równie dobrze możesz wypełnić go przemianą świadomości, tak by postrzeganie zaczęło coraz bardziej i bardziej harmonizować się z rzeczywistym światem. Dlaczegoż by nie? I jeśli ktoś spyta cię, jak spędzasz czas, powiedz: 

Rozwijam w sobie Chrystusa. A ty co robisz?

Zatem ćwiczcie dobrze! Zacznijcie od stwierdzeń danych na początku tej lekcji. Są one bardzo ważne jako sposób pobudzeniaokazji, by zaobserwować, co jeszcze przeciwnegoPrawdzie nadal tkwi w umyśle. A niektórzy powiedzieliby, że w polu emocji, które jest tak naprawdę tylko „klejem”, do którego przytwierdzasz swe postrzeżenia, niczym przypinany osiołkowi ogon: 

Przyklej go na ścianie i trzymaj tam na zawsze.

Niech te rzeczy wyjdą na powierzchnię, aby twój Święty Umysł mógł zostać z nich oczyszczony.

A nade wszystko, umiłowani przyjaciele, pamiętajcie: nie ma błędów! Jesteś wolny, by ufać impetowi, który wydaje się kształtować twe życie. Albowiem to ty się mu podporządkowałeś, zapraszając Ducha Świętego, by zabrał cię do domu. To ty modliłeś się o przyspieszenie. Dlatego też bądź również tym, który akceptuje ofiarowywaną ci Łaskę. Pamiętajcie, opór pochodzi od ego, obejmowanie od Chrystusa. A ten, który na wszystko przyzwala, już wszystko przekroczył.

Dlatego też zaprawdę bądźcie w pokoju w tej krótkiej godzinie. I niech ta godzina będzie miesięczną podróżą eksploracji.

Zostańcie zatem dziś w pokoju. 

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Marek Konieczniak oraz Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl
Pobierz pdf

Oto pytania słuchaczy oraz odpowiedzi, jaką udzielił na nie Jeszua po nagraniu Lekcji 9 Drogi Przemiany :

Przewodnictwo – DP, L9, pyt.1

Pytanie: Skąd mam wiedzieć, że jestem prawdziwie prowadzony?

Odpowiedź: Zaprawdę umiłowany przyjacielu, oto pytanie wielkiej wagi, ale nie myśl, że waga wymaga powagi. Zrozum zatem, że gdy próbujesz oddzielić się od zgiełku i hałasu świata, od światowego umysłu, od opinii ludzi dookoła ciebie i gdy próbujesz skierować bieg umysłu z powrotem ku sercu, ku Królestwu Niebieskiemu w twym wnętrzu, ku ciszy, w której przemawia Głos Pocieszyciela, to wiedz, że pierwszym krokiem jest zacząć na końcu. Rozumiemy przez to zawsze – i nigdy nie zapominamy tego uczynić – zawsze zaczynamy taki okres medytacji czy modlitwy od uznania Prawdy, która jest zawsze prawdziwa, która przekracza cienie, złudzenia, niewłaściwe postrzeżenia świata. A Prawda ta zawsze jest taka: Nie możesz być czymś mniejszym niż to, czym stworzył cię Bóg. Oddzielenie od Boga nie istnieje. I jeśli uświadomisz sobie, że istniejesz w tej chwili, może tak być tylko dlatego, że zaprawdę jesteś jednym ze Stwórczym Źródłem, które zrodziło cię na Swój własny obraz i dało ci dostęp do całej mądrości i całej Prawdy, i całego wsparcia. Bowiem zaprawdę jesteś miłowany ponad wszystko.

Zatem zawsze zaczynaj od uznania, że to jest Prawda. Następnie pozwól swemu ciału się odprężyć. I gdy to czyni, spójrz wewnętrznym okiem, okiem umysłu, na sytuację, na kontekst, przed którym wydajesz się stawać – czy to wiąże się on ze związkiem, karierą, czymkolwiek. Zatem po prostu spójrz okiem umysłu na tę sytuację i powiedz:

Ta sytuacja nie ma mocy, by mnie skrzywdzić. Pojawiła się, ponieważ ją wezwałem swym pragnieniem, by wzrastać w mądrości, w sile, w mocy i pewności.

Potem przypomnij sobie, że jedynie przewodnictwo Pocieszyciela, wewnętrzny Głos Ducha Świętego może myśleć prawidłowo za ciebie. I zapytaj Go:

Mój Przyjacielu, czemu służy ta sytuacja? Jakiej lekcji potrzebuję się nauczyć? Jaka decyzja naprawdę poniesie mnie w kierunku mego najgłębszego zobowiązania?

Podkreślę tutaj słowo zobowiązanie, albowiem jak dobrze wiecie – i mówiliśmy o tym wiele razy – póki umysł, póki dusza, póki serce nie stanie się całkowicie oddane przebudzeniu z ostatniego śladu złudzenia, póki nie stanie się w pełni oddane sprowadzeniu darów, które zostały złożone w nim przez Boga, póty życie jest niczym statek bez steru. Zatem zapytaj, jaka decyzja prawdziwie służy zobowiązaniu, które poczyniłeś, by przebudzić się do Umysłu Chrystusa, by być ucieleśnieniem mądrości, Miłości i pokoju.

Uczyniwszy to, pamiętaj – przynajmniej na początkowym etapie podróży – że egotyczny umysł zawsze mówi pierwszy. Innymi słowy, nauczyłeś się patrzeć na myślenie świata, by odnaleźć rozwiązania sytuacji lub też tego, co nazywasz pojawiającymi się problemami. Przejdziesz tu przez okres trenowania umysłu na nowo, dzięki czemu będziesz coraz bardziej oderwany od wzorców myślowych świata. Lecz kiedy zaczniesz w ten sposób wkraczać w ciszę i pytać:

Jaka decyzja naprawdę służy memu najwyższemu dobru, memu najgłębszemu zobowiązaniu?

– to pierwszy głos, który zazwyczaj usłyszysz, jest cichym głosikiem, który mówi:

Och nie! Nie rób tego! Nie, nie, nie rób tego. To nie da ci bezpieczeństwa. Co z tą osobą? A co z tamtą osobą? I co z tymi wszystkimi rzeczami?

Jeśli jesteś spostrzegawczy, zauważysz, że kiedy mówi ten głosik, w samym ciało-umyśle stwarza on niepokój, niczym ocean wzburzony porywistym wiatrem, gdzie każda fala rzucana jest tam i z powrotem. Zmienia się oddech. Spinają się ramiona. Pojawia się niepokój i zdaje się, że trudno jest utrzymać komfort i spokój. Egotyczny głosik, który jest głosem lęku, winy, samoosądzania się, niegodności, by być tym, czym Bóg cię stworzył, ten głos zawsze stwarza wewnętrzny chaos i utratę pokoju. Zatem po prostu go obserwuj. Nie próbuj się go pozbywać, po prostu naucz się go obserwować dokładnie takim, jaki jest.

Och, zadałem sobie wewnętrznie to pytanie i poprosiłem o przewodnictwo, i natychmiast mój umysł się zaniepokoił, moje ciało zmieniło się i zacisnęło, a ja myślę o różnego rodzaju rzeczach, które są „gdzieś tam”. To na pewno nie jest Głos Pocieszyciela. Zatem po prostu zapytam ponownie.

Po prostu powróć do uznania tego, kim jesteś i ponownie zadaj owo pytanie, tak jak to sugerowaliśmy. Potem, gdy ciało zaczyna się odprężać, zacznij obserwować, że potrzebujesz jedynie powiedzieć w swym umyśle:

Tak naprawdę nie wiem, czym jest cokolwiek ani czemu służy. Jestem tu, by nauczyć się, co to znaczy być przebudzonym, być ucieleśnieniem Miłości. I jest mi dany jeden Nauczyciel, który zawsze prowadzi mnie właściwie.

Zatem po prostu zadaj swoje pytanie ponownie. I zauważ jego skutek. Powiedz w swym umyśle:

Nie jestem przywiązany do odpowiedzi, bowiem ufam, że Miłość pokieruje kursem mego życia.

Kiedy zaczniesz obserwować to, że umysł – twoja istota – jest coraz mniej przywiązany do wyniku, którego szukasz, wtedy może zacząć do ciebie mówić Głos Pocieszyciela. Słyszałeś, jak mówi się często, że Bóg przemawia do ciebie delikatnym, cichym, spokojnym Głosem. Jest to przeciwieństwo myślenia świata. Zatem gdy rozwijasz zdolność spoczywania w ciszy, bycia oderwanym od jakiejkolwiek potrzeby, by odpowiedź wyglądała w określony sposób, będziesz w coraz większym stopniu w głębi umysłu lub też serca mieć dostęp do miejsca, w którym Pocieszyciel spoczywa wraz z tobą jako Jedno.

Pamiętaj, że Duch Święty jest po prostu prawidłową umysłowością. Prawidłowa umysłowość, właściwe widzenie, właściwe odczuwanie to to, co jest w harmonii z Wolą Boga. Owa prawidłowa umysłowość została złożona w tobie przez samego Boga. Tak więc tak naprawdę słuchasz jedynie głębi swej własnej istoty, do której często odnosimy się jako do serca, odróżniając ją w ten sposób od myślącego niespokojnego umysłu.

To w ciszy przemawia Głos Pocieszyciela. A cisza pojawia się, gdy już dłużej nie inwestujesz w wynik sytuacji bądź decyzji, przed którymi stajesz. Wiesz, że jesteś prawdziwie prowadzony, gdy pojawia się obraz, myśl, a nawet głos, odczucie w sercu, a cała twoja istota z tym rezonuje. Zatem nie ma konfliktu. Nie ma już dłużej przeciągania liny. Jest chwila prostego wiedzenia. Nie jest to coś, co trzeba komukolwiek tłumaczyć. Nie jest to coś, co kwestionujesz lub co rozgryzasz w swym umyśle. To proste, natychmiastowe poznanie.

To właściwa decyzja.

Oto podróż, którą muszę podjąć.

To książką, którą muszę przeczytać.

Oto związek, w którym mam być lub w którym mam nie być (to nie ma znaczenia).

Chodzi o to, że czujesz w sobie jasność, rezonans, które wskazują, że wkroczyłeś w stan pełni. Wiesz to, co wiesz i jest tylko pewność.

Oczywiście następnym krokiem jest za tym podążać. Głos ego powstanie ponownie tysiąc razy, dyskutując z tobą. Dlaczego? Ponieważ – powtórzmy – głos ego jest głosem wytworzonym przez ciebie jako rezultat twej winy, lęku oraz twego przekonania, że jesteś niegodny być Jednym z Bogiem, że twoja niewinność została zbrukana i że zatem Stwórca o tobie zapomniał. To nigdy nie jest prawdą. Jesteś całkowicie kochany. Nigdy nie zgrzeszyłeś. I pozostajesz taki, jakim zostałeś stworzony. Twój Stwórca zaś po prostu czeka, aż przebudzisz się ze snu o niegodności i zajmiesz swe prawowite miejsce jako Jego stworzenie, by to, co dobre, święte i piękne mogło być szerzone poprzez ciebie w samym akcie stwarzania.

Umiłowany przyjacielu, przewodnictwo jest czymś, czego uczysz się w polu czasu. Pojawia się w takim stopniu, w jakim jesteś chętny, by przestać myśleć samodzielnie. Pojawia się w takim stopniu, w jakim jesteś chętny, by odłożyć przewodnictwo wszystkich wokół ciebie, a jeśli się na to otworzysz, odkryjesz, że jest wielu, którzy po prostu czekają, by powiedzieć ci, co powinieneś robić. Przewodnictwo pojawia się jako rezultat twej chęci, by każdą decyzję zacząć kierować do Przyjaciela, Nauczyciela, Pocieszyciela, który został umieszczony w głębi twego umysłu i serca przez Boga. A Bóg jest jedynie Miłością.

Zatem pielęgnowanie wsłuchiwania się, rezonowania, słuchania i podążania za tym Głosem w głębi twego serca oznacza, że uczysz się przyzwalać, by Miłość była twoim przewodnikiem, by Miłość była twoim nauczycielem, by Miłość była twoim przyjacielem. A Miłość ta jest uniwersalna. Miłość ta jest wieczna. I ta Miłość jest w tobie teraz! Nigdy nie możesz być samotny. I cała moc w Niebie i na Ziemi jest ci dana, by przewodzić i kształtować twoją podróż poprzez czas. I po pewnym czasie staniesz się mistrzem wsłuchiwania się w prowadzenie.

Zwracając się ku Królestwu Niebieskiemu, nauczysz się udawać jedynie do tego ołtarza, a nie do ołtarza świata. I gdy wydarzać się będą cuda, gdy będziesz odnosił sukces za sukcesem, nauczysz się, że w ostatecznym rozrachunku świat się mylił. Nie jesteś sam. Nie musisz torować sobie drogi. Twoja droga będzie dla ciebie przygotowana przez Moc, Miłość i Inteligencję, która wpierw cię zrodziła i ma na uwadze jedynie twe najwyższe dobro.

Umiłowany przyjacielu, ćwicz więc dobrze. Przyjrzyj się jak możesz zacząć powierzać swe decyzje. Zacznij od tych, które są całkiem proste, tak by nie pojawiał się lęk. Na przykład, zacznij od prostego pytania:

Co byłoby najlepszą rzeczą, którą mógłbym włożyć w swoje ciało na śniadanie?

Który z tych dwóch filmów najbardziej by mi się podobał?

A potem ćwicz wsłuchiwanie się w wewnętrzne przewodnictwo. I znowu – w ten sposób zaczniesz od sytuacji, które są dla ciebie w miarę „bezpieczne”. Następnie zaś przejdziesz do „poważniejszych” decyzji, póki ostatecznie nie powierzysz każdej swej decyzji – nawet najbardziej zwyczajnej. Twój umysł zostanie poddany korekcie – choć nikt tego nie zobaczy ani nie zauważy – tak więc w każdej chwili będziesz po cichu pytał:

Boże Ojcze/Matko, co chcesz, bym uczynił? Bowiem jedynie twój plan działa i jedynie twoja ścieżka usłana jest kwieciem cudów, mądrości, pokoju i spełnienia mej duszy.

Umiłowany przyjacielu, zacznij ćwiczyć podejmowanie decyzji, by każdą decyzję powierzać cichemu miejscu w swym wnętrzu, gdzie czeka na ciebie Przyjaciel, Nauczyciel.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 2 Lekcji 9 Drogi Przemiany.

Wszystkie wydarzenia są neutralne – DP, L9, pyt.2

Pytanie: Jeszuo, kilka razy wspomniałeś o tym, że wszystkie wydarzenia są neutralne. Czy mógłbyś proszę poruszyć ten temat głębiej i wyjaśnić go nam?

Odpowiedź: Umiłowany przyjacielu, byłbym przeszczęśliwy, odpowiadając na twoje pytanie, ale jest ono neutralnym wydarzeniem, które nie ma znaczenia! [śmiech]

Zaprawdę słyszałeś, jak mówiono ci to wiele razy i oczywiście ja nie jestem pierwszym, który powiedział, że wszystkie wydarzenia są neutralne. Co mamy przez to na myśli?

Istnieje taka chwila, nieznana myśleniu świata. Przechodzi ona niepostrzeżenie, niezauważona przez tych, którzy swe życie przeżywają uwiedzeni cieniami tworzącymi świat, gdyż są oni kierowani lękiem, osądem, zwątpieniem i winą. Jest to niczym zawirowanie w umyśle, które zasłania prostotę chwili, o której tu mówimy. W każdym z waszych doświadczeń jest chwila, w której rodzi się wydarzenie, przerwa – jeśli tak chciałbyś to ująć – w której twój umysł tego wydarzenia nie interpretuje. Ono po prostu powstaje. To jest jego rzeczywistość, jego „istność”, tak to nazwijmy. Ono po prostu powstaje. Nie wiesz, skąd się wzięło. Powstaje z Tajemnicy. W Prawdzie bowiem nikt, niktnie może powiedzieć, dlaczego cokolwiek w ogóle istnieje. Powstaje to z Tajemnicy – z energii tańczącej w nieskończonym kształcie form, rozpoczynając się, przemijając, a następnie się kończąc.

Świat, w którym żyjesz, ów świat energii zwany twym fizycznym wymiarem, jest niczym stały pokaz świateł – energia tańczy, opada, zmienia się. Istnieje chwila doskonałego pokoju, chwila, którą można pielęgnować, by ją szerzyć, tak by twój umysł zauważył niewinność każdego wydarzenia. Ale postrzeganie niewinności wymaga uzdrowienia lęku.

Wiele razy mówiłem wam, że zasadniczo istnieją tylko dwie emocje lub inaczej mówiąc: tylko dwa światy lub dwie rzeczywistości: Miłość i lęk. I spośród tych dwu, tylko jedno jest Prawdziwe: Miłość. Bowiem Bóg jest Miłością i nie stwarza Ona czegoś do siebie niepodobnego. Zatem lęk musi być uzdrawiany w umyśle i ciele dopóki ciało trwa, po to, by umysł mógł postrzec ową chwilę niewinności… obserwując wzbierającą z Oceanu Tajemnicy falę – bez potrzeby jej osądzania, bez potrzeby wznoszenia karteczki, głoszącej:

Daję jej 5 punktów lub 9.

Nie, to jest zła fala.

To jest dobra fala.

Co ta fala mi zrobi?

Och, nie chcę tej fali!

Znasz te wszystkie myśli.

Jest taka chwila, w której nienaruszona trwa doskonała niewinność każdego wydarzenia.

Co takiego zatem się dzieje, że neutralne wydarzenie zmienia się w takie, które naładowane jest znaczeniem? Posłuchaj uważnie, umiłowany przyjacielu, bo tu zawarte jest sedno każdego problemu, z którego musisz się przebudzić. 

Tu wydarza się postrzeganie. Postrzeganie jest niczym zabarwianie. Wyobraź sobie, że masz parę okularów i gdy wychodzisz na dwór, trzymasz je w dłoni, nie na nosie. I przez chwilę widzisz wszystko dokładnie takie, jakie jest. Następnie zaś, w następnej chwili, zakładasz na oczy błękitne szkła. Natychmiast świat, to, czego doświadczasz, zostaje zabarwiony w określony sposób.

Postrzeganie bardzo to przypomina. Jedyną różnicą jest to, że szkła te znajdują się głęboko w twym umyśle. Są one wykonane ze wszystkich twych przekonań, postrzeżeń i postaw, które przejąłeś od ludzi dookoła siebie, gdy starałeś się przystosować do świata. Stwarza to przekonania. I ty dosłownie będziesz wierzył, że to, co widzisz, jest „gdzieś tam”, gdy w rzeczywistości patrzysz przez szkła, pryzmat, soczewki swego własnego umysłu. Właśnie dlatego często mawiałem, że nie ma nic na zewnątrz ciebie.

Zatem gdy doświadczasz jakiegokolwiek wydarzenia, zauważ, jak reagujesz. A potem, jeśli naprawdę pragniesz pokoju, przestań uzasadniać swe postrzeżenia. Raczej udaj się do wnętrza i zapytaj z niewinnym zadziwieniem dziecka:

Ciekawe, czemu wybrałem ujrzenie tego wydarzenia w ten sposób? Ciekawe, czy mógłbym zobaczyć je inaczej? Być może to, co wygląda jak trauma, ma mi do zaoferowania skarb, jeśli tylko mógłbym się uciszyć i poprosić Pocieszyciela o prowadzenie.

Rzeczywistość twego „świata” jest taka, słuchaj uważnie: świat nie istnieje. Oznacza to, że nie dzieje się on na zewnątrz twego umysłu. Umysł jest wszystkim, co istnieje. A wolność bierze się z chęci, by wziąć za niego odpowiedzialność, tak aby Tajemnica, która sprowadza wszystkie wydarzenia, mogła być ujrzana w sposób, w jaki ty chcesz ją ujrzeć – z perspektywy wolności, mocy, bezpieczeństwa, pokoju; raczej z Miłości niż lęku.

Ponieważ zostałeś stworzony przez swego Stwórcę, aby stwarzać, stwarzasz bez ustanku. I póki nie nastanie przebudzenie (a to już inny temat), ty dosłownie stwarzasz świat swego doświadczenia za pośrednictwem soczewek swych własnych postrzeżeń. W każdej chwili jesteś wolny, by uzdrowić te postrzeżenia i by nauczyć się widzieć inaczej – by ostatecznie widzieć Oczyma Chrystusa. Chrystus zaś jest jedynie odzwierciedleniem Miłości, którą jest Bóg.

Bez względu na to, co powie egotyczna część umysłu, to jedno nigdy się nie zmieni: Wszystkie wydarzenia pozostają doskonale neutralne. Zatem jakąż wartość i jakie znaczenie mogą one mieć? Będą miały wartość i znaczenie, które wyłaniają się z twej decyzji na temat tego, którego głosu słuchać – głosu ego, który jest głosem lęku, osądu i poczucia niegodności, czy też Głosu Miłości, za pomocą którego Pocieszyciel interpretuje wydarzenia czasu, pokazując ci, jak można ich użyć dla twego przebudzenia i uzdrowienia, a idąc dalej – dla przebudzenia i uzdrowienia samego świata. Oto Głos, którego słucha Chrystus w tobie. Oto Głos, który mówi o przebaczeniu, o nieustraszoności, o mądrości i cierpliwości. To Głos, który służy jedynie jednemu celowi: temu celowi, który może na powrót przywieść do Domu każde z Bożych Dzieci, podnieść je do pokoju, którego szukają, wynieść z cierpienia i winy, do których się przyzwyczaiły.

Ci, którzy są w pełni przebudzeni, w polu czasu wyglądają bardzo zwyczajnie. Ale w swym umyśle, w swej świadomości oddali się oni przyzwalaniu Duchowi Świętemu, by interpretował każdą serię zdarzeń za nich. A Duch Święty dokona owej interpretacji tylko w taki sposób, który posłuży procesowi przebudzenia. Wydarzenia owe już dłużej nie mają innego celu niż zachodząca głęboko w umyśle korekta, która pozwala Miłości być pamiętaną i odnowioną tak, że Stworzenie może płynąć bez przeszkód.

Będziesz wiedział, że słuchasz głosu ego, gdy będziesz się spierał o poprawność swego postrzegania. Umiłowany przyjacielu, ucz się zatem pilnie praktykować w niewinności rozpoznawanie, że wszystkie wydarzenia są neutralne. Możesz to robić na wiele sposobów, które opisywałem za pośrednictwem wielu kanałów. Po prostu daj sobie pięć minut dziennie, w których zasiądziesz w fotelu i będziesz obserwował rzeczy dookoła siebie. I za każdym razem, gdy twój wzrok spocznie na jakimś obiekcie lub gdy może usłyszysz dźwięk telefonu lub coś podobnego, po prostu powiedz:

Nie wiem, czym to jest, ani czemu służy. Nie wiem nawet, jak to się tu znalazło. Spoczywam w niewinności i nie nakładam na to żadnego osądu.

W ten sposób zaczynasz rozwijać swój umysł na tyle, by pozwalał na poszerzanie owej luki, w której w twym umyśle chwila niewinności trwa wystarczająco długo, byś był jej świadomy. Ostatecznie, dosłownie mógłbyś zostać ukrzyżowany przez istoty, które przysięgają, że cię nienawidzą, a ty spojrzałbyś na to z opanowaniem i spokojem, mówiąc po prostu:

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. To jest po prostu neutralne wydarzenie. A ja pozostaję Jednym z Bogiem.

Ćwicz uważnie, umiłowany przyjacielu, i obserwuj. Zaczniesz odkrywać to, co nadal cenisz, i gdzie nadal trzymasz się swej potrzeby, by mieć rację co do swoich postrzeżeń. I po prostu zaproś Pocieszyciela, by przemienił twój umysł za ciebie.

To powinno być na teraz wystarczające.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 3 Lekcji 9 Drogi Przemiany.

Chrystusowa świadomość – DP, L9, pyt.3

Pytanie: Wyjaśnij proszę szerzej paradoks życia jako jedna Chrystusowa Świadomość, a równocześnie życia jako odrębne ciało i ego.

Odpowiedź: Umiłowany przyjacielu, posłuchaj uważnie, gdyż przechodzimy do puenty. W Chrystusowej Świadomości niemożliwe jest żyć jako odrębny umysł lub ego, ponieważ Chrystusowa Świadomość ustanowiona zostaje w transcendencji starego błędnego postrzegania, że żyjesz wewnątrz ciała i z niego spozierasz, a zatem, że jesteś oddzielony od innych z powodu odległości pomiędzy ciałami. W Chrystusowej Świadomości dosłownie czujesz i wiesz, że twa tożsamość to Duch. A Duch obejmuje wszystko. Dosłownie rozpoznajesz, że nie ma nic na zewnątrz ciebie.

Tak, jest całkiem prawdziwe to, że ciało-umysł, z którym kiedyś zwykłeś się utożsamiać, nadal trwa. Ale został on przetłumaczony. Został przemieniony, ponieważ twoje jego postrzeganie zostało naprawione. Uświadamiasz sobie, że twoja zdolność do bycia świadomym jest darem od Boga, który cie stworzył. Ta moc bycia świadomym jest mocą samego Ducha. Zatem nie jest to już dłużej „mój” ciało-umysł, „mój” egotyczny umysł, to po prostu „ciało”, „umysł”. I jest ono powierzane Duchowi z każdym oddechem, z każdą myślą.

Taka więc jest pointa. A wedle tego, jak zadajesz to pytanie, jest to niemożliwe. Nie możesz żyć jako Chrystusowy Umysł i nadal być odrębnym ciałem i ego.

Najwyższy stan świadomości zatem to stan, w którym postrzeganie zostało naprawione. A ciało-umysł kroczy po tej planecie, dopóki ona trwa, ale teraz – zamiast być tobą, jest po prostu narzędziem Ducha. Nie jesteś już dłużej utożsamiony jako on lub z nim. Spoglądasz na swe dłonie i stopy, patrzysz na głowę, przypatrujesz się myślom, które przychodzą i odchodzą, i uświadamiasz sobie, że ciało-umysł nigdy nie mógłby mieć żadnego celu ani wartości poza tym, którą daje mu Bóg. Ty zaś zrezygnowałeś z posiadania go. Powiedziałeś:

Ojcze, jest całkiem oczywiste, że nie wiedziałem jak żyć szczęśliwie, w radości i pokoju. Oddaję siebie – daję to wszystko – na powrót Tobie. Ty tego używaj. A ja pójdę tam, gdzie chcesz, bym się udał. Zabiorę ten szkielet, to ciało, gdziekolwiek Ty chcesz, by ono poszło. To już dłużej nie ma dla mnie znaczenia. Jestem tu jedynie po to, by być w pokoju i oferować ten ciało-umysł jako jedną z możliwości objawienia drugiej osobie Miłości, ofiarowania światu mądrości. Nie jestem nawet do tego przywiązany, wszystkie rzeczy należą do Ciebie.

Zatem umiłowany przyjacielu, gdy kroczysz przez swój dzień, zacznij zauważać, jak myślisz o swym ciele. Jak wiele razy mówisz „moje” ciało, „moje” ego, „moje” myśli? Zacznij tworzyć przerwę, mówiąc po prostu: ciało, egotyczny umysł (który tak naprawdę nie należy do nikogo, a który jest przemijającą jakością umysłu, która wydaje się być podzielana przez wiele istot), myśli. Czy gdybyś siedział nad oceanem i patrzył na wznoszenie i opadanie fal, to mówiłbyś:

Ta fala należy do mnie i do nikogo innego?

Oczywiście, że nie. Powiedziałbyś:

O, teraz przypływa fala.

Czy możesz nauczyć siebie w trakcie swego dnia robić to samo?

O, ciało zmywa naczynia.

Ciało chodzi po trawie.

O, myśli przepływają przez umysł.

Czy możesz stać się Świadkiem lub też obserwatorem tego, co się pojawia i znika? Im bardziej bowiem rozwijasz jakość Świadka, tym bardziej świat staje się przezroczysty i tym bardziej uświadamiasz sobie, że jesteś Obserwatorem wszystkich myśli. Jesteś Widzącym wszystkie rzeczy. Jesteś Duchem. Jesteś niczym ocean, w którym fale powstają i znikają. I zaczniesz się utożsamiać – nie z ciałem, nie ze szczególną osobowością czy historią – utożsamisz się z tym, co obejmuje, ufa i przyzwala na wszystko. Będziesz Duchem. A wtedy będziesz znał odpowiedź na swoje pytanie, gdyż nie można na nie odpowiedzieć intelektualnie. Można ją poznać i żyć nią bezpośrednio.

To powinno dać ci okazję do zatrzymania się.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 4 Lekcji 9 Drogi Przemiany.

Prądy wznoszące i opadające – DP, L9, pyt.4

Pytanie: Czy możesz powiedzieć coś na temat tego, do czego postrzeganie ruchu New Age odnosi się jako do podejścia „wznieść się ponad to i stąd wyjść” – do płynięcia z nurtem wzniesienia i ignorowania tego, co my zwiemy „strefą cienia” oraz o tym, jak zbalansować… jak nie zaprzeczać cieniowi? Czy możesz po prostu odnieść się do tego płynięcia z nurtem wzniesienia i zstępowania (w czasie krótszym niż 10 minut)?

Odpowiedź: Umiłowany przyjacielu, temu pytaniu dobrze by było poświęcić z godzinę, albo i kilka godzin. A jednak dam ci odpowiedź w dwie minuty. Jedyne pytanie, to: czy będziesz w stanie uświadomić sobie tę Prawdę w siedmiu lub ośmiu minutach, które ci wtedy zostaną? [śmiech]

Oto odpowiedź: Szukający musi stać się tym, który odnalazł. Pragnienie, by płynąć z nurtem wzniesienia jest subtelnym aspektem doświadczenia szukania. Przebudzone serce obejmuje wszystko, ufa wszystkiemu, niczemu nie zaprzecza. A jeśli jesteś w tym świecie, to to, co nazywasz „cieniem”, można kochać równie łatwo, jak jakiekolwiek mistyczne doświadczenie. Pragnienie, by trzymać się tamtego nurtu, nie jest niczym więcej niż pragnieniem, by czegoś unikać. Jeśli wiesz, że jesteś Duchem, nie ma dokąd iść. Istnieje jedynie miłujące obejmowanie tego, co jest, by mogło ono zostać przywrócone chwili, poprzez którą szerzy się Miłość.

Zatem obejmij wszystko, ufaj wszystkiemu, przyzwalaj na wszystko, przekraczaj wszystko. To powinno wystarczyć na teraz. Ale w tym jest wiele treści do kontemplacji.

Czy udało mi się to zawrzeć w dwóch minutach?

– Tak, doskonała robota.

To dlatego, że spędziłem tyle czasu, płynąc z nurtem wzniesienia. [Śmiech] Ale co więcej, to dlatego, że poświęciłem czas na objęcie grzesznika, grzechu, złudzenia cierpienia i przyniosłem Miłość mym braciom i siostrom – zwracając się ku temu, co brałem za ciemność, po to tylko, by odkryć, że w jej wnętrzu trwało Światło Boga i że nic w żaden sposób nie mogło mnie skrzywdzić. Stałem się wolny, gdy przestałem szukać Boga i pozwoliłem, by Bóg znalazł mnie.

Zatem ten, kto stara się dokądś pójść, odgrywa tylko ten sam egotyczny wzorzec. Tylko Miłość jest Prawdziwa. I w tej chwili [pstryka palcami] obecny jest Chrystus. Pojednanie się dokonało. W mgnieniu oka powstał Mistrz.

Ale ponownie, chcemy zasugerować, żebyś stworzył kontekst, w którym pytaniu temu można poświęcić więcej uwagi.

Tak więc powiadam wszystkim tu obecnym: pamiętajcie, że nic nie dzieje się przez przypadek. A wy podjęliście decyzję, by przeznaczyć na to czas. Zdecydowaliście się przeznaczyć czas na to, by znaleźć się w tym pomieszczeniu – nie przez przypadek – ale dlatego, że już jest w was miejsce, które wie, jak słuchać przewodnictwa serca. Zatem ufajcie temu przewodnictwu we wszystkim. Nie jesteście sami. A moc Miłości Boga jest z wami nawet teraz, i będzie z wami przez całą wieczność.

Niech więc pokój będzie zawsze z wami.

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do lekcji Lekcji 9 Drogi Przemiany.