Ciemna strona (Droga Serca, Lekcja 6, pytanie 2)

Pytanie: Czy możesz powiedzieć coś o potrzebie lub braku potrzeby bezpośredniej pracy z ciemną stroną, zarówno na planie fizycznym, jak i astralnym?

Odpowiedź:

Jeszua: Tak, mogę. [przerwa]

A powiesz coś?

Jeszua: A to już inna kwestia.

Zaprawdę, umiłowany przyjacielu, wpierw spójrz uważnie i rozpoznaj owo miejsce w swym wnętrzu, z którego wyprowadzasz linię oddzielającą to, co jest światłością od tego, co jest ciemnością. Pamiętaj bowiem, że cierpienie rodzi się w rozdwojonym umyśle; umyśle, który widzi konflikt, podział, oddzielenie. Jeśli prawdą jest, że jedynie Miłość uzdrawia a ja cię zapewniam, że tak jest to czy możesz spojrzeć na to, co nazwałeś ciemnością, i odkryć tam światło, sam ową ciemność rozświetlając? Czy w królestwie doświadczenia, w królestwie Stworzenia takim, jakim ty je znasz istnieją ciemne moce? Tak, ale nie mam tu na myśli tego, że istnieje moc oddzielona od ciebie lub pozostająca poza zasięgiem Bożej Miłości, posiadająca moc, by kierować, wpływać lub kontrolować cię w jakikolwiek sposób. Ciemność… Gdy twa podróż dobiega kresu, widzisz, że ciemność to nic więcej jak część twego własnego istnienia, która została odrzucona i pozbawiona miłości. Gdy bowiem kochasz to, co postrzegasz jako ciemność, to odzyskujesz ją jako część siebie. A kochając, przemieniasz ją. I moc, którą jej dałeś, oddzielając się od niej, powraca do ciebie, czyli tam, gdzie ona naprawdę przebywa.

Czy istnieje różnica między tym, co można by określić mianem „ciemności”, czyli światem, w którym żyjesz, poruszasz się i funkcjonujesz pozornie jako ciało w czasie i przestrzeni a tym, co nazywasz „planem astralnym”? Nie. Wszystko istnieje dokładnie tu, gdzie jesteś ty. Przebywasz bowiem na tym planie w takim samym stopniu, w jakim w tej chwili siedzisz na podłodze. Świat astralny jest astralnym tylko dlatego, że wycofałeś z niego swoją świadomość i ograniczyłeś ją jedynie do wymiaru fizycznego. Zatem, gdy patrzysz z wnętrza ciała, wydaje się, że istnieje inny wymiar, który postanawiasz nazwać „astralem” i w którym rzeczy są ukryte przed twym wzrokiem. A one wcale nie są ukryte. One po prostu są dla ciebie niedostępne, jeśli posługujesz się fizycznymi oczami. Lecz gdy użyjesz swego wewnętrznego oka, nic nie będzie skryte.

Świat astralny i energie go zamieszkujące są zatem tylko i wyłącznie tym, co zamieszkuje twą własną świadomość, twój własny umysł. A w jaki sposób można pracować, czy radzić sobie z tymi ciemnymi mocami? Tu, gdzie jesteś w swym trójwymiarowym doświadczeniu jako ciałoumysł, masz po prostu patrzeć z miłością na swego brata lub siostrę i dotykać ich swoimi słowami, swym uśmiechem, koniuszkami palców, wypowiadanymi słowami, tak aby Miłość się szerzyła i dawane było przebaczenie. Sposób postępowania z licznymi mocami i istotami, które wydają się przebywać w niewidzialnych światach, nazywanych przez wielu astralem, jest dokładnie taki sam. To jest tym samym, ponieważ jedynie Miłość uzdrawia.

Przemyśl dobrze, co jest ci ofiarowane w tej odpowiedzi. Rozważ to głęboko. Biorąc pod uwagę punkt, w którym teraz jesteś w swym umyśle, w ciągu trzech kolejnych tygodni zaczniesz doświadczać pewnych całkiem ciekawych objawień. Poczujesz dosłownie, jak zmieniane jest „okablowanie” w twym umyśle, co spowoduje przeskok na zupełnie nowy poziom postrzegania, rozumienia i naturalnych zdolności. To bowiem, co wydaje się niewidzialne w światach astralnych, zaczniesz widzieć tak wyraźnie, jak widzisz swoją dłoń. Przyjemnych podróży!

 

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do pytania 3.