Wyjątkowość, świętość, seksualność – DP, L11, pyt.3

Pytanie: Czy możesz powiedzieć coś o wyjątkowości i świętości w odniesieniu do wyrażania seksualności?

Odpowiedź: Po pierwsze, może to być dla ciebie zaskoczeniem, ale wielu kojarzy seksualność z ciałem. To wydaje się całkiem naturalne, nieprawdaż? A jednak ciało jest ostatnim poziomem ekspresji prawdziwej seksualności.

Czym zatem jest seksualność? Jest to sama moc – stwórcza moc – energii samej w sobie. Mógłbyś powiedzieć, że Bóg, twój Stwórca, jest czystą seksualną energią, ponieważ Miłość promienieje tak czystym stanem istnienia (nie użyję tu słowa „wysokim”, ponieważ zakłada ono postrzeganie hierarchii), czystym stanem wibracji tak wypełnionym ekstatycznym świętowaniem Swej własnej natury, że Jego jedyną funkcją i pragnieniem jest stwarzać na Swoje podobieństwo. I to, co pojawia się z Tego Jednego, to Chrystus. Chrystus jest czysto seksualną energią.

Gdy rozpoczął się sen, zaczął on przejmować kontrolę w Umyśle jednego Syna Boga, początkowo po prostu jako chwilowa zabawa, ale potem zaczęło to być traktowane na poważnie – popadnięcie w niełaskę było wzięciem snu na poważnie – gdy ta wibracja zaczyna coraz bardziej i bardziej zstępować do przestrzeni i czasu, a następnie – w ciała, nadal chce wyrażać siebie. Ale teraz lęk i wiara w ciała uzurpowała sobie rolę seksualności i zaczęła ją postrzegać jako… powiedzmy, że ma ona wartość pomnażania więcej ciał. To jest funkcja ego. Nie ma potrzeby, by wytwarzać więcej ciał. Robiłeś to wystarczająco długo.

Gdy zatem znajdziesz się w stanie świadomości, w którym przynajmniej część ciebie nadal ceni ciało, poczujesz energię seksualną i będziesz musiał ją odczuwać, ponieważ energia seksualna jest energią kreatywną – to wszystko. Pragnieniem Miłości jest pomnażać Siebie, wyrażać Siebie, szerzyć Siebie. W ramach cielesnego używania seksualności najlepsze, co seksualność może zrobić, to powiedzieć komuś:

Akceptuję ciebie takim, jakim jesteś i widzę twoją niewinność. Dokonuję wyboru, by pozwolić, aby to ciało zostało użyte w taki sposób, by wyrażać prostą Prawdę.

Żadna ilość seksualności nie przebudzi Synostwa. Jakkolwiek ciało może – jeśli używane jest przez umysł w pełni oddany byciu Uczniem Chrystusa – stać się kontekstem, poprzez który Miłość pomaga rozpuścić lęki, brak poczucia własnej wartości, pewne ugruntowane lub skrystalizowane w umyśle twego brata lub siostry postrzeżenia. Ciało nie może być użyte, by coś zdobyć. Jego jedynym poczytalnym celem jest szerzyć lub dawać – to wszystko.

Zatem celem seksualności i ciała nie jest szukać przyjemności, ale przyzwolić na transformację i uzdrowienie złudzeń. Ponieważ ciało jest domem ego, a seksualność była uzurpowana przez ego dla niewłaściwych celów – jak chcesz to tak ująć – seksualność i ciało w twoim świecie jest miejscem ogromnej mocy. Za pośrednictwem tych energii może pojawić się wielki katalizator, ale również wielkie ryzyko, ponieważ pobudzają one najbardziej podstawowe miejsca w jaźni, w której ego próbowało stłumić prawdziwą kreatywność i próbowało ją przejąć jako swoją.

Najlepiej zatem, by do seksualności podchodzono w przebudzonym stanie tylko jako do rezultatu modlitewnej wdzięczności, nie wobec drugiej osoby, ale Boga, tak by ciało się rozluźniło i poddane zostało Przebudzonemu Umysłowi, który następnie pozwala, by Duch Święty informował, jak druga osoba ma być dotykana, jak do niej mówić – zawsze z perspektywy tego, że umysł widzi w drugim jego doskonałą niewinność i wyraża swoją akceptację, pełną akceptację drugiego. Nie po to, by coś dostać, nie po to, by wejść w posiadanie czegoś, nie po to, by być zadowolony, a nawet nie po to, by zadowalać, ale jedynie, by wyrażać niewinność Miłości.

Seksualność jest Bogiem – czyste i proste. We śnie staje się to zagmatwane, gdy umysł oddziela się i bierze na siebie lęk, zaczyna widzieć ciało jako coś rzeczywistego, zaczyna używać ciała, by coś dostać, zamiast używać go jako narzędzia komunikacji dla przyzwolenia Duchowi Świętemu lub też Chrystusowemu Umysłowi, by wyrażał poprzez nie to, co przynosi Synostwu uzdrowienie.

Czy seksualność zatem może być używana w święty sposób? Oczywiście! Ołówek może zostać użyty w święty sposób. To umysł decyduje o celu i wartości wszystkiego. Podjęcie decyzji, by seksualnych energii ciała używać jedynie jako czegoś, poprzez co Duch Święty może dotknąć innego umysłu i serca, i pozwolić im na zrelaksowanie się w akceptacji siebie, ponieważ są oni widziani i doceniani za to, czym są, a nie dlatego, że jest ktoś, kto próbuje coś od nich zdobyć – oto najwyższy użytek i wartość, jaką może mieć cielesna seksualność. A przy okazji, wszystko oprócz tego – wszystko oprócz tego – jest decyzją przeciwko Chrystusowi, to czyste i jasne.

Wspomniałeś terminy: „wyjątkowość” oraz „świętość”. W twoim świecie ego często postrzega, że to seksualność tworzy świętość połączenia dwojga. To jest myślenie wywrócone do góry nogami. Świętość nie wymaga żadnego ruchu, wymaga ona poddania złudzenia w każdym z dwóch umysłów. Święty związek, czy to podczas jedzenia pizzy, czy uprawiania tego, co nazywacie „seksem”… A tak przy okazji, wy cały czas uprawiacie seks, nawet gdy jecie pizzę… Świętość wydarza się, kiedy jakiekolwiek dwie istoty spoglądają do swych wnętrz i odrywają Prawdę, że nie ma braku. Następnie łączą się one, jednak nie po to, by coś zyskać, ale by stwarzać to, co dobre, święte i piękne. A tym może być pizza. Może to być ośrodek warsztatowy. A może to być to, co nazywacie „uprawianiem miłości”. Tak przy okazji, nie podoba mi się pojęcie „uprawianie” (ang. „making” – dosłownie „wytwarzanie” – przyp. tłum.) To robi ego. Wszystkie czyny zatem są natchnione z zupełnie innego miejsca świadomości, i to wszystko.

Wyjątkowość… Wyjątkowość nie jest niczym więcej, jak próbą, by użyć związku – z pizzą, z innym ciałem, z bratem lub siostrą – by coś dostać. To właśnie czyni związek wyjątkowym. To nie oznacza – świętość nie oznacza, że wszyscy żyją w domu sami i nikt nie jest w zaangażowanym związku, ponieważ w świętości Duch Święty daje natchnienie dla celu związku – z chwili na chwilę, i na kolejną chwilę. I jeśli wygląda na to, że właściwe jest, by dwoje zeszło się i zamieszkało pod tym samym dachem, nawet jako mąż i żona… to ta forma jest wtórna względem treści, do której przebudziło się każde z nich. Skoro forma jest rzeczą wtórną, to może zostać łatwo objęta i łatwo uwolniona, gdy owa treść wezwie do przetasowania kart. Wyjątkowość utrzymywałaby, że:

Nie, teraz, gdy jesteśmy razem, liczy się forma.

Ego kocha formę, gdyż wierzy ono, że forma może dać mu bezpieczeństwo, którego ono potrzebuje, podczas gdy próbuje ono przetrwać w swoich lękach. Umysł przebudzony do świętości jest nieustraszony i jedynie kocha. Tak więc forma stała się drugorzędna wobec treści.

Czy to ci pomaga w tym temacie?

– Tak.

Pytania warte zadania, nieprawdaż?

– Tak.

Zatem, być może, jeśli będziemy mieli nadzwyczajne szczęście, odpowiedzi na owe pytania okażą się pomocne.

W odniesieniu do tego ostatniego zatem, zasugerowalibyśmy wszystkim: Czy robisz z ciała i seksualności coś „wyjątkowego”? Lub też czy mógłbyś oddać nawet to uświęconej świętości celu, którą nadałby temu Duch Święty, i cenić to tak wysoce, że nie pozwolisz, by w sferę twego doświadczenia wkroczył żaden inny jej użytek? Tak, że każde połączenie z przyjacielem, z bratem lub siostrą jest doświadczeniem seksualnym – dochodzi do wymiany energii. Jest w tym Życie, a Życie jest Miłością, Miłość zaś jest Bogiem! Czy możesz wnieść tę obecność do chwili siedzenia naprzeciw przyjaciela i uśmiechania się, podczas gdy jecie pizzę, tak byś wiedział, że przeżywacie wielkie seksualne doświadczenie? Jesteś w ekstazie wiedzy, że Życie jest dobre, ponieważ dobro pochodzi od Boga!

A jeśli zdarzy się tak, że zrobicie to, co nazywa się obmacywaniem, dotykaniem, głaskaniem, kopulowaniem, wzdychaniem, falowaniem, i całą resztą, która wydarza się w pewnej małej formie ekspresji seksualnego połączenia, z czego twój świat zrobił coś tak wielkiego, to czy możecie razem wnieść obecność, tak aby tych dwoje, którzy się łączą, łączyli się, jakby byli Przebudzonym Chrystusem, służącym jednemu celowi: błogosławieniu siebie nawzajem akceptacją? Widząc niewinność drugiego, świętując wzajemnie swoją niewinność, bez kurczowego trzymania się siebie, bez zaborczości, bez lęku przed stratą. Bowiem tam, gdzie umysły połączyły się w Miłości, strata i oddzielenie nie są już dłużej możliwe.

Tak więc pozwolimy, by ta godzina dobiegła końca.

Przybywamy zatem jedynie dlatego, że cię kochamy. Przybywamy jedynie, by pozwolić Miłości nas natchnąć, a potem przekazujemy to poprzez matrix jednego konkretnego ciało-umysłu i zestawu strun głosowych, tak by słowa, które rozumiesz swym świadomym umysłem, mogły zostać przyniesione do twego pola energii, a jednak – użyte inaczej, ich znaczenie zinterpretowane inaczej; aby asystować ci w uwalnianiu złudzenia i przyzwalaniu, by do twego umysłu przyszła korekta. Oto nasz jedyny cel, ponieważ ty jesteś Synostwem.

Ponieważ jesteś Synostwem, jesteście tymi punktami Światła, które są z tej samej Jednej Substancji, co my. My zatem jesteśmy waszymi braćmi, siostrami – waszymi przyjaciółmi. I przychodzimy tylko dlatego, że was kochamy. Czy mamy wybór? Bynajmniej. Ponieważ twoje uzdrowienie i przebudzenie jest naszym. Twoje połączenie z nami w pełni jest uzdrowieniem Chrystusa.

Zatem zaprawdę niech pokój będzie z nami wszystkimi – zawsze. Czy to w twoim świecie, czy w naszym, w ramach wymiarów Stwarzania, tylko Miłość dzieje się naprawdę.

Amen.

Copyright by Jayem
Tłumaczenie: Maria i Rafał Wereżyńscy
www.DrogaMistrzostwa.pl

Przejdź do Lekcji 11 Drogi Przemiany.